Bohater

Dopiero co skończyła się jedna porcja winogron, a przybyła następna. Tym razem fioletowa, od sąsiadki.

I tak między jednym gronem, a drugim łamię sobie głowę nad jutrzejszym występem w przedszkolu. Albowiem od poniedziałku nasze dziecię jest Bohaterem!

Taaa.. Owe bohaterowanie polega na tym, że przez pięć dni może przynosić ze sobą ulubione zabawki. A w dwa dni, ktoś z rodziny ma odstawić jakiś pokaz lub zajęcia z maluchami. Opowiedzieć o pracy, czy np zrobić szkolenie – jak Dziadek Małego wczoraj. Dziadek z zawodu behapowiec nie miał z tym żadnego problemu, gdyż szkolenia to jego żywioł. Choć dla dzieci robił takowe po raz pierwszy. Było super, bo i z przesłaniem i na wesoło wśród zagadek i wyświetlanych na projektorze bajek o nieposłusznym nakazom Donaldzie.

Niektórzy rodzice podnoszą poprzeczkę wysoko, bo i tęczę robią i muffinki z dziećmi pieką, albo lepią gliniane stwory. Wszystkich pobił też klaun zabawiający ferajnę magicznymi sztuczkami, jazdą na jednokołowym rowerze i kręcący talerzami. Z racji, że mój Mąż z pracy się nie zerwie, drugą osobą do występów mam być ja. I tak to. Jako chemik z zawodu, mam zamiar trochę o tej chemii dzieciom poopowiadać. Wyciągnęłam nawet swój biały fartuch i ochronne okulary. A żeby było ciekawie, chcę też trochę poczarować, zaprezentować jakieś chemiczne reakcje, wyprodukować coś (próby trwają), co można ze sobą zabrać do domu i pobawić się trochę kolorami..

żeby było medialnie i kusząco wizualnie..

Ale przyznaję, że stresa trochę mam, gdyż nie przepadam za publicznymi występami i nie zmienia tego fakt, że publiką będą dzieci 😉

32 myśli w temacie “Bohater

  1. okularnicawkapciach 1 października 2020 / 20:51

    wiedziałam, że wszystko pójdzie super!
    Szkoda, że mi w zerówce nikt nie robił takich pokazów, może bym chemię polubiła!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 1 października 2020 / 21:56

      Niezaprzeczalnie 🙂 Moja chemiczka miała dar zaciekawiania i świetne pomysły. Na tyle fajne, że wpłynęła na resztę mojego życia 😉

      Polubienie

      • Mysza w sieci 2 października 2020 / 06:50

        To miło, ale ten kierunek nie był już później miły i przyjemny, tak jak w szkole podstawowej 😉

        Polubienie

      • okularnicawkapciach 2 października 2020 / 06:15

        szkoda, że ja takiej nie miałam…. a co ciekawe, mama mojej mamy ma doktorat z chemii, ale nie potrafiła tłumaczyć nic a nic;)

        Polubienie

      • Mysza w sieci 2 października 2020 / 06:55

        A to jednak ważna sprawa.. Mnie na doktorat namawiano, ale po studiach miałam już dość tej ciężkiej przeprawy 😉

        Polubienie

  2. fuscila 1 października 2020 / 20:07

    Na mur-beton dasz radę, a Młody będzie dumny z Mamy!

    Polubienie

  3. blubraa 30 września 2020 / 21:15

    Na pewno świetnie sobie poradzisz, a Młody będzie z Ciebie dumny! :*

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 września 2020 / 21:25

      Czy tak świetnie to nie wiem, ale się postaram 😉 Dziękuję za dobre słowo, Mały pierwszy raz posłucha o mojej pracy, bo wcześniej nie był zainteresowany. Mam nadzieję, że temat go zaciekawi 🙂

      Polubienie

      • blubraa 30 września 2020 / 21:30

        Sama z chęcią bym zobaczyła Twoja prezentacja! Przyznaję, że w szkole chemia była jednym z moich ulubionych przedmiotów. I aż żałuję, że jednak nie wybrałam się na studia chemiczne. 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 1 października 2020 / 07:36

        To był i mój ulubiony przedmiot, już w podstawówce nauczycielka przekazała świetnie swoją pasję, czarowała kolorami, umiała tak wszystko wytlumaczyć że chemia nie miała przede mną tajemnic 🙂 Ale na studiach to już było ciężkie wkuwanie i trochę ta pasja przez to straciła, a w pracy jeszcze bardziej 😉 Choć dziś to już tylko radość i miło, że chętnie byś obejrzała te dziecięce eksperymenty 🙂

        Polubienie

  4. katasza 30 września 2020 / 20:28

    O rety, jakie wyzwanie. Ale chemia może być atrakcyjna, pewnie będzie fajnie. 🙂
    Btw przypomniała mi się fizyczka z podstawówki, która podpalała biurko (oczywiście nie sugeruję, że masz w planach jakieś wybuchowe atrakcje :P). 😀

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 września 2020 / 21:11

      Podpalenia i na chemii się zdarzały, albo np pomyłki kwasów które kończyły się czarnymi kłębami duszącego dymu i ewakuacją studentów 😉 I zobacz jakie są spektakularne, skoro pamięta się je po tylu latach.. Ale fakt, wybuchowych atrakcji nie planuję, będzie natomiast kolorowo i śmiesznie. Mam nadzieję 😉

      Polubienie

  5. ms.blond 30 września 2020 / 19:15

    Dzieciom na pewno chemia sie spodoba a ty wypadniesz świetnie. Ja nie wiem co bym mogła dzieciom pokazać. Moja praca jest taka nudna z punktu widzenia dziecka.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 września 2020 / 21:06

      Może wtedy nie pracę, a jakąś pasję? Można było przeczytać im bajkę, myślałam też o graniu na gitarze tyle że w tym nie czuję się zbyt pewnie. W chemicznych klimatach przepracowałam 15 lat, myślę, że dam radę ale wsparcie się przyda i dziękuję Ci za dobre słowo 🙂

      Polubienie

    • Mysza w sieci 30 września 2020 / 17:29

      Pociesza mnie myśl, że nawet jak coś nie wyjdzie to dzieciom to nie przeszkadza 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s