Wichury

Przetaczają się wichury. Potężne za oknem, w kraju, w edukacji (z tymi spodniami to na serio?). Tajfuny w tempie podwyżek (mam wrażenie, że co wyjście do sklepu to drożej), kompromitacji naszego kraju i coraz to gorszych i bardziej żenujących decyzji. Tymczasem na przekór wszystkiemu żyć trzeba, jakoś sobie radzić i nie dać się zwariować. Gdybyż tak można było odciąć się od tego szaleństwa i żyć spokojnie.. Jak te nasze kwiaty na balkonie, które mają się dobrze i pod koniec października kwitną w najlepsze..

Jednak niedługo trzeba będzie je schować w domowe pielesze, bo zapowiadają się mroźne noce i tego to już na pewno nie zniosą. W związku z tymi chłodami zakupiłam sobie nowy, ciepły sweter – który pewnie jeden sezon da radę wytrwać. Mam wrażenie, że teraz większość produkcji jest taka jednosezonowa. Buty po ostatniej zimie powinnam wymienić, w kurtce odpadł zatrzask, a nasza kuchnia woła już o pomstę do nieba. Po urodzinach Młodego trzeba się za nią porządnie zabrać i może wtedy do Świąt damy radę temat zakończyć. Tak sobie marzę.. I z tymi marzeniami pod powiekami rozpoczynam weekend, który zapowiada się pogodowo chłodno, ale z rodzinnymi przyjemnościami urodzinowo-imieninowymi w tle. Miłego życzę!

34 myśli w temacie “Wichury

  1. stopociechblog 25 października 2021 / 18:52

    Fajnie, że masz marzenia remontowe. Mi urodziły sie tak niespodziewanie i dziś pierwszy raz będę spała na sofie świeżo zakupionej. Wielkie łoże wystawiłam. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię. I nowy kolor ścian mi się marzy.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 25 października 2021 / 19:57

      Jeśli tylko jest możliwość warto realizować marzenia:) Twój pokój zyskał dużo miejsca dzięki tej sofie. Łóżko miałaś bardzo ładne, ale faktycznie prawie całą przestrzeń zajmowało. Ciekawa jestem jak tam teraz u Ciebie wygląda 🙂 U nas i remont kuchni się szykuje i wymiana narożnika, na wygodne spanie..

      Polubienie

  2. optymista13 25 października 2021 / 15:31

    Dzisiaj jakby już mniej dmucha, trzeba pomyśleć, jakby tu ocieplić drzewka na zimę? 🙂

    Polubienie

  3. ms.blond 25 października 2021 / 10:12

    Mnie ceny zaczynają naprawdę przerażać. Każde wyjście do sklepu to zaskoczenie.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 25 października 2021 / 10:24

      Dziś też takie miałam, chciałam kupić sałatę w doniczce, jeszcze dwa dni temu była po 3,99 dziś po 5,50. Paliwo zaraz 6 zł, a z nim to już wszystko mocno w górę. Zastanawia mnie, do jakiego pułapu to wszystko dojdzie i kiedy gwizdnie.

      Polubienie

  4. cieniewiatru 24 października 2021 / 18:45

    Niestety to prawda, że teraz wszystko jednosezonowe…sweterek po kilku praniach nie nadaje się do noszenia itp. A ja chomik jestem i jak w czymś lubię chodzić to trzymam póki dobrze wygląda i w ten sposób mam dwa domowe sweterki, które mają ze 20 lat i deszczówkę na polarze z podobnego okresu…
    Dobrego tygodnia 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 24 października 2021 / 22:28

      Takie 20 letnie modele i ja do niedawna posiadałam, niestety z racji zmieniających się gabarytów z części musiałam zrezygnować. A szkoda, bo choć od chomikowania już się trochę uwolniłam, to za jakością tamtych rzeczy tęsknię. Co z tego, że znajdzie się śliczny i pasujący ciuch, jak za rok (albo.i szybciej) trzeba szukać nowego.. Nic to, jakoś trzeba w tym nowym świecie funkcjonować 😉 Dobrego i dla Ciebie, trzymaj się dzielnie i wytrwałości!

