Wypieczeni

Żeby nie było, że tylko plackiem na plaży leżymy, w poniedziałek ruszyłam z Małym do porządków. Takich naprawdę fest, ze wszelkimi zakamarkami, szafami i powierzchniami płaskimi. Tymi poziomymi i pionowymi też. Niby okna na wiosnę myłam, ale korzystając z upałów powtórzyłam całą akcję, żeby mieć spokój na dłużej. Syn dzielnie pomagał, mając wizję kolejnych kąpieli, po skończonej pracy. Mężu do nas na plażę dojechał i odpoczywaliśmy już razem wygrzewając się do samego wieczora.

A wczoraj wzięło mnie na pieczenie chleba. Mnie, która kiedyś daleka była od takich działań. Dla której piekarnik stanowił czarną magię i nie miała pojęcia, jak się do tego zabrać.

Tymczasem z nowym sprzętem, aż się chce. A kiedy jeszcze zaczyna w domu pachnieć chlebem.. Dzieje się magia.

Nie była to pierwsza próba, ale pierwsza w pełni udana i taka, po której chleb nadaje się do jedzenia:)

Chciałabym spróbować jeszcze innych wersji, potrenować trochę, by znaleźć dla nas przepis i chleb idealny. Ten jest trochę zbyt „ciastowy”, ale myślę, że prędzej, czy później dojdę do wprawy, konsystencji i smaku, który przypasuje wszystkim domownikom. W ogóle zapowiada się wzmożone gotowanie, bo wreszcie robot planetarny zamówiony i mam nadzieję, że nie tylko z wypiekami ruszę, ale i w innych potrawach pomoc będę miała.

Reklama

10 myśli w temacie “Wypieczeni

  1. annapisze19 30 czerwca 2022 / 17:38

    Chlebek wygląda apetycznie, mam wrażenie, że czuję zapach… 🙂
    MS to prawdziwy pomocnik mamy, brawo Ty, że tak fajnie Małego Księcia wychowałaś😀

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 czerwca 2022 / 22:40

      Jeszcze dużo do wychowania zostało, ale na dzień dzisiejszy jestem zadowolona 😉 A chlebem pachniało pięknie w całym domu, jednak to jeszcze nie jest taki chleb o jaki mi chodzi.. Musi być bardziej chlebowy 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. PaniKa 30 czerwca 2022 / 16:31

    chlebek wygląda apetycznie 🙂
    a to o piekarniku i czarną magią skojarzyło mi się z czarną dziurą jaką piekarnik może być 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 czerwca 2022 / 22:36

      Mój stary piekarnik był właśnie taką czarną dziurą, która pochłaniała i niweczyła większość planów pieczeniowych. Mam nadzieję, że teraz wreszcie coś z tego pieczenia zacznie wychodzić – jak z tym chlebem 🙂

      Polubienie

  3. Alex. 30 czerwca 2022 / 13:28

    Wygląda pysznie, za mną też chodzą domowe bułeczki i chyba wreszcie muszę je zrobić 😊😊

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 czerwca 2022 / 22:30

      Jak chodzą – nie ma wyjścia, trzeba zrobić 🙂 Też się do bułek szykuję, tylko jakoś w wakacje zamiast więcej tego czasu, to mam go mniej..

      Polubione przez 1 osoba

  4. Paulina 30 czerwca 2022 / 08:40

    Śliczny ten chlebek!:)
    A u Ciebie widzę wielką chęć i zapał…:)

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 czerwca 2022 / 09:13

      Trzeba korzystać póki trwają 😉 Na pewno jest to zasługa nowej kuchni i sprzętów, ale kto wie, może te chęci zostaną ze mną na dłużej 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s