Domowo

Pozostanie w mieście miałoby większe plusy, gdyby się kaszel do Małego nie przypętał. Zdążyliśmy jeszcze pojechać na Wały obejrzeć militarne, wielkie statki i wieczorem już było wiadomo, że weekend spędzimy w domu. Rozwinął się ten kaszel głównie z kataru, a ten z alergii i tyle dobrego, że nikogo nie pozarażał. Tym bardziej, żem świeżo po szczepieniu piątkowym i Pfizer we mnie krąży. Krąży dość intensywnie, bo już mi żyłka na ramieniu i na palcu u ręki pękła. Ale chyba na tym efekty uboczne zakończone.

Za to efektem ubocznym pogody i przeziębienia Małego była większa część weekendu spędzona według dziecięcego planu. Także „Madagaskar” ponownie obejrzany, gry planszowe i karciane zgrane na wszystkie strony, zrobione dziesiątki zadań z gazetek Harry’ego Pottera i głowa pełna energicznego trajkotania:) Spacery były samotne, na zmianę z Mężem i dość szybkie, bo wiatr skutecznie z dworu wyganiał. Ale gdy pojawiało się słońce, nawet trochę ciepła dało się odczuć. W ziołowej skrzynce posadziłam więc wreszcie bazylię, lubczyk i natkę pietruszki. A w kwiatowych widać już malutkie, zielone pędy. Cieszą niesamowicie i zaczynam rozumieć tę miłość do ziemi i własnych plonów. Wszelakich..

28 myśli w temacie “Domowo

  1. aksinia-kawa-pudelka 25 Maj 2021 / 22:54

    Zdrowia.
    Coś w tym jest, że dzieci po tym czasie bez przedszkola nagle znów potrafią zachorować absolutnie od wszystkiego.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 26 Maj 2021 / 08:37

      Wróciły w środowisko, od którego była przerwa i na nowo wirusy między dziećmi muszą się wymieszać. Choć tak naprawdę, ostatnie 1,5 roku (czyli szczyt epidemii) było u nas najzdrowszym czasem od dawna. Dziękujemy serdecznie i wzajemnie zdrowia życzę 🙂

      Polubienie

  2. wilma47 25 Maj 2021 / 20:36

    Tak się te dzieci zasiedziały przez ten Covid w domach, ze teraz nawet jak są niezbyt zdrowe to się na spacery wyrywają i trudno im wytłumaczyć, ze muszą się wyleczyć.
    Poza tym pogoda nie do końca majowa…
    Ale jest, jak jest i żeby gorzej nie było (takie pocieszenie jakie czasy;))).
    Sciskam Was.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 26 Maj 2021 / 08:35

      Pocieszenie trafione w punkt 🙂 A z tym wychodzeniem, to jak najbardziej, Mały nawet z kaszlem i z katarem by na plac zabaw leciał. Do przedszkola też i nie chce przyjąć do wiadomości, że jednak lepiej zostać w domu. Chyba hasło, zostań w domu, już nikomu dobrze się nie kojarzy;) Uściski Wilmo i dla Ciebie.

      Polubienie

  3. ms.blond 25 Maj 2021 / 06:39

    Oby mały szybko wyzdrowiał. Ja po pierwszej dawce miałam na ramieniu ogromny siniak w miejscu wkłucia. Jak wszedł to z przytupem😂😂😂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 25 Maj 2021 / 15:56

      Ten przytup trochę mnie przestraszył, tyle się o tych zakrzepach nasłuchało. Na szczęście przetrwane i oby u Was też 🙂 Dziękuję, Małemu już trochę lepiej.

      Polubienie

      • ms.blond 25 Maj 2021 / 19:06

        Ja panikowałam przez całe to szczepienie bo jak ja się szczepiłam w styczniu pierwsza dawką to kompletnie nic nie było wiadomo. Teraz to już więcej wiadomo na ten temat.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 25 Maj 2021 / 19:26

        Ta cała akcja to jak eksperyment, każdy może przejść inaczej. Na początku byłam całkowicie na nie i też pełna paniki. Ale jednak zwyciężyła chęć ochrony i możliwość później spotkań (wesela przed nami) i wyjazdów. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, Mąż jeszcze ma szczepienie w tym tygodniu.

        Polubienie

  4. stopociechblog 25 Maj 2021 / 00:15

    Zdrowia Wam wszystkim, całej rodzince, życzę. A ta fotka zapiera dech, no cudo kwiat!

    Polubienie

  5. Tatul 24 Maj 2021 / 17:41

    Zdrowie dzieci, to wielka wartość dodana do aktywności ich rodziców. Przypomniały mi się lata gdy moje córcie były malutkie i trochę starsze i często chorowały. Zapalenie oskrzeli, albo krtani ze szczekającym kaszlem.
    Wciąż mam „gulę” w gardle na samo wspomnienie
    Powodzenia i cierpliwości

    Polubienie

    • Mysza w sieci 24 Maj 2021 / 18:34

      U nas też jeśli już kaszel się pojawia to właśnie taki szczekający, walczymy żeby nie rozwinęła się astma oskrzelowa i bardzo się o to martwię. Dużo da się znieść, ale choroby u dzieci to wielki strach. Dziękujemy

      Polubione przez 1 osoba

  6. katasza 24 Maj 2021 / 11:24

    W roślinach najwięcej satysfakcji daje właśnie to, jak rosną. 🙂 Dlatego też wolę reanimować swoje brzydsze niż kupić nowe ładniejsze. 😀

    Polubienie

    • Mysza w sieci 24 Maj 2021 / 11:50

      Z Ciebie jest świetna ogrodniczka 🙂 Mnie coś ta reanimacja nie wychodzi, ale cieszę się jak np uda się przezimować kwiaty które mogę potem rozsadzić lub tak wystawić na balkon. W skrzynkach za to czekam na cud, tu tylko podlewanie i niewiele ode mnie zależy 😉

      Polubienie

    • Mysza w sieci 24 Maj 2021 / 09:30

      Już nawet pal licho pogodę, niech będzie zdrowy, dziękuję 🙂 A w domu nie było źle, jednak fajnie że to nie kwarantanna i mogliśmy choć my wychodzić. Nie wyobrażam sobie całkowitego zamknięcia w domu na dwa tygodnie..

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s