Tuż tuż i po feriach już

Pamiętam wizję dwóch tygodni z dzieckiem, od rana do wieczora. W naszym przypadku późnego. Tymczasem zleciało w mig, za sprawą leniwych poranków, intensywnych godzin popołudniowych i planszowych, lub bajkowych wieczorów. Każdego dnia coś się działo i nawet jeśli to nie były atrakcje typowo dziecięce, wolny czas leciał błyskawicznie.

Zaliczyliśmy kolejne wyjścia na łyżwy – tu z przeszkodami, bo hokejówki od Brata nie zdały egzaminu. Nie wiem dlaczego, ale Młody kompletnie nie mógł na nich jechać i utrzymać równowagi. A że nie ma już sensu kupować nowego sprzętu (wiosna tuż tuż), wróciliśmy do wypożyczania łyżew na lodowisku. Na następny sezon spróbuję jednak znaleźć jakieś dobre figurówki, z regulacją rozmiaru do 35.

Na jedno z wyjść umówiliśmy się z koleżanką Młodego, która jazdę po lodzie ma opanowaną do perfekcji. Ponoć za sprawą rolek, na których wyjeździła wcześniej wiele godzin. Na wiosnę i Młody zmierzy się z rolkami i mam nadzieję, że tu posiadany sprzęt okaże się trafiony. W razie czego mamy dwie pary do testowania. Choć wcale nie powiedziane, że ten rodzaj sportu przypadnie mu do gustu. Mnie rolki nie zachwyciły, za duże tempo, brak równowagi i nie czuję się na nich bezpiecznie, ale nie poddaję się i ponowne próby poczynię. Dla dziecięcia chcemy jeszcze przejścia z hulajnogi trójkołowej na dwukołową i dalszych jazd na rowerze, bez bocznych kółek. Także zapowiada się sportowa wiosna i z chęcią też skorzystam z większej ilości ruchu.

Natomiast dla odpoczynku wybraliśmy się dziś do kina (sprawdzano certyfikaty szczepień) na piękną animację Disney’a „Nasze magiczne Encanto”. Mocno śpiewaną, ale z przesłaniem miłości, docenienia najbliższych i wartości rodziny. Także doceniajmy i spieszmy się kochać bliskich..

14 myśli w temacie “Tuż tuż i po feriach już

  1. Ania 11 lutego 2022 / 19:41

    Ja się najpierw nauczyłam jeździć na rolkach i faktycznie później łatwiej mi poszła nauka jazdy na łyżwach. Co ciekawe – na łyżwach lubię jeździć do tej pory, ale kupione kilka lat temu nowe rolki głównie stoją i się kurzą, bo szczerze mówiąc boje się na nich jeździć, nie umiem hamować i nie czuję się bezpiecznie. A za dzieciaka śmigałam po osiedlu 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 11 lutego 2022 / 23:25

      Właśnie to jest to. Też nie czuję się na rolkach bezpiecznie, boję się takiej prędkości i jakoś obawiam się wywrotki. Po tym jak brat złamał na rolkach rękę, jeszcze bardziej. A na łyżwach nigdy się nie wywróciłam, chyba że w dzieciństwie, tylko nie pamiętam. Kto wie, może jeszcze kiedyś do rolek wrócisz 🙂 A ja na wiosnę zrobię drugie podejście..

      Polubienie

  2. katasza 11 lutego 2022 / 16:39

    Na rolkach trochę inaczej trzeba balansować. Ale na rolkach jeździłam ostatnio jak miałam jakieś 12 lat, to mogę dobrze nie pamiętać. 😉 I dla odmiany wydawało mi się to łatwiejsze od łyżew. Choć teraz jakoś się obawiam spróbować… bo też trzeba mieć warunki, w miarę gładką nawierzchnię, i wolałabym, żeby sąsiedzi nie oglądali moich porażek, więc musiałabym jechać się uczyć gdzieś kawałeczek dalej. 😉
    Pamiętam za to na pewno, że sporo zależało od sprzętu – mój brat miał rolki z kółkami, które robiły mniej hałasu i były miększe, ale też wolniejsze – to już kwestia preferencji, wtedy mi to nie odpowiadało.
    Bajkę mam ochotę kiedyś obejrzeć, ale z hiszpańskojęzyczną ścieżką dźwiękową. Podobno ma sporo odniesień do kolumbijskiej kultury i społeczeństwa, a twórcy się przygotowali merytorycznie. 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 11 lutego 2022 / 23:22

      Właśnie ten balans na rolkach mi nie wychodzi, na łyżwach jakoś stabilniej 🙂 I boję się każdej nierówności na trasie.. Mój brat złamał przez taką rękę. A bajkę jak najbardziej obejrzyj, w wersji, która Ci odpowiada. Myślę, że będzie Ci się podobała 🙂

      Polubienie

  3. PaniKa 11 lutego 2022 / 16:27

    chyba też muszę kupić scrabble, to dobry sposób na ćwiczenie literowania 😉

    Polubienie

  4. Paulina 11 lutego 2022 / 11:57

    Moje dziewczynki uwielbiają hulajnogi, kto wie może i rolki im spasuja

    Polubienie

    • Mysza w sieci 11 lutego 2022 / 14:58

      Kiedyś spróbują 🙂 Jak byłam dzieckiem tylko rowery, sanki i deskorolki były dostępne.. I pamiętam jeszcze plastikowe narty

      Polubienie

    • Mysza w sieci 11 lutego 2022 / 11:40

      Zdecydowanie za.. Ale przyznaję, że trochę już zatęskniłam za czasem dla siebie 😉

      Polubienie

  5. blubraa 10 lutego 2022 / 22:44

    Znów nie widzę w apce Twoich wpisów. ;( I jakby znów Cię nie obserwuję. Co jest grane?

    A za mocno sportowe plany trzymam kciuki. I niech się spełnią, bo to fajna sprawa. 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 11 lutego 2022 / 00:00

      Nie wiem co jest grane, ale naprawić to trzeba koniecznie! 🙂 Kciuki się przydadzą, dziękuję, dużo tu też od pogody zależy. I od chęci Młodego sportowca 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s