Plandemia?

O to zdrowie to teraz strach największy. Coraz więcej wiadomości o znajomych znajomych, co to już wirusa złapali. Jedno małżeństwo, gdzie zachorował mąż, a żona zdrowa. W drugim odwrotnie. Lekarz przepisujący na covida witaminę C, wejście w żółtą strefę. Dziś wieści o siostrze koleżanki, która w Krakowie zmaga się z bólami gardła, kości i brzucha. Nie czuje smaku, zapachu i jest bardzo osłabiona. Wyniki testu jutro. Pytanie, na ile te testy są wiarygodne i czy faktycznie można im ufać. Już nie wiadomo w co wierzyć, a poziom stresu rośnie. Od soboty maseczki już nie tylko w zamkniętych pomieszczeniach, ale i na zewnątrz. Dobrze, że jeszcze w tamtą niedzielę załapaliśmy się na w miarę spokojny spacer..

W miarę, bo w parku trwała agitacja do strajku. Przeciwko..

I z jednej strony bardzo chciałoby się spełnienia każdego z tych postulatów. Gdyby nie fakt tysięcy zachorowań, nawet jeśli zawyżonych, to jednak w dużym stopniu istniejących. Bo cóż da takie Stop, kiedy wirus szaleje i zbiera żniwo. Kiedy każdy się boi, a świat staje do góry nogami. Niby wygląda normalnie, jak gdyby nigdy nic. Trwa sobie złota jesień, dopiero co byłam u znajomych, przedszkole działa, firmy otwarte, sklepy też. A jednak to nie jest już ten sam świat, w którym spokojnie można było wyjść do ludzi i na spacer. Wychodzi się, ale z zapalającą się lampką z tyłu głowy, że jednak ryzyko istnieje i to w każdej chwili. A tak by się chciało powrotu do tego pięknego świata..

30 myśli w temacie “Plandemia?

  1. okularnicawkapciach 9 października 2020 / 10:14

    mój wujek-lekarz zakażony, fatalnie to przechodzi bo ma chore serce, i 68 lat…. A niedowiarków zaprosiłabym do pomocy w szpitalach, niech roznoszą posiłki, sprzątają, nie mają się czego bać przecież

    Polubienie

    • Mysza w sieci 9 października 2020 / 13:14

      Dokładnie, zamiast strajkować pod pomnikiem. I wpierać innym, że nic się nie dzieje. Zdrowia dla wujka!

      Polubienie

    • Mysza w sieci 9 października 2020 / 06:58

      I jak przechodzą chorobę? Powrotu do zdrowia im życzę i oby żadnych powikłań nie było, tyle już się o tym słyszy..

      Polubione przez 1 osoba

      • stopociechblog 9 października 2020 / 08:42

        Węch nie chce wracać i czują się słabi jakby życie uszło, rozbici, nie maja siły wstawać z łóżka. A młody 30 paroletni zawzięcie kaszle i kaszle i kaszle. Są w domach ale nie są to wakacje

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 października 2020 / 08:57

        To na pewno nie wakacje.. Współczuję tego ciężkiego chorowania. Najgorsze, że nie ma leku, nie ma sposobu by szybko postawić na nogi.

        Polubienie

      • stopociechblog 9 października 2020 / 09:07

        I czasami myślisz a niechyby już zachorować i mieć z głowy, ale nie wiesz jak przejdziesz to.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 października 2020 / 09:23

        Nikt nie wie i przez to strach. Największy o tych, którzy mają problemy z płucami, a u mnie to i mama i syn. O nas mniej się boję, choć przecież różne są objawy i różne efekty uboczne..

        Polubienie

  2. annapisze19 8 października 2020 / 19:28

    Myszko, u wnuczki w szkole jedna klasa zawieszona bo covid. Rozpętało się teraz, nic dziwnego skoro podczas wakacji dzikie tłumy biegały bez żadnego zabezpieczenia i wirus roznosił się gdzie i jak chciał. teraz są skutki. Trzymajcie się jakoś..

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2020 / 20:49

      Rozniósł się już na całego, teraz przydałaby się mroźna zima, która może trochę by wirusów wybiła.. Tymczasem chyba się nie zapowiada. Zapowiada się natomiast coraz więcej zakazów. Znowu.. Zdrówka i trzymajcie się i Wy 🤗

      Polubienie

      • annapisze19 9 października 2020 / 12:46

        Podobno zima na niego nie działa, już nie wiem w co wierzyć, bo wszędzie czytam co innego. A objawy – to chyba każdy ma od urodzenia 😉 Pozostaje uważać i tyle. Buziaki!

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 października 2020 / 13:19

        Taka zima, jak ostatnio u nas ostatnio bywa to jeszcze pewnie sprzyjać mu będzie. Jest idealna do rozwoju różnych wirusów, bakterii i grzybów. Im więcej czytałam czy oglądałam wiadomości, tym większy mętlik w głowie. Dlatego staram się ograniczać media ile się da. Zdrowia Aniu i uściski dla Was 🤗

        Polubione przez 1 osoba

  3. Pielęgnacyjny Zakątek 8 października 2020 / 18:19

    Te źłe wieści na temat wirusa, już są nie do zniesienia. W tym tygodniu to jakieś szaleństwo z tymi liczbami chorych. Szkoda, że przez tyle miesięcy, nic nie wróciło do normy, a nawet jest coraz gorzej. Pozostaje nam tylko czekać i obserwować tą całą sytuację.

