FB i inne klimaty

Będę bogata! Tak, tak. Znajomi nie poznają mnie w czapce. Szczerze powiedziawszy, sama siebie w czapkach nie poznaję. Wiele, wiele lat nie nosiłam ich w ogóle. Byłam całkowicie antyczapkowa, do momentu zapalenia zatok. Jakoś w grudniu, tamtego roku, dopadł mnie mega katar, była ropa z nosa i ból czoła. Na dokładkę nie miałam smaku i węchu przez dobry tydzień (kto wie, czy to nie było TO) i pamiętam z jakim zdziwieniem jadłam potrawy, których smak tylko w pamięci miałam. Nie pomagały żadne leki, ani krople do nosa, potem przeszło samo.

Tymczasem w tym roku (odpukać oczywiście, tfu tfu i sól przez lewe ramię) trzymamy się dzielnie. Łącznie z Małym, który do przedszkola pomyka w podskokach od ponad trzech miesięcy i z radością bierze udział we wszystkich zabawach czy konkursach. A że panie przedszkolanki są pełne pomysłów, co i rusz trzeba szykować stroje na przebranie (dynia, Spiderman, Zorro, niedługo pasterz na jasełka), prace plastyczne i łapać zdjęcia ze strony przedszkola ku upamiętnieniu tych chwil. Z tej okazji właśnie, nie było innej opcji i fecebooka założyć wypadało. Albowiem omijało mnie wiele wiadomości, nowości, że o uwielbianych zdjęciach z synkiem nie wspomnę. Opierałam się długo, ale tak.. Ta da. Wreszcie dołączyłam do posiadaczy FB.

Ale żeby nie było, zamierzam korzystać z niego tylko w celach informacyjnych i domyślam się, że i w szkole ta droga będzie niezbędna. Do grupy dołączyłam i jestem na ten przykład na bieżąco z wiadomością, że Mały otrzymał 3 miejsce za swojego Miśka (na całe przedszkole). I z tą, że trzeba określić wolne terminy między Świętami, gdyż panie mają wtedy szansę na urlop. A że u nas z wolnym nie ma problemu, to szykują się dwa tygodnie laby. Przystrajamy więc nasze gniazdko na ten świąteczny czas i można powiedzieć, że popłynęłam w temacie ozdób. Zaszalałam z kwiatowymi gwiazdami betlejemskimi (sztuk 3), podświetlaną choinką, świecącą w oknie gwiazdą, świecznikami, lampkami, dużym Mikołajem przy balkonie i naklejkami na okna i drzwi. W weekend ubieramy choinkę i mocujemy łańcuchy, ale już w mieszkaniu klimat ocieplony i rozświetlony, więc choć dla oka zrobiło się bardziej optymistycznie..

40 myśli w temacie “FB i inne klimaty

  1. Ania 14 grudnia 2020 / 11:20

    Ja przez cały nastoletni okres nie chciałam nosić czapki 🙂 a teraz to już na początku jesieni nakładam czapę, bo uszy marzną 🙂

    A Facebooka mam od wielu lat, natomiast dopiero niedawno odkryłam Whatsapp 😀

    Polubienie

    • Mysza w sieci 14 grudnia 2020 / 11:23

      Dla mnie WApp to najszybszy sposób na dzielenie się zdjęciami i to bez utraty ich jakości 🙂 Często też zamiast sms-ów, bo szybciej i jakoś wygodniej. Dobrze, że nosisz czapkę, zatoki bezpieczne a i ciepło nie ucieka przez głowę 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. stopociechblog 13 grudnia 2020 / 21:52

    FB nie mam i absolutnie nie pragnę. A 3 miejsca gratuluję. Misie są fajne, idealne przytulanki, a ten synka wyjątkowy!!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 14 grudnia 2020 / 07:02

      Synek dziękuje za gratulacje 🙂 Tego misia akurat za bardzo przytulić się nie da, ale i tak przyniósł dużo frajdy całej rodzinie. A to już moc. FB też byłam przeciwna, ale jednak wybrano tę drogę na przekazywanie wiadomości i chciałam być na bieżąco.

