Zmiany

Mając wybór, wybieram plażę. Zwłaszcza, gdy w połowie września 30 stopni na plusie. Jeziora blisko, można wyskoczyć prosto po pracy i spędzić popołudnie wygrzewając się na kocu i patrząc, jak Mały buduje zamki z piasku. Wprawdzie od wczoraj już wietrznie, ale dało się jeszcze nacieszyć pogodą..

Mniej cieszyły mnie za to sprawy urzędowe, które w związku z kończącym się miejscem na przeglądy w dowodzie rejestracyjnym, zmusiły mnie do wyrobienia nowego. Nasz urząd nie powrócił do dawnego trybu pracy i obecnie wszystkie dokumenty trzeba wrzucić do skrzynki z podaniem odpowiedniego wydziału. Potem należy śledzić internetowo (zawiesza się) lub telefonicznie (20 minut czekania na połączenie) stan realizacji, gdyż jakoś informacja zwrotna nie przybywa (a zapewniają, że przybędzie). Po dwóch miesiącach od złożenia dokumentów umawiamy się na wizytę – termin oczekiwania dwa tygodnie. I biada, jeśli zapomni się (lub zapodzieje) jakiś ważny papier, bez którego nic nie wydadzą. Karta pojazdu okazała się ważna, musiałam lecieć do domu, szukać jej, bukować kolejny termin wizyty i wreszcie! Po prawie 3 miesiącach mam nowy dowód rejestracyjny. Akurat nie trzeba go obecnie wozić ze sobą, ale do sprzedaży auta jest niezbędny. A czeka mnie takowa w październiku i zdążyć z tym muszę przed listopadem, żeby nie wpakować się w kolejne OC.

Nie ma lekko, dwudziestoletniej maszyny lepiej pozbyć się, zanim całkiem odmówi współpracy. Ale robię to z wielkim bólem. Nie znoszę takich zmian, przywiązuję się do samochodów, jest mi wygodnie w aucie, które znam na wylot. I każda zmiana kosztuje mnie sporo nerwów. Zresztą nie tylko samochodów to dotyczy. Ostatnią wymianę portfela też odchorowałam i nadal nie mogę przyzwyczaić się do innych przegródek czy zamków nie tam, gdzie były. Cóż, nie takie tematy się przerabiało, jakoś dam radę i tym nowościom. Zmiany są w końcu stałą częścią programu pod hasłem życie. Pogoda też już się zmienia, od dzisiaj chłodniej, choć do końca miesiąca ma być jeszcze całkiem przyjemnie..

32 myśli w temacie “Zmiany

  1. stopociechblog 22 września 2020 / 21:41

    I ja ostatnio byłam nad wodą. W moim ukochanym Sobieszewie na plaży. Było naprawdę miło

    Polubienie

  2. Pielęgnacyjny Zakątek 20 września 2020 / 00:13

    Teraz gdziekolwiek pójść to dramat. Wizyt w urzędach to nie znoszę. W mieście, w którym jestem, nie można nawet z osobą towarzyszącą wejść, bo zaraz wypraszają. Ach co za czasy nastały, że cokolwiek załatwić, to jest jeszcze trudniej… Też nie lubię zmian i takiej niepewności. Przywiązuję się do rzeczy i ciężko mi się przyzwyczajać do nowych.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 20 września 2020 / 11:06

      To dobrze mnie rozumiesz, czasem na tej obawie przed zmianami dużo się traci bo zmiany często bywają na lepsze.. Ale cóż, człek sam się musi przekonać i dobrze, że choć po czasie to jednak te zmiany dopuszcza 🙂 E niektórych urzędach ponoć się nawet polepszyło, ale u nas ciężko z terminami, dalej przed budynkiem kolejki, a papierlogia bez zmian.. Jakoś mimo wszystko trzeba sobie radzić. Powodzenia i wzajemne pozdrowienia dla Ciebie 🙂

      Polubienie

  3. katasza 18 września 2020 / 21:19

    Moja mama pracuje w urzędzie i u nich już normalnie, tylko że wewnątrz może być ograniczona liczba ludzi. U nich rejestracja to jest dramat, zawsze kolejki, u mnie w mieście zawsze szło szybko. W tych nowych dowodach podobno nie ma problemu z okienkami na badania, ja niestety też nie mam takiego i też już wypełniłam ostatnie, a karta pojazdu gdzieś się zapodziała…
    Problem ze zmianami rozumiem, też się przywiązuję do rzeczy i nie lubię zmieniać. Jeździłam kiedyś starą corsą i jak przyszedł czas szukania czegoś nowego, miałam wyrzuty sumienia, że ją zdradzam. 😉 Bywały z nią problemy, pod koniec życia była już prawie jak Frankenstein, z częściami z innych cors, ale bardzo ją lubiłam. Sentyment mi minął, kiedy po jakimś miesiącu korzystania z nowego samochodu musiałam ją skądś przywieźć i poczułam różnicę. 😀 Corsa została potem jako taki awaryjny samochód: tata często korzystał, bo mała i na gaz, brat, ja… Ale w wieku 21 lat poszła na złom…
    Jak zmieniałam telefon, uznałam za dobrą decyzję zastąpienie samsunga samsungiem, bo mogłam sobie zsynchronizować konta i czuć się prawie jak na starym, tylko większym i sprawniej działającym. 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 21:26

