Na łyżwy ⛸️

Ferie niedługo na półmetku, dlatego postanowiłam jeszcze intensywniej wykorzystać czas wolny. Fakt, że prócz wolności i wstawania o 8 trzeba też zająć się domem, tematem kuchni (fachowiec ze złamaną nogą, ale twierdzi, że za tydzień zaczynamy), gotowaniem i zakupami – w każdym z tych aspektów syn ma możliwość się wykazać. Pomaga w gotowaniu, opróżnianiu szafek przed remontem, a i listę zakupów już sam napisze, traktując to jak fajną zabawę.

Zabawy w domu też nie brakuje, jednak kiedy tylko się da, ruszamy na spacery. Był też niedawno taki z moimi rodzicami, spontanicznie zakończony na lodowisku, gdzie po raz pierwszy mój 7latek ruszył w łyżwach po lodzie. Byłam z niego naprawdę dumna, po kilku minutach trzymania się bandy przeszedł na trzymanie mnie za rękę, a gdy poczuł się pewniej pojechał samodzielnie. Może pojechał to za mocne słowo, ale utrzymywał równowagę i momentami pomiędzy drobnymi krokami zdarzał się ślizg. Z racji, że był to wypad spontaniczny, łyżwy musiałam wypożyczyć – i zrobiłam to pierwszy i ostatni raz. Sprzęt beznadziejny, plastikowy, sztywny i niewygodny. Także na następny raz na pewno biorę swoje figurówki i musimy przejrzeć w piwnicy skarby otrzymane od brata, bo twierdzi, że oprócz rolek i zdobyczne łyżwy dał do kompletu.

foto: wszczecinie.pl

29 myśli w temacie “Na łyżwy ⛸️

  1. cieniewiatru 6 lutego 2022 / 18:55

    ćwiczenie czyni mistrza, nie ważne czy jeśli chodzi o jazdę na łyżwach czy pisanie 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 lutego 2022 / 23:36

      To fakt, im częściej tym lepiej 🙂 Bierzemy się więc za korzystanie z zimy i tylko szkoda, że mróz nie ścina płytkiego stawu i trzeba za bilety wstępu na lodowisko płacić 😉 A tanio nie jest..

      Polubienie

      • cieniewiatru 7 lutego 2022 / 08:38

        Niestety ceny biletów na takie atrakcje wszędzie wysokie.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 7 lutego 2022 / 09:22

        Tym bardziej się cieszę, że już łyżwy mamy własne 🙂 Za wypożyczenie sprzętu dla dwóch osób i wraz z biletami zapłaciłam 60 zł! Jakby tak chciało się wyjść trzy razy w tygodniu toż to. majątek! Można za tę cenę łyżwy kupić 🙂

        Polubienie

  2. katasza 6 lutego 2022 / 16:13

    Mój pierwszy raz na łyżwach był w liceum i w wypożyczonych takich właśnie plastikowych – nawet mi to szło, ale takie słabo dopasowane łyżwy to zdecydowanie nie jest dobry wybór… Ale jak dał radę na takich, to na lepszych powinno być tylko łatwiej. 🙂
    Potem też jeździłam na wypożyczonych, ale skórzanych sznurowanych figurówkach i już były wygodniejsze. Ostatecznie wykopałam stare po mamie, tylko w jej czasach wielkiego wyboru nie było i te łyżwy takie jak profesjonalne, z wielkimi ząbkami – przypiłowanymi, ale musiałam spiłować jeszcze troszkę (a facet w serwisie proponował spiłowanie jeszcze mocniej) – i to z kolei też nieco utrudniało. 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 lutego 2022 / 22:34

      Skoro z takimi utrudnieniami dałaś radę, znaczy że całkiem niezła z Ciebie łyżwiarka 🙂 U mnie na stanie figurówki, bardzo wygodne i stabilne. Uwielbiam je i cieszę się, że będę mogła na nich trochę tej zimy pośmigać. Pierwszy raz jeździłam w podstawówce, ale kompletnie nie pamiętam na jakich łyżwach..

      Polubienie

      • katasza 8 lutego 2022 / 11:28

        Ząbki wymuszają poprawną postawę, przechylisz się za mocno do przodu i lecisz. 😉 Ale talentu do łyżew wielkiego nie mam. Teraz po przerwie świadomość, że mogę upaść, mnie trochę odstrasza… A tylko raz upadłam tak, że sobie coś zrobiłam i to nic poważnego – tak na bok, na biodro, myślałam, że zrobiłam sobie po prostu sińca, a tu pęknięta skóra, obrzydliwość. 😛

        Polubienie

      • Mysza w sieci 8 lutego 2022 / 12:08

        Nie strasz 🙂 Ja na razie odpukać się nie wywaliłam, ale Mały trzy razy i siniaki na kolanach były.. Następnym razem zakładamy ochraniacze. Bardziej jednak od siniaków boję się złamanej ręki czy nogi, ale w sumie tak się bojąc to ani na łyżwy ani na narty byśmy się nie zdecydowali..

