Kataros, nie mylić z katharsis

Jesień. I wszystko jasne. Niby słonecznie, ciepło w dzień, ale poranki chłodne i wieczory też. Młody już z katarem od kilku dni, koleżanka M. i cała jej rodzina z anginą, a widziałyśmy się na imprezie z aniołami, to i mnie coś w końcu dopadło. Zaczęło się od małego kataru i bólu migdałka, jednego. W ciągu godziny rozkręciłam misję ratunkową jak u dr House’a. Tantum verde od wewnątrz, krem kamforowy od zewnątrz i szalikiem szyja owinięta. Tabletki do ssania, witaminy, rutinoscorbin, herbata z miodem i cytryną. Probiotyki, kwas acetylosalicylowy i rozgrzewające risotto – pierwsze w życiu. Do tego dużo warzyw przegryzanych do posiłków, z czosnkiem włącznie. I dziś jest już dużo lepiej.

Weekend jednak zapowiada się bardziej domowy, choć jeśli i Młodemu się poprawi, to może na jakieś kasztany skoczymy. Jest kolejne zamówienie ze szkoły, na jak największą ich ilość potrzebną do akcji charytatywnej. Tylko nie wiadomo czy w październiku jeszcze jakieś się ostały. Tak czy inaczej zdrowia życzymy i jak najlepszej pogody, nie tylko na weekend:)

36 myśli w temacie “Kataros, nie mylić z katharsis

  1. stopociechblog 10 października 2021 / 14:01

    Zdrowia i uśmiechu a i kasztanowych ludzików 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 10 października 2021 / 20:42

      Dziękuję Ci Basiu, uśmiechu nie brakuje, nad zdrowiem pracujemy, a i kasztany się znalazły! Zdrówka dla Ciebie 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • stopociechblog 10 października 2021 / 21:20

        Ludziki zapewne już stoją. Dziękuję Kasiu, bardzo.

        Polubione przez 1 osoba

  2. fuscila 8 października 2021 / 20:26

    Kiedyś miałam anginy dwa razy do roku. Po 18-tce Rodzice mi zafundowali wycięcie migdałków!
    Od tej pory, a minęło parę dziesięcioleci, nie miewam angin!
    Zdrowotności Wam w Całości!!! :-))))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 20:49

      To dobrze, że u Ciebie to zadziałało:) Mój brat był mocno anginowy, wycięto mu jeden migdał, który potem odrósł i niestety dalej słabiej u niego z odpornością. U nas to raczej nie angina, chyba jakieś przeziębienie.. Dziękujemy serdecznie i zdrówka i dla Ciebie! :))

      Polubienie

  3. katasza 8 października 2021 / 16:35

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i pełni sił. Skoro idzie ku lepszemu, to jest nadzieja, że się nic nie rozwinie.
    Ja teraz jestem na wakacjach i przed wyjazdem miałam obawy o to, żeby się nie rozchorować, ale na szczęście się udało. 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 21:44

      Całe szczęście! Zdrowie na urlopie jednak bardzo wskazane 🙂 Gardło jeszcze trochę dokucza, ale zniknęło zaczerwienienie i spuchnięcie migdałków, a to już dobry znak. Udanego wyjazdu i czekam na relację po podróży 🙂

      Polubienie

  4. Zielonapirania 8 października 2021 / 12:19

    Och, współczuję! Katar, niby drobnica, a potrafi dokuczyć. A na anginę to antybiotyku nie trzeba ? Sama przejdzie ? No, nie wiem… tyle, że teraz strach chodzić do lekarza, bo zaraz bez pytania covida w człowieku widzą:)

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 12:41

      Myślę, że u mnie to nie angina, tylko jakaś infekcja gardła się rozkręcała, angina zaatakowała u koleżanki i faktycznie antybiotyk brali. Mnie już dziś gardło nie boli, jeszcze Amol poszedł w ruch na migdały i jakoś się wykaraskałam. Z lekarzami też wolę ostrożnie, za tydzień idę z Młodym do pediatry na bilans i liczę, że katar mu przejdzie żeby nic więcej mu nie podpięli;)

      Polubienie

  5. aksinia-kawa-pudelka 8 października 2021 / 12:01

    Sezon katarowy można uznać za rozpoczęty. Niestetyż 😉 A tak się łatwo oddychało… Inhalacje, spreye, szaliczki [ile ja mam apaszek XD!!!] i ponura świadomość, że i tak przegram. Ale Tobie i Twoim życzę wygranej i energetycznego weekendu

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 21:39

      O wygraną właśnie niełatwo i coś czuję, że na weekend przydadzą się wszystkie gry planszowe, jakie posiadamy 😉 Zaczynam odliczanie do końca tego katarowego sezonu. Dziękuję za życzenia i wzajemnie dla Was dużo zdrówka!