      Polubienie

      • stopociechblog 14 grudnia 2020 / 07:15

        Fb nie jest zły. Łączy ludzi. Tylko że leniwa jestem do prowadzenia bo to jeszcze jeden zabieracz czasu. A ja już bloga mam😁

        Polubienie

      • Mysza w sieci 14 grudnia 2020 / 09:47

        Mnie też blog wystarczy, zresztą są smsy, jest mail, WApp. A i tak najważniejsi są ludzie. Jak będą chcieli, to kontakt zawsze znajdą 🙂

        Polubienie

      • stopociechblog 14 grudnia 2020 / 09:55

        Wiesz chyba wolałabym aby nie szukali mnie znajomi z różnych okresów życia np.koleżanki z liceum.. było minęło. Trzeba dbać o to co tu i teraz. Ale rozumiem tych co mają różne komunikatory. Po to są aby móc skorzystać z ich możliwości. Miłego dnia Myszeczko😚😚😚

        Polubienie

      • Mysza w sieci 14 grudnia 2020 / 10:39

        Basiu dlatego właśnie FB nie było mi przydatne. Nie odszukuję starych znajomości ze szkół, czy studiów i odszukiwana nie potrzebuję być. Skoro kontaktu nie było od lat to na siłę nie ma co go wznawiać. Te co trwają obecnie są najważniejsze i cenne. Z tymi, którzy chcą być blisko jestem blisko i ja, pamiętam, odpisuję, nie zapominam. Widzę, że Ty też 🙂 Dziękuję Basiu i dla Ciebie wzajemnie dnia miłego 🌺

        Polubienie

      • stopociechblog 14 grudnia 2020 / 10:44

        Dzięki Myszko. Robię porzadki w szafie ubraniowej. Czyszczę 😁

        Polubienie

      • Mysza w sieci 14 grudnia 2020 / 11:21

        Lubię to zajęcie i powrót dobrej energii gwarantowany 🙂

        Polubienie

  3. fuscila 12 grudnia 2020 / 14:20

    Nie mam fejsa i nie zamierzam zakładać! Nie, bo nie! ;-))))
    Na całe szczęście mam łotsapa, więc połączenia z całą Europą są. Tak więc, wbrew obiegowym opiniom o nieistnieniu , mam połączenie z ludźmi! :-))))
    Dekoracje fajne, ale nie dziwię się – gdy dziecka były mniejsze, bardzo się starałam, a teraz to mi się już nie chce!
    Pozdrawiasy!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 12 grudnia 2020 / 20:58

      Długo się opierałam i też nie zamierzałam zakładać tego ustrojstwa. Ale wiadomo, człek idzie za potrzebą, że się tak wyrażę 😉 Łotsap jest idealnym narzędziem do porozumienia, aż się dziwię, że Cię w moim jeszcze nie ma i trzeba to koniecznie nadrobić 🙂 Może choć troszkę Ci się zachce z tymi dekoracjami? Samemu sobie też miło przestrzeń przystroić. Ściskam serdecznie!

      Polubienie

  4. wilma47 11 grudnia 2020 / 19:01

    Ja też z tych bez czapkowych i dopiero od kilku lat noszę czapkę, która mnie unieszczęśliwia.
    Bo po pierwsze, wyglądam w czapce … właśnie „nie do poznania” a po drugie, czapa rujnuje mi fryzurę, po zdjęciu czapy wyglądam, jakby mnie krowa wylizała;).
    ps. też założyłam FB tylko po to by móc założyć Messengera, który był mi potrzebny do kontaktu z bliskimi osobami i też się na moim FB nic nie dzieje, czasem tylko podglądam Margę, co u niej;))).

    Polubienie

    • Mysza w sieci 11 grudnia 2020 / 20:52

      O to to, czapki ulizują fryz i po ich zdjęciu wygląda się okropnie. Ale cóż, skoro trzeba to trzeba, zaczęłam nosić grzebień w torebce 🙂 Margę oglądam na jej filmikach, co piątek świeża porcja, a i po weekendzie zawsze mam do nadrobienia. Na FB już nie mam czasu, ciągle coś się dzieje, a i książkę chciałabym każdego dnia poczytać! Miłego weekendu 🌲🙂

      Polubienie

  5. okularnicawkapciach 11 grudnia 2020 / 11:46

    ja mam FB chyba 10 lat, głównie do komunikacji mi służy i dzielenia się zdjęciami bardziej prywatnymi:)
    zatoki niestety znów męczą…

    Polubienie

    • Mysza w sieci 11 grudnia 2020 / 13:21

      Mnie jakoś do tej pory nie był potrzebny, ale całkowicie rozumiem chęć jego posiadania 🙂 Współczuję tych zatok, niech zdrowie szybko wraca..

      Polubienie

    • Mysza w sieci 10 grudnia 2020 / 21:47

      Raczej w mizernym wymiarze, ale jednak 🙂 Planowałam założyć dopiero, gdy dziecię będzie miało i może łaskawie zaprosi do znajomych, ale siła wyższa. Panie z zerówki musiały mnie osobno informować i nie chciałam im pracy dokładać..

