Zakręcona

Odwiedziny u M były sympatyczne i wesołe, choć też trochę chaotyczne i hałaśliwe:) Przy czwórce dzieci, wizycie dziadka chłopaków i ich babci wracającej z masażu, akcji naprawy padów do grania i podgrzewaniu pierogów dla całej ferajny, spokoju nie było. Oni wszyscy przyzwyczajeni do takiego rwetesu i hałasu, mnie się ciężko było skupić, ale trochę udało nam się w tym całym ferworze pogadać i zdjęć ślubnych pooglądać. Mimo wszystko koniecznie chcemy spotkać się w gronie bez dzieci, także jakieś babskie kino lub wyjście na herbatę się szykuje. Oczywiście rewizyta też jest w planach, ale tu bez dzieci ni hu hu. Chłopaki koniecznie chcą się pobawić w nowym otoczeniu. Co do zabawy, to mieliśmy okazję obejrzeć Nintendo w użyciu – marzenie naszego szkraba, nad którym debatujemy od jakiego czasu. Z jednej strony fajna sprawa, bo można grać rodzinnie – i tak głównie u M się z tego korzysta, z drugiej trochę się obawiam tej chęci grania codziennie. Nie jestem zwolenniczką, ale faktycznie większość znajomych ma takie gry, dzieci opowiadają, nasz spogląda tęsknym wzrokiem i popłakuje, że jest poza.. W razie decyzji na tak, trzeba będzie mocno pilnować czasu gry i być stanowczym co do podjętych decyzji.

Na razie Młody wypisuje i powoli rozdaje zaproszenia, ja zaczynam rozglądać się za tortem i ślę wieści do znajomych, żeby termin w kalendarzu bukowali. Na dokładkę myślę już i o rodzinnym spotkaniu, choć to jeszcze kawał czasu, po drodze urodziny Taty, imieniny chrzestnej Młodego, potem moje imieniny. Tak czy inaczej temat świętowania opanowuje myśli i listopad zapowiada się radosny. W międzyczasie rezerwacje wizyt lekarskich – zgadnijcie na kiedy alergolog z pulmonologiem? Kombinowanie na szybko szelek do szkoły (jak dobrze, że są życzliwi dookoła i pożyczą) – bo dziś Dzień Szelek, jakby ktoś nie wiedział. Przynoszenie zabawki na lekcję opisową i dwa kolejne konkursy – jesienno-fotograficzny (zdjęcia mają być zrobione przez dzieci samodzielnie) i portretowy – świętego – wykonany techniką dowolną. Jakieś pomysły na technikę? Bo mi już głowa puchnie i zakręcona jestem:)

Reklama

26 myśli w temacie “Zakręcona

  1. annapisze19 21 października 2021 / 07:14

    Strasznie absorbująca ta szkoła. A Dzień Szelek – pierwsze słyszę. Dzień Jedzenia Lodów bardziej by mi odpowiadał 😁 Uściski 😘

    Polubienie

    • Mysza w sieci 21 października 2021 / 21:11

      Właśnie coś aż za bardzo z tym angażowaniem rodziców 😉 Ale ogólnie szkoła jest świetna, z dobrym podejściem do dzieci, z wysokim poziomem nauczania, no i wychowawczyni najlepsza jaką mogliśmy trafić. A dzień jedzenia lodów możesz sobie zrobić kiedy tylko najdzie Cię na nie chęć 🙂 Ściskamy cieplutko w ten jesienny czas 🤗

      Polubione przez 1 osoba

      • annapisze19 22 października 2021 / 11:14

        Myszko, jak na dobrą szkołę i wychowawczynię MK trafił, to jakby los na loterii wygrał. Dobry bagaż na całe życie. Super!
        Co do lodów – masz rację, hi hi, trzeba będzie wpisać w kalendarz taki dzień 😀 Uściski dla całej trójki 🍀

        Polubienie

      • Mysza w sieci 22 października 2021 / 13:39

        Trafił bardzo dobrze, tylko czy my to 😉 Dzień wpisuj i smacznego 🍨 Uściski Aniu i miłego!

