Mrozy

Skrzynki kwiatowe oczywiście trafił szlag, nagłe minus 10 w nocy zmroziło wszystko. Ale cóż, są i plusy tych minusów. Może wirusy też wybije i mniej choróbsk dziecięcych będzie się pałętać. 

W domu remont pełną parą, szlifowanie załatwiło na biało całą okolicę, wnętrze szaf, komodę i wszystkie podłogi, łącznie z przeddomową wycieraczką. Mamy obiecane, że do środy będzie finito, wraz z malowaniem ścian na wybrany kolor. Jako, że pokój ma być w przyszłości chłopięcy beżowy z szarym ładnie rozjaśnią ciemnofioletowe wcześniej ściany. Beż owszem też był, ale w mniejszości, za to meble i dodatki dzięki temu będą pasowały. Farby jeszcze trzeba dokupić, bo w tamtym tygodniu nie zdążyliśmy. Zdecydowanie jestem za zamkniętymi sklepami w niedzielę, choć akurat teraz zakup by się przydał. Malowanie ma być od poniedziałku.

 

 

Mimo mrozu słońce na weekend dopisało i wybraliśmy się w zimowy plener. Na jeziorze gruby lód, nie zabrakło łyżwiarzy i morsów w przerębli. Mały ślizgał się na butach, a mnie od razu łyżwy się przypomniały. Tylko ten mroźny wiatr odstraszał, a może po prostu brak chęci. Jakoś dopiero wiosną człek odżywa i energii dostaje. Ale na takie widoki na szczęście wychodzić się chce.. Gotuję więc szybko pachnący rosół, pakujemy coś do chrupania dla malucha i lecimy na niedzielny spacer. Może jeszcze wykorzystamy zaproszenia do nowej papugarni, a potem dla rozgrzewki bigos u dziadków.

 

 

 

mróz na jeziorze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s