Odespać..

Tak to już jest, że po czymś fajnym przychodzi etap mniej atrakcyjny. Nowy tydzień nie był więc tak wesoły, jak nasz sympatyczny weekend. Ale pocieszam się, że potem znów zaświeci słońce. Od poniedziałku ruszyłam w wir sprzątania i korzystając z upałów, prania i wymieniania pościeli. Trzeba było też pogotować i to na zapas, z racji mej planowanej już wcześniej nieobecności.

A nieobecność spowodowana małym zabiegiem chirurgicznym, który miał być pod hasłem rach-ciach, a skończył się na 15 godzinach oczekiwania w szpitalu. Oczywiście wszystko przedłużone przez wirusowe testy, na których wynik czekałam wraz z czterema babeczkami 6 godzin. Testy zdane (uff), potem ankieta za ankietą, po drodze obiad i masa śmiechu. Zapoznane dziewczyny z optymistycznym podejściem, choć niejednej wcale do śmiechu nie było, bo problemy dużo większe niż mój. Ale w sumie lepiej się śmiać niż płakać. A skoro i tak trzeba przejść swoje, to przynajmniej w fajnym towarzystwie, wspierając się wzajemnie i z przymrużeniem oka. Nawet w toalecie;)

Grunt, że przetrwane, że żadna kwarantanna nie popsuła zbliżających się planów weselnych i mam nadzieję, że goić będzie się szybko i dobrze. Mimo wszystko stresu się trochę najadłam i usnąć dziś nie będzie łatwo. Nic to, spróbuję odespać w weekend:)

27 myśli w temacie “Odespać..

  1. Pielęgnacyjny Zakątek 15 czerwca 2021 / 14:05

    Ja do tej pory jeszcze testu nie robiłam i mega się tego boję. To znaczy nie wyniku, ale samej czynności wkładania tego patyka. No zabieg też to duży stres i okoliczności nie ciekawe. No ale takie czasy, trzeba być silnym i radzić sobie.
    Dużo zdrowia 😊

    Polubienie

  2. stopociechblog 13 czerwca 2021 / 13:21

    No ta prośba o spuszczanie wody w toalecie i użycie szczotki jakby co, jest rewelacyjna. Dzięki za udostępnienie.

    Polubienie

  3. ms.blond 13 czerwca 2021 / 10:39

    Każda wizyta w szpitalu to stres. Moja znajoma z pracy ma mieć operację kolana. Już 3 razy była na izbie przyjęć, robiła testy i była odsyłana powodu odroczenia zabiegu. Nagle pojawia się ktoś z wypadku i zabiera jej kolejkę. Ona już ma dość bo ma w domu chorą mamę dla której na ten czas musi zapewnić opiekę. Cyrk na kółkach. Tym bardziej się nie dziwię że z twoich godzin zrobiło się 15. Oby wszystko było po twojej myśli❤

    Polubienie

    • Mysza w sieci 13 czerwca 2021 / 10:59

      Oby tak było, dziękuję 🍀 Koleżance współczuję, takie odsyłanie i szukanie opieki to ogromne utrudnienie. Pewnie gdyby poszła prywatnie i zapłaciła 8 tysięcy miałaby jeden termin i zabieg od ręki. Łącznie z testem. Cyrk na nfz jest od zawsze. Stresu też przez to więcej, choć akurat narzekać nie mogę, wszystko poszło w miarę sprawnie.

      Polubienie

  4. fuscila 12 czerwca 2021 / 15:14

    O tak! Sen najważniejszy, a już po szpitalnych perypetiach, to mus do sześcianu!
    Trzymaj się, pozdrawiam ciepło!

    Polubienie

  5. katasza 12 czerwca 2021 / 13:34

    Oprócz stresu związanego z zabiegiem teraz dochodzi ten kłopot z testami… Dobrze, że zabieg już za Tobą, teraz się regeneruj. 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 12 czerwca 2021 / 20:34

      Dziękuję, pospałam, a i regeneracja była przyjemna, na urodzinach koleżanki córki 🙂 A co do testów powinny być jakieś szybsze, żeby nie trzeba było czekać tyle na wyniki.. Osoby podwójnie zaszczepione (i po 14 dniach od drugiego terminu) miały tylko 15 minutowy test na przeciwciała.

      Polubienie

  6. Tatul 11 czerwca 2021 / 22:36

    Zdrowia przede wszystkim, a sukcesy i cele niech będą na miarę możliwości

    Polubienie

    • Mysza w sieci 12 czerwca 2021 / 11:03

      Dużo ludzi ruszyło po długiej przerwie na zabiegi i leczenie, a teraz nic się nie ruszy przed wynikami testu, trzeba czekać i czekać. Dziękuję, na chodzie jestem, działam w pełni, choć jeszcze bym pospała po tych wszystkich przeżyciach 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  7. cieniewiatru 11 czerwca 2021 / 21:33

    Szpitalne klimaty, nawet najprostsze, nie są łatwe.
    Szybkiego powrotu do pełni formy

    Polubienie

    • Mysza w sieci 11 czerwca 2021 / 21:37

      Oj nie są, ale oprócz dłużącego się oczekiwania i oczywiście nieprzyjemnych odczuć, jakoś poszło. A i za sprawą dziewczyn będę wspominać fajne momenty 🙂 Dziękuję!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s