Uczta

Nie spodziewałam się. Naprawdę szłam na „Ennio” z myślą, że o rany taki długi film i to biograficzny, czy to był dobry pomysł, żeby do kina? Wprawdzie o wspaniałym i znanym człowieku i stąd zainteresowanie, ale jak ja przetrwam 2.5 godziny? Nie mówiąc o tym, że bilet prawie 30 zł, ale jednak chętnie z Blubrą się spotkam i do kina to ja jak najbardziej.

I cóż? A tuż, że opowieść, muzyka i emocje warte były i stówy za bilet, a czas umknął jak szalony i było mi mało. Mało tej niesamowitej uczty dla duszy i dla uszu, które to poznawały muzykę Morricone na westernach, włączanych namiętnie przez tatę. Na filmach z lat 70tych, 80tych, na „Misji”, którą tak mocno przeżyłam. Muzykę, która była rozpoznawalna, która zapadała w serce i bez której filmy i sceny z nich nie miałyby tej głębi, tworzonej przez sławnego kompozytora głową i sercem.

Talent ogromny, wiele lat niedoceniany i uważający, że nie zasługuje na wyróżnienie. Skromny człowiek, zaczynający od niechętnej gry na trąbce, który ucząc się i rozwijając umiejętności stał się wirtuozem. Choć nie tylko szkoła miała tu znaczenie, ale i dar od Boga, dzięki któremu potrafił muzyką opisać emocje, uczucia, a nawet przyrodę, czy charakter postaci.

Te wszystkie emocje towarzyszyły mi podczas seansu (a i nadal we mnie drgają), w połączeniu ze wspomnieniami, ze wzruszeniem, gdy Ennio wreszcie został doceniony i z niesamowitą energią, jaką od zawsze wyzwalała i wyzwala we mnie muzyka..

Reklama

14 myśli w temacie “Uczta

  1. Magdalena 17 lipca 2022 / 11:16

    Dziękuję za ten wpis 🙂 Muzyka Ennio wciąż gra i w mojej duszy.
    Pozdrawiam melodyjnie i słonecznie ☀️

    Polubienie

    • Mysza w sieci 17 lipca 2022 / 13:47

      Myślę, że gra w wielu duszach i fajnie, że taką ma moc 🙂 Dziękuję serdecznie i wzajemnie pozdrawiam wakacyjnie 🌞

      Polubione przez 1 osoba

  2. fuscila 12 lipca 2022 / 20:34

    Akurat parę dni temu, czytałam w Polityce obszerny artykuł o Ennio Morricone. Nawet nie wiedziałam, że bardzo często wspólnie tworzył muzykę z Andrzejem Korzyńskim!
    Odchodzą piękni ludzie, ale ich twórczość zostaje z nami! Po wsze czasy!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 13 lipca 2022 / 00:21

      I trzeba dziękować i doceniać, że taki talent był na tym świecie. Że wniósł tak wiele piękna i sprawił, że coś zwykłego stało się niezwykłe..

      Polubienie

  3. katasza 12 lipca 2022 / 11:39

    Mnie raczej biografie nie interesują, ale muzyczne filmy bardzo lubię, więc kiedyś pewnie nadrobię. No i z tymi biografiami to też jest tak, że niby nie lubię, ale o Eltonie Johnie był bardzo wciągający. 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 12 lipca 2022 / 11:57

      Tak naprawdę i ja się do biografii nie garnę, ale chciałam poznać choć trochę postać tego wielkiego kompozytora. Nie sądziłam, że opowieść wciągnie mnie po sam czubek emocji, momentami miałam łzy w oczach. O Eltonie też bardzo mi się film podobał, jak i o Freddie’m 🙂

      Polubienie

    • Mysza w sieci 12 lipca 2022 / 07:10

      Koniecznie! Ja też chętnie wrócę do tego filmu.. A Tobie życzę dziś długiego snu i wypoczynku 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s