      Polubienie

      • blubraa 10 grudnia 2020 / 21:56

        Zawsze to jakaś forma kontaktu. A że chcesz być anonimowa na ile się da, to nie będę proponować znajomości tam. 😉 Szanuję Twoją chęć chronienia swojej prywatności. 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 10 grudnia 2020 / 22:15

        To nawet nie kwestia chronienia prywatności, bo nie ma tam nic i raczej nie będę korzystać w tradycyjnej formie. Profil założyłam tylko żeby mieć dostęp do wiadomości z przedszkola (później może szkoły), bo tą drogą panie je przesyłają dla grupy rodziców. Zresztą wiesz gdzie mnie najszybciej znaleźć i żadne FB do tego niepotrzebne 😉 Tym bardziej, że właśnie słyszę o jakichś problemach z tą stroną..

        Polubienie

      • blubraa 10 grudnia 2020 / 22:19

        Otóż to. Poza Fb Cię wolę łapać. 😉

        Polubienie

  6. annapisze19 10 grudnia 2020 / 19:34

    Myszko, jesteś już gotowa na święta 🙂 Możesz ze spokojem oczekiwać na Gwiazdkę … z nieba 🙂
    Mądrze robisz, że nosisz czapkę. Tak trzymaj! Ja nie znoszę czapek, uszy i czoło chronię opaską, gardło chustą i maskę zakładam tylko do sklepu, z psami idę opatulona całkiem, bo inaczej marznę. Zawsze tak robię jak jest zimno, wcześniej, przed covidem też tak chodziłam. Kiedy pada albo wieje zakładam kaptur. No i tak to. Oby do wiosny 🙂 Buziaki!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 10 grudnia 2020 / 20:29

      Jeszcze tylko choinki brakuje, najważniejszej ozdoby 🙂 Na gwiazdkę z nieba nie liczę, ale na jakiś miły drobiazg od Męża i owszem 😉 Czapek dalej bym nie nosiła, gdyby nie tamto potworne choróbsko. Opaskę kiedyś próbowałam ale i tak kończyło się na kapturze, kiedy w czubek głowy wiało. To już i z samym kapturem mogłam dalej chodzić, ale jednak z czapką wygodniej. Także przekonałam się i głowę wraz z zatokami chronię.. Jeszcze raptem 3 miesiące i wiosna nadejdzie, ani się obejrzymy. Buźka Aniu i trzymajcie się zdrowo 🤗

      Polubione przez 1 osoba

  7. whengirltravels 10 grudnia 2020 / 16:40

    Myszko, myślę sobie, że w dzisiejszyh czasach trzeba robić wszystko co się da, żeby poczuć się lepiej, szczęśliwiej, zdrowiej (psychicznie 🙂 i dlatego każda okazja, żeby było lepiej jest dobra. I dlatego bardzo dobrze, że przystroiłaś tak ślicznie dom!!! jakoś to wpływa na szczęśliwszy nastrój, więcej światła = więcej optymizmu i w ogóle pięknie!
    A czapki są cool :)))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 10 grudnia 2020 / 19:53

      Dopiero niedawno poznałam czapek moc i nawet sobie trzy w różnych kolorach zakupiłam, coby pod kolor szalików pasowały 👍🙂 Nastrój w tych klimatach świątecznych faktycznie od razu lepszy, Tobie też lepszego życzę ale przede wszystkim najpierw zdrowia. Reszta się ułoży 🤗

      Polubione przez 1 osoba

      • Ervisha 11 grudnia 2020 / 22:19

        Dużo ich w Twoim mieszkaniu? 🙂

        Polubienie

      • Mysza w sieci 12 grudnia 2020 / 20:53

        W tym roku dużo więcej niż ostatnio, miałam ogromną chęć na takie iluminacje 🙂

        Polubienie

      • Mysza w sieci 14 grudnia 2020 / 07:03

        Jeśli to tylko możliwe, to warto spełniać marzenia.. Swoje i bliskich 🙂

        Polubienie

  8. katasza 10 grudnia 2020 / 13:27

    Ja zawsze noszę czapkę, kiedy jest chłodniej, muszę mieć zakryte uszy i czoło. Najgorzej w tym okresie, kiedy jeszcze za ciepło, a już uszy marzną, czasami zakładam wtedy cienką opaskę, chociaż nie przepadam. Kiedyś na studiach, kiedy dojeżdżałam pociągiem i miałam kawałek do przejścia z dworca na uczelnię, postanowiłam sprawdzić, co się stanie, jak nie będę czapki nosić – późniejszy ból głowy mnie przekonał, żeby więcej nie sprawdzać. 🙂
    Ale jak raz wychodziłam z domu w czapce, maseczce i bez okularów, widziałam, że sąsiad się przyglądał niepewnie, czy to ja. 😉
    Ja nawet przy potwierdzonym covidzie (bo tak, miałam potwierdzony, już jestem prawie ozdrowieńcem) nie straciłam węchu ani smaku, za to nigdy ich nie miałam specjalnie wyostrzonych, zawsze coś nie tak z tą śluzówką w nosie.
    Znajomy też korzysta z fb właśnie głównie z powodów szkolnych i jakichś dodatkowych zajęć, teraz to bywa główne źródło informacji. Ale ja czasem lubię sobie poprzeglądać i jakieś zdjęcia wrzucić.
    Gratuluję trzeciego miejsca! 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 10 grudnia 2020 / 20:38