      Polubienie

  6. Paulina 8 października 2021 / 11:22

    Nie chcę słyszeć nic o anginie! Nie nie nie. Jak wiesz mnie często dopada i to bardzo ostra. A wszystko przez to że raz w dzieciństwie nie została wyleczona antybiotykiem. Ohh na sama myśl mam ciarki. Raz moja angina trwała 2 miesiące i miala skończyć się na szpitalu.
    Zdrówka ❤

    U nas jest ulica kasztanowa. Długa alejka z samymi kasztanami ❤

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 11:57

      Myślę, że gdybym szybko nie zadziałała to mogłoby się rozwinąć w coś gorszego. Tymczasem jest lepiej i nawet gardło dziś już nie boli, a anginy boję się tak jak o Ty. Czasem bardzo ciężko przebiega i mogą być różne powikłania. Współczuję, że tak często Cię dopada, niech już znika i nie wraca!
      Chyba trzeba będzie jechać do Ciebie po kasztany 👍 🍁🙂

      Polubienie

  7. nieodkrytapl 8 października 2021 / 11:15

    U nas też wszyscy chorzy, a dzieci w ciągu miesiąca już drugą chorobę złapały. Zdrówka!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 11:20

      Nie ma lekko w ten jesienny czas, mam tylko nadzieję że teraz się wychorujemy, a potem będzie spokój 😉 Współczuję tego maratonu i również zdrowia życzę Tobie i całej rodzince!

      Polubienie

      • nieodkrytapl 8 października 2021 / 11:25

        Ja też mam taką nadzieję, że obawiam się, że to może być dopiero początek.. Dziękuję! 🙂

        Polubienie

      • Mysza w sieci 8 października 2021 / 12:00

        Jeśli początek to tylko sobie życzyć, by przebiegi były łagodne i jak najkrótsze.. Choć najlepiej jakby w ogóle nie były! Trzymajcie się ciepło 🙂

        Polubienie

  8. ms.blond 8 października 2021 / 10:45

    Ja przezornie ostatnio uzbierałam kilka kasztanów jak byliśmy z młodym na rowerach w parku, bo właśnie od razu pomyślałam o jakichś szkolnych zajęciach.Wygrzejcie się w ciepełku, żebyście szybko wyzdrowieli. Domowe sposoby jak się okazuje, są najlepsze.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 10:55

      Też mamy ze trzy garści, ale leżą już lekko wyschnięte przy telewizorze. Nie wiem, czy takie się nadadzą, choć liczę, że i nowe złapiemy. Dziękuję, staram się walczyć z każdej strony z tym katarowym atakiem. Młody od rana faszerowany herbatką z miodem, cytryna już na stałe na stanie, do tego witaminy, owoce i kiszonki. Na weekend wygrzewanie wpisane w plany, oby pomogło. Zdrówka i dla Was:)

      Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 10:45

      U mnie już lepiej, gardło opanowane, ale asekuracyjnie całą jesień będę się wspomagać witaminami – tymi naturalnymi i jakimś zestawem. Gorzej, że ten katar u Młodego tak długo się ciągnie. Jakoś musimy opanować temat.. Dziękuję!

      Polubienie

      • okularnicawkapciach 8 października 2021 / 12:44

        ja polecam Tran Mullera z witaminami A i E, bierzemy 2 rok od września do maja i odpukać, infekcji nie było. Codziennie 2 tabletki z rana, dodatkowo miód do letniej wody z cytryną na wieczór:)

        Polubienie

      • Mysza w sieci 8 października 2021 / 21:35

        Słyszałam o wodzie z cytryną i miodem na rano 🙂 Ten tran to chyba najlepszy z dostępnych na rynku. Dawno nie miałam go na stanie, może pora wrócić..

        Polubienie

      • okularnicawkapciach 9 października 2021 / 12:38

        Ja rano wolę ciepłe płyny więc piję na wieczór ale to chyba bez różnicy kiedy ważne by pić 🙂 a tran kup dla całej rodzinki!

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 października 2021 / 21:12

        Postaram się pamiętać do poniedziałku, żeby do apteki zajrzeć. Rano to ja koniecznie herbatę, najlepiej zieloną. Choć o mocy wody z cytryną na czczo też słyszałam..

        Polubienie

  9. annapisze19 8 października 2021 / 10:25

    Kasztany w słońcu wyglądają wyjątkowo pięknie 🙂 Wszystko dobre, ale zdrowie najlepsze więc Ciepłe z Puchatym posyłam dla Was 💗 Zdrówka!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 10:41

      Aniu miła, dziękujemy Ci bardzo 🙂 I Ciepłe i Puchate w ilościach hurtowych potrzebne, zwłaszcza jesienią i zimą. Na kasztany spróbujemy jeszcze zapolować, ale najpierw ten katar u Młodego trzeba ogarnąć. Zdrówka i dla Was!

      Polubione przez 1 osoba

  10. Alex. 8 października 2021 / 10:24

    Oj te choróbska jesienią dają w kość, niby słoneczko i super fajnie się dzieciakom biega, ale jednak wietrzyk zawiewa niezbyt przyjemny, a potem katarki, kaszelki jak na zawołanie. Ja zawsze w takich sytuacjach ratuję się zupami warzywnymi, krupnikiem, rosołkiem 😊 Kasztanów jeszcze w parku sporo, jednak u nas jakieś malutkie w tym roku 😃

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2021 / 10:39

      U nas już dużo wyzbieranych, ale może jeszcze gdzieś się trafią 🙂 Z tą jesienią to tak co roku! Że też nie może sobie odpuścić rozsiewania choróbsk i katarów. Pogoda to jedno, ale i zarazić się od innych można w mig. Też staramy się podnosić odporność i jest dużo lepiej niż w przedszkolu, ale jednak się nie uchowaliśmy. Zdrówka dla Was!

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s