Zimny maj

Z początkiem tygodnia udało się wyrwać z domu tylko raz, na większe zakupy i drugi, na krótki – żeby nie przewiać świeżo odbudowywanej odporności – spacer z Małym. Zapisałam go do fryzjera na jutro, bo już nieład artystyczny na głowie się tworzy, zwłaszcza po zdjęciu czapki. A tu ślub Brata w piątek i trzeba się jakoś wyszykować. Na cywilnym może pojawić się tylko 6 osób – z urzędnikiem włącznie i dowolna ilość zaszczepionych podwójną dawką. Ponieważ rodzice takową mają, mam szansę i ja być obecna na ślubowaniu, ze świadkami i fotografem. Reszta będzie stała pod drzwiami i tak sobie debatowaliśmy, że mogliby z tej okazji chociaż monitor wystawić na zewnątrz, dla gości. Koleżanka latająca ostatnio do Ameryki, po obywatelstwo dla syna, stwierdziła że paranoja kompletna – w samolocie człowiek przy człowieku siedzi, a w dużej sali ślubów tylko 6 osób. Cóż. Cud, że w ogóle na obiad owi goście będą mogli potem się udać, bo przesunięto otwarcie restauracji pod dachem, o jeden dzień. A jak widać czasem jeden dzień bywa istotny.

Albo siedem dni, jak w zakręconym pozytywnie filmie (produkcji rosyjskiej), który ostatnio obejrzeliśmy. „Siedem pomysłów na randki, czyli jak ratować małżeństwo”. Wprawdzie dopiero ślub, jednak wszystko zdarzyć się może i warto zapobiegać. Choć Brat twierdzi, że oni rozwód już mieli, więc teraz im nie grozi – rozstali się na 4 lata, przez które i tak bardzo się przyjaźnili, by powrócić do siebie – mimo iż dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Weszli, kochają, dzieciątko już na świecie i przyszedł czas deklaracji. Kocham i ja, bardzo, choć moja przeszłość też pogmatwana, to najważniejsze, że oboje z Bratem znaleźliśmy swoje szczęście i miejsce na ziemi, w którym jest dobrze i które niech już zostanie z nami na zawsze.

Od rana nucę piosenkę Maanamu, ale choć wydźwięk zimnawy to jakoś tak i tam o miłości. „W moim śnie tylko kocham, kocham i bawię się”. Tam mogę, po swojemu, wirując w tańcu na plaży. A w rzeczywistości czekam na słońce, ciepła trochę i laurkę od synka z okazji dzisiejszego święta. Powrócił dziś do przedszkola szczęśliwy i radosny, choć jeszcze z resztką kataru w nosie. Do Mamy zadzwonię, kiedy odeśpi powrót z urlopu znad chłodnego ostatnio jeziora. A i życzenia chrzestnej Małego wyślę, bo nieodmiennie cieszy się z tego gestu. Mama chrzestna przecież też jest ważna.

Dla wszystkich Mam, obecnych i przyszłych, życzenia najlepsze🙂

30 myśli w temacie “Zimny maj

  1. Zajęta Mama 30 Maj 2021 / 09:41

    Zimny, kraj, zimny maj…Wczoraj właśnie mąż puścił mi ten sam utwór. Zawsze słuchałam Manamu, a nie skojarzyłam tytułu, który opisuje nasz klimat:”Wyjątkowo zimny maj”. Niemniej najważniejsze jest jak powyżej: Tylko kocham, kocham, kocham… 🙂

    Polubienie

  2. Zielonapirania 28 Maj 2021 / 21:36

    Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Każde miejsce w samolocie kosztuje, więc udaje się, że nie ma wirusa i bilety sprzedaje na maksa. A dodatkowy człowiek na sali ślubów nie dopłaci za swoją obecność, więc robi się z tego farsę, eh…

    Polubienie

    • Mysza w sieci 28 Maj 2021 / 22:01

      Farsa była tym większa, że te 5 osób stojących dwa metry od urzędniczki było bez masek (szczepienia od nich nie były wymagane) Natomiast reszta gości miała możliwość stać 20 metrów dalej, poza salą, w otwartych drzwiach ale koniecznie w maskach.

      Polubienie

  3. whengirltravels 27 Maj 2021 / 12:56

    Ale będziesz miała rzeczy do pamiętania w tym zimnym maju, brrr. Życzenia dla Brata i Wybranki, oby wytrwali i byli szczęśliwi, bo trudno o to w dzisiejszych czasach. Niech nikt się nie obrusza, ale uwielbiam chłodek i z niepokojem czekam na lato, bo jak co roku może być piekielnie. Przytulasy dla Was 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 27 Maj 2021 / 16:19

      Nie obruszam się absolutnie, ale jednak tego ciepłego lata sobie życzę 😉 Dla Ciebie dużo cienia i chłodnego drinka z palemką. Dziękuję w imieniu jutrzejszych Nowożeńców 🤗 I uściskuję Cię serdecznie!

      Polubione przez 1 osoba

  4. fuscila 27 Maj 2021 / 09:55

    Pięknie słoneczne kwiaty rzepaku, a tu buro granatowe chmury wiszą i zaczyna znowu padać. Nie pamiętam tak zimnego i przekropnego maja!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 27 Maj 2021 / 12:35

      Nie popisał się ten maj zbytnio, co zrobić. U nas dziś słonecznie, ale nadal chłodno. A wiesz, że to nie rzepak 🙂 To taka roślinka u Zosi na działce. Ma podłużne liście u dołu, a kwitnie do góry na gęsto z nadejściem wiosny. Nie mam pojęcia jak się zwie.

