Odliczanie

Zdrowie to ja bym straciła, gdyby to zdalne dłużej potrwało. Młody cały w nerwach, hałas z klasy, jak ostatnio zadania nie dosłyszał i do pani się dokrzyczeć nie mógł, to i łzy poszły (jego kumplowi też) i do końca zajęć musiałam uspokajać i pilnować całej akcji. Na szczęście jeszcze tylko jutro i we wtorek wracają w szkolne mury. Oby już do Świąt spokojnie tam wytrwali (w nowym roku też, najlepiej całym!).

Na pocieszenie, że wychodzić nie mógł, zapewniliśmy mu dużo atrakcji na weekend, bo i gry planszowe, budowanie z klocków i ozdabianie domu było i ubieranie choinki. Wszędzie gdzie się dało pozapalałam światełka, świeczki i gwiazdki i od razu zrobiło się przytulniej..

Polepiliśmy pierogi na obiad, upiekliśmy ciastka z masą krówkową. Na dokładkę za oknem zrobiło się biało. Wprawdzie już po śniegu śladu nie ma, ale zimową atmosferę dało się poczuć. Dziś Młody wypucował buty i doczekać się nie może poranka. U nas tradycyjnie i do buta i pod poduszkę coś drobnego Mikołaj przyniesie. A po powrocie do szkoły mają być jeszcze tam atrakcje, przesunięte na 7 grudnia.

Dla mnie atrakcją było polowanie na torebkę, by mój Mikołaj dobrze z gustem trafił;) Wprawdzie miało być bez prezentów, ale żeby dziecię nie smuciło się, że dla nas nic pod choinką nie będzie, to po jakimś drobiazgu sobie wybierzemy. Z tych potrzebnych i przydatnych, żeby na bzdury nie wydawać. W sklepach szaleństwo, ale mnie tam ono nie przeszkadza, wręcz pozytywnie nakręca (oprócz wirusowych lęków) i chętnie jeszcze na Jarmark Świąteczny się wybiorę, ale już ten w plenerze i z chłopakami. Także odliczanie do Świąt rozpoczęte, niech tylko zdrowie dopisze i żadne więcej kwarantanny się nie przytrafiają.

28 myśli w temacie “Odliczanie

  1. fuscila 8 grudnia 2021 / 17:24

    No tak! Rano pisałam komentarz, ale poszedł sobie jejeje! Zatem ! Przypominają mi się lata dawne, ot tak mniej więcej osiemdziesiąte, i okazuje się, że to zupełnie nie te klimaty! A te nowe, to już w ogóle! Zatem? Niech Młody uważa na to , co się wydarza, potem przemyśliwa , a na koniec konsekwentnie udowadnia, że wszystko jest w porządku!
    Choinka prze cudowna!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 10 grudnia 2021 / 21:21

      Dziękuję za dobre słowo o choince 🙂 A Młodemu będę się starała przekazać Twoje rady, w miarę jak zacznie je kumać 😉

      Polubienie

    • Mysza w sieci 10 grudnia 2021 / 21:22

      A Twój komentarz, nie wiedzieć czemu trafił do spamu (no wiecie co). Znalazłam go dopiero dzisiaj (10 grudnia)

      Polubienie

  2. fuscila 8 grudnia 2021 / 06:57

    Współczuję i Dzieciom i Rodzicom! Ta cała sytuacja jest okropna i niczego dobrego nie przynosi! No może większą więź z dzieckiem, chociaż to też sprawa do dyskusji!
    Ta ogromniastej choinka jest przecudna, a domowe ozdoby zawsze najpiękniejsze na świecie!
    Trzymajcie się !

    Polubienie

  3. annapisze19 7 grudnia 2021 / 12:45

    Maluszki (pierwszoklasiści) mają najtrudniej 😢 Ogarnięcie wszystkiego bez pomocy rodziców jest niemożliwe. Od razu myślę ze smutkiem o dzieciach, którym nie ma kto pomóc i są na starcie wykluczone 😢
    Mały Książę jest dzielny i powiedz mu, ze ciocia jest dumna z takiego wspaniałego ucznia 🙂 Buziaki!

    Polubienie

  4. aksinia-kawa-pudelka 6 grudnia 2021 / 22:31

    Brr, jako pomyślę, że zdalne miałoby trwać latami… i na ten przykład mam uczyć dzieciarnię czytania i pisania, a potem liczenia…. do 10 jeszcze dam radę, ale reszty odmawiam! [Chrzanię, na co idą podatki, jeśli za lekarza płacę, bo na kasę się nie dostoję, dzieci uczę zamiast nauczyciela, drogi, jakie są, każdy widzi… hm. Sorry. Nie o tym miałam…] Piękne światełka, aż się proszą o kota, który je pokocha 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 grudnia 2021 / 22:40

      Żywego, czy tego co wyszedł spod Twych rąk? 🙂 Może kiedyś będzie i kot.. na razie światełka kocham ja. Mąż niekoniecznie, z racji podwyżki prądu. O zdalnym – na lata – nawet myśleć nie chcę! Już – na miesiąc – mrozi mnie dogłębnie. To już wolę te drogi naprawiać.

