Letni wrzesień

Początek września ciepły i słoneczny, momentami jest lepiej niż było w sierpniu.

Po stresach na rozpoczęcie roku przydał się weekend pełen relaksu i zaskakująco – plażowania. 22 stopnie w pełnym słońcu, Młody wędrujący brzegiem jeziora, zabawy w piasku i pyszna rybka z grilla na obiad. Zdecydowanie wakacyjny klimat..

Niedziela równie sympatyczna, choć już w większym towarzystwie. Zrobiliśmy dzieciom „zlot przedszkolaków”, na dużym placu zabaw. Zebrała się ich dziewiątka, rodzice też dopisali. Było szaleństwo z piłką, na karuzeli, huśtawkach i wspinaczka po drabinkach. Dla nas pogaduchy, relacje z rozpoczęcia szkoły i pierwsze stamtąd wrażenia. A gdy już część się rozeszła, piątka młodych poszła oglądać pokaz breakdance’a. Który to tak rozkręcił nam Młodego, że wyskoczył przed publikę i zatańczył wraz z kumplem! Ku naszemu zaskoczeniu, bo on raczej z tych nieśmiałych. Szczęki nam opadły jeszcze niżej, gdy postanowił wziąć udział w warsztatach i uczył się kroków wraz z innymi dziećmi pod dyktando właściciela szkoły tańca. A potem jak gdyby nic zapozował do zdjęcia z całą grupą. Teraz już mam pewność, że dobrze zrobiliśmy zapisując go na pozalekcyjne zajęcia taneczne. Za dwa tygodnie rozpoczynają się w naszej szkole i myślę, że będą fajną odskocznią od stresów i nauki.

Foto z pokazu

Młody

I tak to. Szkoła rozpoczęta. Z emocjami i z radością pomieszaną ze stresem, tuż przed. Oficjalnie Mały przeszedł na szkolną stronę mocy i został Młodym (MK dalej pasuje;)). Pasowanie w październiku. W zależności od obostrzeń przy udziale rodziców, bądź przed kamerą. Na razie rodzice mieli możliwość podziwiać swoje potomstwo siedzące w ławce, wysłuchać dobrych i wspierających słów. I przejść przez 2,5 godzinne zebranie z fantastyczną panią Madzią. Coś mamy szczęście do Magdalen wszelakich:)

Młodemu zapowiada się fajny czas, z nauczycielką, która czuje powołanie do przekazywania wiedzy, dla której szacunek do dzieci i ich do niej jest ważny. Dla której ważna jest integracja, dobre samopoczucie uczniów i która nie pozwoli pierwszoklasistom na siedzenie non stop w ławkach, by przejście stopień wyżej było łagodne i bez stresu (już na pierwszych lekcjach zabawa z piłką na dywanie). Na rozpoczęciu roku widziałam, że Młody uśmiechnięty, nie bał się pójść do klasy za panią. Zapewne działała też obecność trzech kumpli, koleżanki i przyjazny wygląd owej klasy.

Także stres początkowy za nami, a Młody choć chce już czuć się dużym, jeszcze w stronę zabawek zagląda i na placu zabaw urzęduje. I dobrze, tak ma być 🙂 Tyle ile trzeba. Miłego weekendu!

Zdobyczne Swojaki