      Też lubię, żeby po zmianie było podobnie, jak wcześniej 🙂 Kopiuję, przekładam to co się da, by w nowym telefonie (portfelu) czy nowym aucie mieć pod ręką to, co było. Tak by szybciej poczuć się komfortowo. Ale fakt, że często niechęć przed zmianą kończy się stwierdzeniem, że niepotrzebne były obawy bo teraz jest lepiej. I tego się trzymajmy 🙂

      Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 21:27

      Jak się karta zapodziała, trzeba wyrobić wtórnik.. Już miałam wizję załatwiania tegoż papieru i kolejnych terminów w urzędzie. Na szczęście kartę znalazłam, może i Twoja cudem gdzieś się znajdzie 🙂

      Polubienie

  4. annapisze19 18 września 2020 / 18:21

    Miejsca śliczne i zdjęcia takie same. Ranki już chłodne, dziś wręcz zimno było na spacerze z psiepsiołami, brr 😦 Lato wróć – bo ja z tych ciepłolubnych 🙂 Buziaki!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 21:12

      Oo i ja lubię ciepełko i to bardzo 🙂 Choć i trochę oddechu od upałów się przydaje.. Ale takie obecne 20 stopni w dzień byłoby idealne na całą jesień 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  5. ms.blond 18 września 2020 / 15:17

    Dziś właśnie sobie pomyślałam jak bardzo tęsknię za jakimś wypadem, wycieczką czy w ogóle wodą. Ech, lato wróć!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 15:36

      Weekend zapowiada się słoneczny, może uda Wam się jeszcze pojechać gdzieś nad wodę, choć na dwie godzinki.. Będzie się tęskniło za latem, ale warto i w jesieni znaleźć coś dobrego. I przetrwać, do kolejnego lata 🙂

      Polubienie

      • ms.blond 18 września 2020 / 19:34

        Mam nadzieję,że uda się nacieszyć jeszcze słońcem.

        Polubienie

  6. Zielonapirania 18 września 2020 / 14:53

    Auto 20-letnie sprzedaż za grosze, nic innego za to nie kupisz. Nie lepiej dojeździć nim do końca ? A potem zlikwidować i wziąć 500 PLN za złom:)

    Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 15:19

      Nie lepiej, bo tak się złożyło że mamy obecnie na stanie trzy auta 😉 O jedno za dużo do płacenia OC i padło na najstarsze.. A wiesz, że zawsze myślałam że to klient musi za złomowanie zapłacić, jak to się człek ciągle czegoś nowego dowiaduje. Dzięki 🙂

      Polubienie

      • Mysza w sieci 18 września 2020 / 21:15

        Zdecydowanie najlepsza opcja, choć wolałabym moje auto odmłodzić, a sprzedać inne 😉

        Polubienie

  7. okularnicawkapciach 18 września 2020 / 13:21

    byłam i wczoraj i przedwczoraj, ale od morza wieczorem jednak nieźle wieje! Uroki wrześniowych wieczorów! Tego to nie lubię 😦 poranki też zimne, dziś tylko 5 stopni:(

    Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 13:41

      Wieje wieje i tendencja będzie już raczej spadkowa. Ale nic to, trzeba się opatulić i przetrwać nadchodzące sezony 🙂 Damy radę!

      Polubienie

  8. Mamapo40 18 września 2020 / 12:36

    Trzeba korzystać z pogody, ja Ci zazdroszczę tych plaż blisko..my dziś (korzystając że partner jest w domu) jedziemy w Beskidy na weekend, bo blisko mam 1,20h drogi, ale zamieniłabym na plażę z chęcią:) co do spraw urzędowych, nienawidzę, dla mnie to strata czasu ta całą biurokracja mogłaby nie istnieć w ogóle. Co do zmian jestem bardziej elastyczna, choć gdzieś nade mną wisi decyzja czy wyprowadzić się zagranicę gdzie tata i babcia córeczki i powiem Ci że takich zmian to już w tym wieku się trochę boję!! Miłego weekendu

    Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 12:52

      Wcale się nie dziwię obawom, bo to jest bardzo poważna decyzja ale kto wie, może wszystkim wyjdzie na dobre? Wśród plusów połączenia rodziny są też i plaże i cieplejsze klimaty 🙂 Ja z kolei chciałabym i w Beskidy! Kiedyś jeździłam tylko nad morze, a teraz coraz chętniej i w góry. Ta przestrzeń, poczucie wolności, ta przyroda, widoki.. Miłego weekendu dla Was 🙂

      Polubienie

    • Mysza w sieci 18 września 2020 / 12:42

      Lubię i to jezioro, jest rozległe, widoki są przyjemne i do tego zaplecze w postaci lodów w okolicy 😉 Słońce jeszcze trochę grzeje, ale poranki robią się już bardzo zimne..

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s