      Polubienie

  5. ms.blond 6 grudnia 2021 / 18:53

    Mnie kusi żeby ubrać choinkę ale u nas stanie tradycyjnie w Wigilię ewentualnie dzień przed.
    My w zeszłym roku zaliczyliśmy trochę zdalnych lekcji, mimo że zerówka to były lekcje na teamsie. Ogarniała je moja mama i nawet pani mojego dziecka chwaliła mądrą babcię. Oby takiej głupiej nauki było jak najmniej.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 grudnia 2021 / 22:19

      Jestem całkowicie za! To jest do ogarnięcia, ale stresujące dla dziecka (i rodzica też) i umniejszające poziom nauki. Dziś syn siedział 15 minut przed czarnym ekranem – pomimo pisania na czacie, tłumaczeniu pani, że nic widać, nie dało rady tego ustawić. Pani kazała więc dzieciom przed ekranami zrobić sobie już przerwę, a te w klasie miały ciąg dalszy. Ot i kwintesencja.Prace plastyczne lecieliśmy na czas, słowa do napisania wyłączono zbyt szybko. Koleżanki dzwoniły do mnie, o co chodzi. Znowu były nerwy i zgrzytanie zębami. Także cieszymy się, że jutro dziecko idzie do szkoły. Tylko pytanie na jak długo..

      Polubienie

      • ms.blond 7 grudnia 2021 / 04:54

        Wczoraj oglądałam reportaż o tym, że dzieci są teraz non stop na kwarantannie. Jakąś mama trójki dzieci siedzi już miesiąc w domu bo dzieci co chwila trafiają do kwarantanny. Wyobraź sobie teraz miesiąc w domu z trójką ?! Syn koleżanki z pracy muał już 3 kwarantanny ostatnio. Ale to już nastolatek więc siedział sam.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 7 grudnia 2021 / 12:19

        Z nastolatkiem łatwiej, chociaż i tak krzywda dla dziecka. Bez względu na wiek. Z trójką w ogóle sobie nie wyobrażam wytrwać, a jakby jeszcze wszystkie szkolne były i każde przed innym ekranem? To już na naprawdę matrix. Trzymam tylko kciuki żeby na Święta dzieci nie uziemili. I oczywiście, żeby zdrowe były!

        Polubienie

      • ms.blond 7 grudnia 2021 / 19:13

        Kolega niemęza w zeszłym roku wydał ponad 10 tysięcy na komputery bo 3 dzieci i każde już musi mieć własne zdalne lekcje. A do tego żona nauczycielka. Szaleństwo.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 7 grudnia 2021 / 22:50

        A żona nauczycielka też swój komputer mieć musi.. I dzieciom trzeba zapewnić miejsce i sprzęt do pracy. Co tanie niestety nie jest. Przy trójce to już ogromny wydatek. Nie wiem jak radzą sobie ci, których na taki nie stać. U nas szkoła niby wypożycza laptopy, ale internet już i najbiedniejsi mieć muszą. Bez tego teraz dziecko od nauki odcięte (a tu kolejne zdalne się od 20go szykują).

        Polubienie

    • Mysza w sieci 6 grudnia 2021 / 22:23

      A co do choinki, gdybym czekała do 24go, stałaby tydzień, bo na początku roku ruszamy z remontem. Także chciałam się nią trochę dłużej nacieszyć i szybciej ten świąteczny klimat poczuć 🙂

      Polubienie

      • ms.blond 7 grudnia 2021 / 04:56

        Ja chyba już tak nie lubię tego strojenia otoczenia. Choinka już mnie nie cieszy tak jak za dzieciaka. Mam zupełnie inny stosunek do świąt. Chociaż lubię złapać ten klimat, kocham robić prezenty. To jednak Boże Narodzenie ma dla mnie nieco inny wymiar niż kiedyś. Może to się jeszcze zmieni, kto wie.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 7 grudnia 2021 / 12:24

        Dużo zależy od Ciebie, od tej wewnętrznej potrzeby.. Moja jest ogromna, rozpiera mnie tak od środka, chcę by było świątecznie, kolorowo, ze świeczkami i światłami. Chciałabym by Młody tę radość przejął i pamiętał święta tak radosne, jak ja miałam. Pełne wyczekiwania i grudniowego klimatu 🌲