      Polubienie

  5. Tatul 22 października 2021 / 21:14

    Postępuje nieuchronne. Polska Złota Jesień ma się jeszcze dobrze. Wciąż mnóstwo miejsc zachwyca barwami, ale są już drzewa pozbawione liści, albo prawie łyse.
    Trzeba przechodzić na nowe warunki atmosferyczne.
    Warto szukać rzeczy praktycznych i trwałych, a takie są wciąż dostępne

    Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2021 / 22:47

      Może i są, ale mam wrażenie, że na takie nie trafiam. Może są nie w tej półce cenowej, na którą mnie stać. Złotą jesień lubię najbardziej i liczę jeszcze na kilka słonecznych dni, mogą być nawet chłodne, byle by wiatr głowy nie urywał:)

      Polubienie

  6. fuscila 22 października 2021 / 13:41

    Właśnie się zastanawiam, czy podesłać Ulce włóczki zalegające w „kejfisiu”! Ale chyba wyślę! Bo i tak, jak zacznę machać drutami, to mi rączki odmówią posłuszeństwa, co sprawdziłam nie raz, nie dwa.! A kiedyś? Wszystko na drutach robiłam. Dzieckom, Małżowi, sobie! Ech!!!
    Trzymaj się ciepło Moja Miła! I Twoi też – niech się trzymają! :-))))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2021 / 22:40

      Skoro masz potem cierpieć katusze, to faktycznie lepiej wysłać (zawsze można się uśmiechnąć po prośbie nad zrobieniem z nich i czegoś dla Ciebie ;)) Szkoda, że już nie możesz machać, jak kiedyś. A sama przecie widziałam jakaś zdolna w tym temacie! Dziękuję Ci serdecznie 🤗 i wzajemnie ciepełka w MBD i okolicy życzymy 🙂

      Polubienie

  7. katasza 22 października 2021 / 13:27

    Nie cierpię wymieniać ciuchów i butów! Konieczność kupowania nowych co roku to jak jakiś koszmar, jak dotąd mam szczęście i spokojnie wystarczają na kilka. A jak się da, czyli zepsuje się tylko zamek albo puści szew, ale reszta jest w porządku, to reanimuję, właśnie czekam, aż osiedlowa krawcowa wróci z urlopu, bo dwie kurtki czekają. Kiedyś sobie też zrobiłam dziurę w dżinsach podczas zakładania, wbiłam palce i przedarły się jak rajstopy – na szczęście teraz taka moda i to wygląda, jakby to było celowo, więc mogłam nosić. 😀 Niestety już się zaczynają niszczyć, a były takie cudowne, cienkie, mięciutkie, idealne na lato. :/ Rozczarowały mnie też ostatnio moje super wygodne sportowe buty z Reeboka, takie z poduszką powietrza w podeszwie, bo po dwóch latach ta podeszwa mi się starła i zaczęła mi fuczeć przy chodzeniu – i weź znowu szukaj idealnych butów.
    Moje kwiaty też jeszcze żyją, ale będę musiała pilnować, żeby je w porę schować. W tym roku też mam zamiar przezimować kaktusy zgodnie z zasadami, tylko jeszcze potrzebuję działającego termometru, żeby dla odmiany nie przemarzły. 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2021 / 22:36

      Niby markowe buty u Ciebie, a jednak też nie dały rady dłużej.. Kiedyś naprawdę ubrania wystarczały na kilka lat, nosiło się i nosiło. Ja w sumie lubię wymieniać ubrania, buty, ale tylko takie które nie dają efektu wow – zarówno w wyglądzie, jak i wygodzie. Te najlepsze, ulubione i miękkie chciałabym zachować na kilka lat. A tu lipa. Nad butami i dżinsami najczęściej ubolewam. Jak już się trafi idealne, a po roku trzeba szukać nowych, też mnie trafia.
      Właśnie się zastanawiam, czy już kwiatów nie schować. Może znienacka przyjść jakiś przymrozek nocą i nie chcę żeby zmarzły. Za Twoje kaktusy trzymam kciuki 🙂

      Polubienie

      • katasza 24 października 2021 / 11:10

        Były eksploatowane mocno i gdyby nie to fukanie, spokojnie bym jeszcze pochodziła, ale i tak rozczarowanie było… Teraz mam inne, bez tego powietrza i mam nadzieję, że posłużą dłużej.
        Dżinsów też nie lubię wymieniać, też się muszę naszukać… nie wspominając o innych spodniach. W ogóle przymierzanie ciuchów mnie męczy, przymierzę kilka i mam dość. 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 24 października 2021 / 22:22