    Pozdrawiam

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2020 / 20:47

      Nie dość, że są nie do zniesienia to naprawdę coraz bardziej stresują i potęgują lęk.. Myślałam, że ten wakacyjny boom to już będzie szczyt, a tu się okazuje że te tysiące rosną i rosną. Obserwujemy i cóż, trzeba się dostosować do obostrzeń. Pozdrowienia wzajemne 🌺

      Polubienie

      • Pielęgnacyjny Zakątek 8 października 2020 / 21:42

        Ja już z niecierpliwością obserwuję statystyki od maja. I jak zaczęły spadać liczby przez jakiś czas, to potem wielkie bum i od nowa to samo. Mija tak kilka miesięcy i nic się nie zmienia niestety
        😦 Sama już zaczynam się tym wszystkim bardziej denerwować. Aż strach teraz chorować na cokolwiek. Czasy się szaleńczo zmieniły i tak się zastanawiam, kiedy w końcu się to skończy i będzie normalnie. Czas pokaże jak to będzie.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 października 2020 / 08:55

        Nie wiadomo kiedy się to skończy, jak na razie idzie w kiepską stronę.. Mówią, że nawet dwa lata to potrwa, ale mam nadzieję że to przepowiednie na wyrost. Najgorsze właśnie, że teraz jakakolwiek inna choroba bywa odkładana w leczeniu. Często przez strach, żeby się w przychodni wirusem nie zarazić. Pozostaje dbać o siebie, wzmacniać się, chronić i zobaczymy jak to wszystko będzie dalej wyglądało..

        Polubienie

  4. Alis 8 października 2020 / 15:37

    mogli by zapewniać więcej miejsc z respiratorami, i na to przeznaczać środki, w państwach gdzie opieka medyczna jest na wyższym poziomie nie muszą nosić masek, pewnie zarażenie czeka wszystkich bo takie są prognozy.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2020 / 15:56

      O tych prognozach już właśnie od dawna słychać, ale do tej pory jakoś się o tym nie myślało. Skala wydawała się za duża. Teraz staje się realna..

      Polubienie

  5. ms.blond 8 października 2020 / 14:38

    Boję się nie o siebie ale o syna z astmą, starsza juz mamę. To moja największa bolączka zwiazana z covidem. My jakoś pewnie sobie damy radę. Chociaż ja sama astmatyk. Różnie może być. My od jutra zdalne nauczanie. W miescie ogniska wirusa wyskoczyły jak diabeł z pudełka.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2020 / 15:55

      Tych ognisk jest niestety coraz więcej.. I ja też właśnie najbardziej obawiam się o Małego i rodziców, choć każdy może to różnie przejść. Jeśli trafi to oby łagodnie.. Nasze przedszkole jeszcze działa normalnie, zobaczymy co będzie dalej..

      Polubienie

      • ms.blond 9 października 2020 / 05:47

        Ja już nie mogę słuchać koleżanki która cały czas to wszystko obśmiewa. Może to taka reakcja obronna? Że obśmiewa strach? A może po prostu zostało nam iuż tylko się z tego śmiać?

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 października 2020 / 06:55

        U nas niektórzy znajomi może nie wyśmiewają, ale uważają że to nie jest żadna pandemia, że owszem wirus istnieje taki jak grypa, a cała reszta to nagonka polityczna i finansowa. Z naciskiem na to drugie. Kto wie, może oprócz wyśmiewania i to jest reakcją obronną. U mnie też długo działał mechanizm wyparcia, teraz już trudno nie wierzyć..

        Polubienie

  6. Mamapo40 8 października 2020 / 05:51

    nie uchronimy się i nie trzeba się bać tylko po prostu musimy się nauczyć z tym żyć Mysza..jak dotknie to tylko modlić się aby było słabo..pozdrawiam:)

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 października 2020 / 06:30

      Doszłam do tych samych wniosków, bo coraz częściej słychać że nikogo nie ominie.. Ale jednak jak tu się nie obawiać o własne dziecko, czy o rodziców, słusznego wieku, kiedy mama z astmą? Łatwiej nie bać się tym, którzy już chorobę przeszli i to lekko.. Pozdrawiam wzajemnie 🙂

      Polubienie

    • Ervisha 8 października 2020 / 13:35

      Dokładnie nauczyć żyć w obecnej sytuacji i żyć… panika nic nie da

      Polubienie

      • Mysza w sieci 8 października 2020 / 15:49

        Ale czasem dopada, zwłaszcza gdy ilość złych wiadomości zaczyna przytłaczać i osaczać. A żyć, przecież żyjemy.. Tak jak się tylko da 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s