        Polubienie

      • katasza 8 lutego 2022 / 12:52

        Najczęściej upadki są niegroźne, choć w ochraniaczach bezpieczniej. Ja się wtedy uczyłam przekładanki i trochę za mocno mi się przechyliło. 😉 O rolkach czytałam kiedyś, że lepiej mieć ochraniacze też dlatego, żeby jeździć mniej asekuracyjnie. 🙂
        A na nartach przewracałam się miliard razy, jak już byłam zmęczona, to co chwilę, ale na śniegu to miękko. 😀 Mnie uczyli wuefiści i pierwsza rzecz to zresztą było jak bezpiecznie upadać (a ja się tego nauczyłam chyba jako pierwsza z grupy, bo nie umiałam ustać w miejscu i musiałam się kontrolowanie przewrócić, żeby przestać jechać…). Dziecku bym kask założyła dla bezpieczeństwa, w niektórych krajach zdaje się dorośli też obowiązkowo muszą nosić.
        No i racja, gdyby się tak bać, to niewiele by można robić. 🙂

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 lutego 2022 / 12:02

        Koleżanka wczoraj na łyżwach zaliczyła upadek, była bez kasku. Siniak na policzku będzie duży, ale dobrze że tylko to.. Dziecku kask zakładam obowiązkowo. A umiejętność upadania bardzo przydatna 🙂 Przydałby się instruktor, który by nas tego nauczył.. Co do rolek to ja się na nich nie czułam pewnie, za duże tempo i nie miałam nad nimi panowania. Na łyżwach lepiej mi idzie 😉

        Polubienie

  3. annapisze19 6 lutego 2022 / 14:35

    Myszko, masz pomocnika na medal. Złoty! 😀 Dwa razy w życiu miałam łyżwy na nogach i wystarczy. Wolę się poruszać bez nich 😀 Pogody dla Was, żeby użył MK jeszcze ile się da przed powrotem do szkoły. Buziaki!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 lutego 2022 / 22:29

      Aniu miła, dziękujemy serdecznie 🙂 W sumie i bez pogody też można fajnie spędzić czas, łyżwy są jednym z pomysłów oczywiście dla tych, którzy czują się na nich w miarę stabilnie 😉 Mój pomocnik je polubił, dzięki czemu i ja trochę się poruszam i spędzę z nim aktywnie czas 🙂 Buźka!

      Polubione przez 1 osoba

  4. ms.blond 5 lutego 2022 / 15:08

    Ja też wypożyczyłam kiedyś łyżwy. I to był ostatni raz. Swoje to swoje.
    Brawo dla młodego. Mój bakcyla nie złapał, chociaż bardzo bym chciała. No cóż, woli pływać z ojcem niź śmigać na łyżwach z mamą.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 5 lutego 2022 / 21:07

      Pływanie przyda mu się bardziej niż łyżwy, choć fajnie gdybyś i Ty miała towarzysza do jazdy. Mnie bardzo ucieszyło, że Młody zachwycony lodowiskiem. Za to pływać umie na razie tylko pod wodą i latem dobrze by było więcej potrenować w tym temacie..

      Polubienie

      • ms.blond 6 lutego 2022 / 12:53

        Każde dziecko jest inne. Koledzy Maksa chodzą na piłkę i graja jak zapaleńcy na orliku. Jego do piłki nigdy nie ciągnęło. A pływanie podpasowało. Grunt żeby znaleźć coś dla siebie.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 6 lutego 2022 / 15:04

        Właśnie, najważniejsze by dziecko miało w tym przyjemność. Mam znajomych, którzy na siłę ciągną syna na tenisa. Bo on mało ruchliwy, nie chce biegać, w piłkę nie lubi grać. I chłopiec płacze, zapiera się ale chodzić musi. Niby już trochę wprawy nabrał, ale zdecydowanie bardziej lubi się uczyć, czytać, pisać niż udzielać sportowo. I cóż, szkoda mi go..

        Polubienie

      • ms.blond 6 lutego 2022 / 16:55

        Nie ma nic gorszego niż zmuszać. Wiadomo że do ruchu trzeba zachęcać. Ale nie każdy musi być sportowcem.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 6 lutego 2022 / 22:39

        Zawsze można popróbować różnych form, ale żeby to dziecko wybrało która będzie mu odpowiadała. I tak jak mówisz, może się okazać, że żadna, a np szachy stałyby się pasją i radością. Ja tam wolę szczęśliwe dziecko, a w ramach ruchu z nim, choćby długi spacer.

        Polubienie

  5. Tatiana 5 lutego 2022 / 13:18

    He he … mam podobną listę zrobioną przez wnuczkę, rówieśnicę Twojego synka:) Też sfotografowałam na pamiątkę, a zdjęcie w formie papierowej pójdzie do albumu.
    Bardzo dobrze robisz, że uczysz synka aktywności fizycznej, wyjdzie mu to na zdrowie

    Polubienie

    • Mysza w sieci 5 lutego 2022 / 21:02

      I przyda się trochę umiejętności, gdy kumple będą wyciągali go kiedyś na łyżwy, czy na narty, basen, hulajnogę, rower lub rolki. Listę zakupów zachowam i ja, wkleję w zeszyt z pierwszymi słowami, biletem do kina czy wyznaniem miłości dla mamy 🙂

      Polubienie

  6. blubraa 4 lutego 2022 / 23:59

    No no, pierwsze koty za płoty i niech próbuje Młody tych łyżew 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 5 lutego 2022 / 00:03

      Chyba załapał bakcyla, bo nawet się nie zraził wywrotką 😉 Także w następnym tygodniu lecimy na kolejne jazdy!

      Polubienie

      • blubraa 5 lutego 2022 / 00:05

        Fajny pomysł. Bawcie się dobrze w takim razie! ⛸️

        Polubienie

      • Mysza w sieci 5 lutego 2022 / 00:12

        Dziękujemy 🙂 Kusi mnie lodowisko otwarte, ale jednak przy obecnej pogodzie, kryte ma większe przebicie. Zobaczymy jaką pogodę przyniesie nowy tydzień.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s