        To tu akurat mogę przymierzać za Ciebie 😉 Potrafię przymierzyć 10 sztuk, odsiać kilka, a te pozostałe przymierzyć jeszcze raz. I jeszcze. Żeby mieć pewność, że te wybrane są najlepsze z możliwych. Spodnie chyba najtrudniej kupić, długość, szerokość i obwód w pasie jakoś nigdy nie chcą współgra. Jak jeden parametr gra, to drugi się wyłamuje. A za Twe nowe buty trzymam kciuki 🙂

        Polubienie

  8. okularnicawkapciach 22 października 2021 / 12:53

    nie lubię tej mody i ciuchów na jeden sezon… szczególnie w kwestii butów, co sezon nowe. Chociaż nie, obecne jesienne botki mam już 14 miesięcy, szok! 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2021 / 22:28

      Sukces wręcz! 🙂 Moje po jednym sezonie wyglądają fatalnie, koniecznie muszę kupić nowe.. Teraz jakoś wszystko wydaje mi się słabsze jakościowo, chyba właśnie po to by wydawać i kupować co roku.

      Polubione przez 1 osoba

  9. Zielonapirania 22 października 2021 / 12:24

    A ja dziergam! Przód i tył gotowe, kończę rękawy. Ale i tak moim ulubionym był długi gruby włóczkowe sweter z paskiem, używany pewnie ponad 10 lat, niestety skończył żywota. Włóczka droga, wydziergany taki sam na nowo byłby droższy ze dwa razy od tego że sklepu. Tyle, że pożylby ze cztery razy dłużej…
    I u mnie wieje, ale niebo błękitne i słońce jasne. Byłby piękny dzień na spacer, gdyby wiatr nie ukrywał głowy i nie zdzierał z człowieka kurtki i butów:))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2021 / 14:47

      Gdybym miała takie zdolności to i ja bym dziergała:) Niestety talentu brak, a nie raz próbowałam i nawet uczyłam się dziergania w szkole. Ponoć jutro słońce i błękity mają wygrać z wichurami. I mocno na nie liczę 🙂

      Polubienie

  10. aksinia-kawa-pudelka 22 października 2021 / 11:47

    Walcząc z jednosezonowoscia próbuje u rekodzielnikow i równolegle z secondhandami, ale idzie ciężko, przyzwyczaiłam się do wygody sieciowek.
    Tobie również miłego i udanego

    Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2021 / 13:48

      Kiedyś dużo polowałam w kupciuszkach, potem jakoś się zraziłam. Może jeszcze wrócę, bo rękodzieła trochę za drogo wychodzą. Dziękować serdecznie

      Polubienie

      • aksinia-kawa-pudelka 22 października 2021 / 18:46

        Rękodzieła taniej nie będą. Nawet żywicą podrożała, moim zdaniem zupełnie bez powodu, ale ceny włóczki naturalnej to za chwilę jedwab przeskoczą. Słabo. Rekodzielnicy mają do wyboru szukać etatu albo drastycznie podnieść cenę wyrobu.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 22 października 2021 / 22:44

        Całkowicie to rozumiem, ale pomimo zrozumienia, ubolewam. Te Twoje piękne puzderka, te akwarele! Czasem tak kuszą.. A tu trzeba nowe buty kupić i cóż poradzisz.

        Polubienie

      • aksinia-kawa-pudelka 23 października 2021 / 21:51

        Z mojego terenu – breslaurein.pl – retro. Te sukienki naprawdę inaczej leżą. I materiał. Dotykasz i skóra nagle krzyczy ‚tak, to JEST bawełna, marzę o tym od dekad’ bo jakimś cudem aktualna bawełna, nawet to 100% ogranic nie jest tak przyjemne dla skóry, jak tamta bawełna. Albo to sztuka auto-sugestii 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 24 października 2021 / 22:16

        Sztuka czy nie, chciałabym i ja poczuć tę sztukę dawnej, gęstej, miękkiej bawełny na skórze. A o tak dobrej jakości to już chyba zapomniałam..

        Polubienie

  11. Paulina 22 października 2021 / 11:21

    I ja sobie muszę jakiś ciepły swetr kupić, ale narazie przeglądam i nic ciekawego. jeden ładny znalazlam ale jak na złość bez mojego rozmiaru…:)

    Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2021 / 13:42

      Też jeszcze będę się rozglądać, bo ten owszem ciepły, ale chciałabym jeszcze jakiś taki bardziej wyjściowy 🙂 Powodzenia w poszukiwaniach!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s