        Polubione przez 1 osoba

  2. blubraa 20 października 2021 / 14:41

    Podziwiam! Chyba zeariowałabym z taką ilością biegających i bawiących się dzieci. Chociaż pracowałam w przedszkolu… Zmęczona wracałam do domu jak piorun! 😉
    A gry… Tak, z jednej strony się nie chce, a z drugiej szkoda dziecka, bo wszyscy dookoła mają, tylko nie ono. Byle, tak jak piszesz, z umiarem i w „normalne” gry, to będzie spoko. 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2021 / 15:14

      W takiej sali, przy większych dzieciach jest plus, bo mogą sobie latać samodzielnie. Młodsze trzeba pilnować, ale od tego będą ich rodzice;) My planujemy siedzieć sobie w kolorowej sali jadalnej i oddawać się przyjemności pogaduch 🙂 A z tymi elektronicznymi grami to urwanie głowy, dla mnie temat mógłby w ogóle nie istnieć. Jedyna gra jaką pamiętam to zbieranie jajek do koszyka, przez wilka i zająca 😉

      Polubienie

      • blubraa 20 października 2021 / 15:19

        Dokładnie! Ale czasy się zmieniły i cóż – taka jest teraz dziecięca rzeczywistość. My takich gier i pokus nie mieliśmy. Chociaż ja pamiętam swoją zazdrość o comodore czy lalki Barbie (jak już wchodziły). Nic to, przeżyłam bez tego.
        A dzieciaki owszem, w przedszkolu mogą sobie latać. Kiedy mogą. 😉 Bo są i zajęcia, i posiłki, i różne wypadki,które trzeba ogarnąć. I zazwyczaj byłam sama na 10-15. To nie jest łatwa praca. 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 21 października 2021 / 21:23

        Zmieniły się czasy i to bardzo, a gry dla dzieci są teraz wszędzie i kuszą te maluchy nieustannie. Nie da się odciąć całkowicie ale też trzeba pilnować tematu bardzo. O lataniu luzem myślałam w kontekście sali zabaw na urodziny 🙂 Przedszkole było wspaniałe, ale wierzę że niełatwo tam pracować, trzeba mieć ogrom cierpliwości, zapału i odporności na dziecięce szaleństwa 😉 Podziwiam..

        Polubienie

      • blubraa 21 października 2021 / 22:36

        To tak, w sali zabaw co innego. Zwracam honor. 😉 A te gry i inne pokusy… Jeśli są mądrzy rodzice (a Wy z M jesteście mądrzy), to nie ma obaw i na pewno będzie umiar w dawkowaniu przyjemności. 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 21 października 2021 / 23:15

        Dziękuję Ci za dobre słowo 🙂 Postaramy się pilnować, wydzielać czas i nie dać się grom różnym zwariować.

        Polubienie

      • blubraa 22 października 2021 / 00:02

        Przy Was Młody ma dużo innych zajęć, które mu serwujecie. I chwała Wam za to! 🙂

        Polubienie

      • Mysza w sieci 22 października 2021 / 00:15

        Czasem nawet czasu nie wystarcza na te nasze pomysły 😉 Ale już on się postara, żeby na grę czas się znalazł.. Choć jednak rozsądek musi brać górę, a poza tym szkoła, zadania domowe, wyjście na dwór, spotkania towarzyskie i zabawy z nami powinny być ważniejsze!

        Polubione przez 1 osoba

  3. Nika 20 października 2021 / 13:27

    Z tym pilnowaniem czasu gry niestety ciężko być twardym, ale wydaje mi się, że to najsensowniejsze rozwiązanie. 🙂
    A piosenka idealnie dobrana do treści. – brzmi na to, że duuuużo się dzieje. :))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2021 / 15:07

      U mnie tak zawsze, ale o ile pozytywnie to nie mam nic przeciwko 🙂 Pilnowanie czasu to podstawa, bo wiadomo jak gry potrafią wciągnąć. Zwłaszcza dziecko..

      Polubione przez 1 osoba

  4. katasza 20 października 2021 / 13:19

    Również uważam, że gry nie są złe same z siebie, niektóre to nawet całkiem rozwijające – choć wiadomo, w głupoty też się chętnie gra. Największa wada, że to kolejny czas przed ekranem. Na miejscu Młodego też bym chciała konsolę. 😀 Najlepiej z kamerką, wtedy są też różne fajne gry ruchowe. Kilka lat temu miałam okazję pograć na Xboxie i tylko te ruchowe mnie wciągnęły (boks był najlepszy, tylko musiałam mieć partnera), raz dałam się namówić na jakieś wyścigi i po paru minutach rzuciłam padem i poszłam. 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2021 / 14:50

      Wyścigi to kompletnie nie dla mnie, w głowie mi się od nich kręci 😉 Jeśli już, wybrałabym gry strategiczne, te w których coś trzeba zbudować, zdobyć jakieś punkty. A co do ekranu, to nawet wolałabym ten większy w tv niż na telefonie czy w tablecie, a i tak gier w dzisiejszym świecie nie unikniemy.. Takie ruchowe też są na Nintendo, po dokupieniu ringa, ale to już za drogo cała impreza na raz.