      Mnie właśnie ani głowa nie bolała, ani nawet tego zimna nie odczuwałam. Ale wiem, że jak już się raz zatoki przeziębi to potem to wraca. Lepiej unikać. Na ten czas przejściowy zawsze zakładałam kaptur, ale na wiosnę rozejrzę się za lżejszą czapką.
      Całe szczęście, że do zdrowia wracasz! Tak podejrzewałam, że Cię dopadło wirusisko i mam nadzieję, że miało łagodny przebieg. Na FB na razie szkoda mi czasu, poza tymi zdjęciami i wiadomościami z zerówki, do których chcę mieć dostęp. Ale kto wie, może kiedyś się wkręcę 😉 Za gratulacje Mały serdecznie dziękuje 🙂

      Polubienie

      • katasza 11 grudnia 2020 / 11:09

        Ja bóle zatok pamiętam od dziecka, więc może sobie tamtym epizodem nie zaszkodziłam… Ale teraz uważam.
        Mnie się niestety nie podoba, jak wyglądam w lżejszych czapkach, wiec od razu wskakuję w taką grubszą. 😉 Moja idealna ma luźny splot, tak że się nie przegrzewam, ale na dole pasek polaru, dzięki któremu nie drapie i osłania to, co muszę mieć osłonięte.
        No tak, przymusowe zamknięcie w domu i choroba wskazuje na jedno. 🙂 Było to bardziej męczące niż zwykłe przeziębienie, ale też nie było tak źle i nie trwało długo.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 11 grudnia 2020 / 13:26

        I całe szczęście, słysząc jak u niektórych choroba się rozkręca to aż strach się bać. Mam nadzieję, że jak już masz wirusa za sobą, nie będzie nawrotu. Trzymam kciuki! Co do czapek, gorzej wyglądam w takiej bez rantu, nie mogę mieć gładkiej jednej warstwy. Ale cienkiej jeszcze nie przymierzałam, więc nie wiem czy będzie pasowała. Dobrze, że masz swój wybrany model i jesteś zadowolona 🙂

        Polubienie

      • katasza 11 grudnia 2020 / 14:04

        Na szczęście nie u wszystkich. Moja mama też była chora i u niej trwało to dłużej, wydawało się, że to osłabienie się nigdy nie skończy, bo codziennie było tak samo, ale już chodzi na spacery i zakupy, a w badaniach (krew, mocz, rtg płuc) nic złego nie wyszło.
        Gorzej jak ten mój idealny model się zniszczy, gdzie ja drugi taki znajdę? 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 11 grudnia 2020 / 14:17

        Na przyszłość, jak się trafi jakiś dobry, trzeba brać dwie sztuki 😉 Tak te efekty chorobowe to loteria, u jednych zero objawów, inni bardzo ciężko przechodzą. Najważniejsze, że obie z Mamą wyszłyście z tego obronną ręką..

        Polubienie

  9. cieniewiatru 10 grudnia 2020 / 12:00

    ja w swoim życiu przynajmniej 2 razy straciłam przy chorobie węch i smak (ostatnio w lutym tego roku jak całą szkołę rozłożyło tak, że w klasach 3,4 osoby były) więc nie wiem też czy to już było TO czy nie tylko z koronawirusem ten objaw należy kojarzyć…
    Z FB to zawsze różnie. Nasze przedszkole, ani szkoła nie mają, ale zawsze jakieś ciekawostki to ustrojstwo mimo wszystko podrzuca, teraz mnóstwo rzeczy o onlinowych przedstawieniach itp.
    Także ten, będziemy Cię googlować fejsbukowo 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 10 grudnia 2020 / 19:47

      Właśnie dostałam wieści o przedstawieniu z Opery, także plusy są 😉 Ale znaleźć mnie się raczej nie da, bo ja niewidoczna, odmieniona i niedostępna. Zresztą namiary do mnie masz inne i bez problemu trafisz 🙂 Co do objawów to nie mam pojęcia czy tylko z tym wirusem, ale fajnie jakbyś już to za sobą miała. Zdrówka!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s