      Polubienie

  5. katasza 26 Maj 2021 / 23:03

    Ciekawa historia brata, fajnie, że mu się ułożyło.
    Rozumiem, że wprowadzono jakiś limit osób, ale też wydaje mi się trochę nieadekwatny. I to samo słyszałam od mojego lektora o podróżach samolotowych, w jego przypadku w grudniu i styczniu, kiedy zachorowań było mnóstwo…

    Polubienie

    • Mysza w sieci 27 Maj 2021 / 08:35

      Koleżanka mówiła że człowiek siedział przy człowieku, nie było przerw chociaż o jedno siedzenie. I co z tego że w maseczce, kiedy co jakiś czas ludzie i tak zsuwali żeby odetchnąć w długiej podróży. A tu limit 6 osób w dużej, przestronnej sali ślubów. Podwójnie zaszczepionych jeszcze w rodzinie i wśród znajomych jest niewielu. Większość dopiero po 1 dawce..

      Polubienie

  6. stopociechblog 26 Maj 2021 / 20:49

    Jesteś najlepszą mamą. Wiesz o tym, prawda 🙂 Najlepszego, najzdrowszego i silnego .. Baw się dobrze ze szczęśliwym bratem w jego wielkim dniu.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 26 Maj 2021 / 21:33

      Najlepszą jaką umiem być 🙂 A czy faktycznie, to mój syn kiedyś oceni.. Dziękuję za życzenia i mam nadzieję spędzimy fajne chwile na ślubie. Mój Brat ma do tego luźne podejście, taka formalność po prawie 20 latach razem.

      Polubione przez 1 osoba

      • stopociechblog 26 Maj 2021 / 21:34

        O matko, niesamowite 20 lat!! Razem. Podziwiam. Oby im wyszło do końca dni

        Polubienie

      • Mysza w sieci 26 Maj 2021 / 21:42

        Z 4 letnią przerwą 😉 Ale nawet wtedy o sobie nie zapomnieli.. Też im życzę, by to już na zawsze razem. Bez przerw.

        Polubione przez 1 osoba

      • stopociechblog 26 Maj 2021 / 21:44

        Tak czytałam, że i wtedy przyjaźnili się. Powodzenia młodej parze, to już tuż tuż

        Polubienie

      • Mysza w sieci 27 Maj 2021 / 08:39

        Co więcej, kiedy w tej długiej przerwie (już jutro oficjalnie moja) bratowa była adorowana przez jakichś kawalerów, to ich pogoniła i zdała sobie sprawę że tylko z moim bratem chce być 🙂 A brat z kolei rozczarował się nieszczerą znajomością i stwierdził że tylko mojej bratowej jest w stanie zaufać, ją kocha i z nią chce stworzyć rodzinę. Trochę im to zajęło, ale za to ze szczęśliwym skutkiem 🙂

        Polubienie

  7. cieniewiatru 26 Maj 2021 / 12:29

    hm, jak tak czytam o obostrzeniach to chyba mój kuzyn, a raczej jego narzeczona trochę się zagalopowali, ślub w czerwcu, a po szczepieniu to tylko ja, mama kuzyna, i mój mąż akurat w dzień ich ślubu ma drugą dawkę, reszta ferajny raczej z dala od szczepień… a tu 6 osób jak jej dorosłe dzieci i jego rodzeństwo już te 6 przekracza 😉
    mniejsza o to, ich sprawa 😉
    najlepszości Mamo :)))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 26 Maj 2021 / 14:18

      Może od czerwca są już inne limity, my na dzień dzisiejszy mamy 6. Ale dzwonię zaraz do USC, zapytać czy jeśli świadek jest zaszczepiony to może wejść ktoś dodatkowy, czy on się do tych 6 liczy i kropka. Cuda wianki normalnie;) Najlepsze życzenia i dla Ciebie 🙂🌺

      Polubienie

  8. nieodkrytapl 26 Maj 2021 / 12:13

    Ja i mąż również jesteśmy przykładem, że czasami drugi raz warto wejść do tej samej rzeki 🙂 wszystkiego najlepszego!

    Polubienie

  9. Paulina 26 Maj 2021 / 11:23

    My braliśmy ślub tuż przed pandemia, więc bez ograniczeń się obeszło.
    Wszystkiego dobrego mamusiu:)

    Polubienie

    • Mysza w sieci 26 Maj 2021 / 14:13

      Dziękuję i wzajemnie dla Ciebie 🙂 Super, że zdążyliście przed obostrzeniami, bo teraz to cuda na kiju. Zaraz będę dzwonić do USC jak to z tymi obecnymi będzie.

      Polubienie

  10. ms.blond 26 Maj 2021 / 10:20

    Fajna ta historia twoje brata. Taka z happy endem. Dobra na Amerykańską komedię romantyczną , której akcja toczy się w Nowym Yorku na przykład. Ja to widzę 😀

    Polubienie

    • Mysza w sieci 26 Maj 2021 / 10:37

      Całkiem możliwe, że i taki film już powstał 😉 Życie pisze w końcu najlepsze scenariusze i nie raz zaskakuje bardziej niż film.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s