      Polubienie

      • katasza 20 października 2021 / 15:48

        Mnie nie szło i się zdenerwowałam. 😀
        Lubiłam grać, gdy byłam nastolatką – właśnie w jakieś strategiczne, gdzie się coś buduje, albo strzelanki. W wyścigi wtedy nawet też. Obecnie tylko takie statyczne, gdzie trzeba coś poukładać.
        Znajomy, który kiedyś sobie na delegacji kupił tego Xboxa, na którym grałam (bo dzięki niemu wszyscy mieli zabawkę), zamówił używanego, zawsze to trochę taniej, a był w doskonałym stanie.
        Wadą jest jeszcze, że te gry potrafią wciągać…

        Polubienie

      • Mysza w sieci 21 października 2021 / 21:37

        Właśnie tego obawiam się najbardziej, czy damy radę zapanować nad chęcią grania i nad tym by nie dać się kusić tym oczętom proszącym o jeszcze pół godzinki gry 😉 Nic to trzeba będzie być twardym.
        Musiałaś być dobra w te gry, mi jakoś nie szły wyścigi i działania pod presją czasu. Wolałam układanki, pasjanse, kulki itp. Używany sprzęt to jednak ryzyko, bałabym się że coś nie będzie działać tak, jak trzeba..

        Polubienie

  5. UnstableTrip 20 października 2021 / 11:53

    Gry nie są takie złe jak je Media malują. Nie ulega jednak wątpliwości że to dodatkowy obowiązek dla rodzica by pilnować czasu i treści w jakie nasza pociecha gra. Na Nintendo jest wiele gier kierowanych szczególnie dla dzieci, rozwijają ich wyobraźnię, kreatywne myślenie a także umiejętność radzenia sobie z problemem zamiast poddawania się przy pierwszej porażce. Myślę że gry są znacznie lepsze niż YouTube czy inne social Media. I łatwiejsze do kontroli.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2021 / 14:39

      Obowiązek na pewno, według mnie też trochę za wczesna pora na to i zdecydowanie wolę gry planszowe. Zresztą bez względu na decyzję i tak chcę żebyśmy nadal grali w planszówki i mieli swój czas. Jednak z grą na tv też można go mieć, byle tak jak piszesz, pod kontrolą 🙂

      Polubienie

  6. Ultra 20 października 2021 / 11:51

    Lepiej mieć czas zajęty, więc będzie weselej, bo ze znajomymi, rodziną. 🙂
    Serdeczności zasyłam

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2021 / 12:26

      Takie pozytywne zajęcia są jak najbardziej mile widziane 🙂 Pozdrawiam i miłego dnia..

      Polubienie

  7. okularnicawkapciach 20 października 2021 / 10:41

    takie spotkania trzeba planować, oj trzeba z wyprzedzeniem. Ja mam zajęte weekendy do końca roku praktycznie! Nie wiem co się dzieje,.że ten czas tak pędzi?

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2021 / 10:47

      Chyba właśnie to, że dużo się dzieje 🙂 Czas pędzi, ale dobrze że są spotkania, bliscy dookoła, fajne przeżycia. Gorzej gdyby się nic nie działo i było smutno. Także dobrze jest!

      Polubione przez 1 osoba

  8. fuscila 20 października 2021 / 10:28

    U Ciebie jak zwykle dużo się dzieje! Ale w sumie to chyba normalka, jak ma się dziecko, które dopiero co do szkoły poszło! Myślę sobie jednak, że kiedyś było prościej, bo mniej bodźców i możliwości działania, ale może się mylę! Dla mnie to już cała epoka!
    Cały worek serdeczności podrzucam! I sił życzę!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2021 / 10:38

      Chyba tak było, zdecydowanie spokojniej i choć bez wielu możliwości, to samodzielnie zawsze dało się coś wykombinować. I chyba bardziej to cieszyło. Teraz trochę czuć presję, bo inne dzieci mają, bo chciałoby się dziecku nieba przychylić. A że wszystko jest dostępne, możliwe i na wyciągnięcie ręki to trzeba pilnować granicy tego rozpieszczania 🙂 W temacie szkoły też było dla rodziców spokojniej, dzieci bardziej samodzielnie musiały zadbać o naukę. Teraz dostajemy wiadomości, że mamy ich pilnować, uczestniczyć i że nauczyciel pokazuje jak się uczyć, a my mamy to z dzieckiem trenować. Trochę to nie bardzo.. Mimo wszystko trzeba sobie radzić, więc życzenia się przydadzą, a serdeczności wzajemnie przesyłam :))

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s