        Polubienie

      • ms.blond 7 grudnia 2021 / 19:12

        Trochę ci zazdroszczę tego grudniowego optymizmu. Ja oczywiście lubię święta, kultywuję nasze małe świąteczne tradycje jak jarmark bożonarodzeniowy na Pietrynie, albo wspólne oglądanie świątecznych filmów czy ubieranie choinki Co roku wspólnie z chłopakami robimy pierniki i zawsze kupuję jedną nową foremkę. Starszy syn niemęża już jest nastolatkiem, ale w tym roku jak uslyszał o piernikach natychmiast powiedział, że jasne że przyjedzie.
        Mimo wszystko dla mnie Boże Narodzenie to bynajmniej nie czas odpoczynku. I może dlatego trochę mi to psuje nastrój.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 7 grudnia 2021 / 22:32

        W to nie wątpię i pamiętam gdy nie raz czytałam u Ciebie, jaka jesteś zmęczona i że te Święta mogłyby się już skończyć. Mimo wszystko wspaniale, że te rodzinne tradycje macie i że ten czas wspólny i miły trochę też:) Jeszcze u rodziców do moich obowiązków należało sprzątanie części mieszkania (brat miał drugą), polerowanie zastawy, nakrywanie stołu, ale przygotowaniem dań wigilijnych zajmowali się oni. Teraz pomagam głównie przy lepieniu pierogów – chciałabym więcej, ale mi nie dają. Tłumaczę, że chcę pomóc sprzątać, szykować, ale gdzie tam. To uparcie Zosie samosie – póki sił, jak mawiają. W tym roku chciałam ich zaprosić do nas, wtedy pewnie roboty by mi nie brakowało. Ale marzą jeszcze o Świętach w swoim domu..

        Polubienie

    • Mysza w sieci 6 grudnia 2021 / 17:45

      Jak Frania podrośnie będziecie mogli znowu cieszyć się choinką 🙂 A zdalne chyba i dzieciom i rodzicom nie służy..

      Polubienie

  6. katasza 6 grudnia 2021 / 11:35

    Dobrze, że krótko ta zdalna nauka trwała. Szkoda tego niepotrzebnego stresu dziecka.
    Też muszę się wybrać w tym roku na świąteczny jarmark. 🙂
    A za prezenty jeszcze się nie zabrałam, ech… Tylko mamie wiem, co kupić. Dla siebie też za bardzo nie mam pomysłu, w sumie z bratem moglibyśmy sobie wzajemne prezenty darować…

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 grudnia 2021 / 11:54

      Czasem takie dogadane są lepsze, ale to zależy czy ktoś lubi niespodzianki. Takie trafione są fajne, ale z tym trafianiem różnie bywa 😉 U nas już prezenty dla dziecka zapakowane, nasze to po jednej sztuce i tyle. Z rodzicami i bratem ustaliliśmy, że robimy tylko dzieciom. A zdalna niech się kończy, dziś też bez łez się nie obyło, bo dzieci w klasie mają swój tryb, w domu tak nie idzie i zgrzyty. Trwa właśnie ostatnia lekcja i z przyjemnością zamkniemy ekran 🙂

      Polubienie

      • katasza 6 grudnia 2021 / 12:52

        Od paru lat wybieram dogadane. Takie typu irygator do zębów czy patelnia również mile widziane. 😀 Niespodzianki są fajniejsze, ale za duże ryzyko nietrafienia – jak sama nie wiem, co bym chciała, to skąd ktoś ma wiedzieć, zresztą nawet dla wyboru skarpetek mam swoje kryteria. 😉 Nie wiem, jak inni, ale moja mama jednak z prezentów nie chciałaby rezygnować… no i też kwestia dzieci, żeby widziały, że każdy ma prezent.
        Takie dzieci są chyba na to za małe i za bardzo się przejmują…

        Polubienie

      • Mysza w sieci 6 grudnia 2021 / 13:22

        Na zdalne są za małe, nawet myślę że 8 latki jeszcze też. Od trzeciej klasy jakoś ogarną, ale oby już nie było potrzeby.. No my właśnie przez ten brak prezentów pod choinką zdecydowaliśmy, że jednak coś dla nas też musi być. Z niespodziankami tak jak piszesz, ja też lubię dostać to, co mi się podoba. Kosmetyk musi być dopasowany do skóry, ubrania do gustu, a elektronika parametrami do potrzeb. Nie ma lekko, już lepiej podpytać 🙂

        Polubienie

  7. Alex. 6 grudnia 2021 / 04:52

    Nauka zdalna to przede wszystkim obowiązek dla rodziców, jakby swoich mieli zbyt mało. Ale zazdroszczę tego świątecznego klimatu, jak ja bym pobiegała bo sklepach za prezentami.. 😂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 grudnia 2021 / 11:30

      Przyjdzie czas, że się jeszcze nabiegasz 🙂 Teraz masz swój cudowny czas z Maluszkiem, potem za tym czasem się tęskni 🙂 A zdalna też mnie stresuje i odetchnę z ulgą, gdy Młody wróci do szkoły..

      Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 5 grudnia 2021 / 23:40

      Wiedziałam, że nie wytrzymam dłużej 🙂 Tym bardziej, że teraz choinka tylko do końca roku (z reguły stała do lutego)..

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s