Plaża, czy grzyby?

Nie wiadomo co wybrać, bo nowy sezon uraczył i tym i tym. Pogoda iście letnia, ale w końcu kalendarzowe lato jeszcze w toku. Nie spodziewałam się jednak aż takich upałów i powrotu do sandałów..

A te przydałyby się nad jeziorem, na które wybraliśmy się w sobotę, na spotkanie z rodzinką. I na świętowanie urodzin Mamy, do której przybyłam z prezentami. Ucieszyła się z książki o pani Kwiatkowskiej i z kremu do twarzy, coraz bardziej wymagającej, choć jak dla mnie nadal młodej.. Na plaży błogo, leniwie, ale Mały nie odpuszczał i za piłką też trzeba było trochę polatać. Bratanek dzielnie w tym uczestniczył i fajnie tak popatrzeć na obu naszych małych chłopaków, trzymających się za rękę. Rodzice od czwartku na wyjeździe, po leśnych wędrówkach i niewielkich grzybowych zbiorach..

Brat dojechał w piątek i z racji pięknej pogody przedłużył pobyt do wczoraj, a my po urodzinowym obiedzie zwinęliśmy żagle, by kolejny dzień spędzić już nad innym jeziorem. W planach było morze, ale jednak wietrzniej tam było w niedzielę i chłodniej, wolałam zostać na miejscu i przy okazji uniknąć nadmorskich korków. Trzeba korzystać, póki Mały zdrowy i katary na razie odpuściły..

18 myśli w temacie “Plaża, czy grzyby?

  1. fuscila 17 września 2020 / 18:23

    Na grzyby dopiero pójdę na drugi tydzień, zresztą u nas sucho jak pieprz, więc raczej trzeba czekać do października!
    Ale tych prawdziwków to zawiszczam mocno! ;-))))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 17 września 2020 / 18:50

      Przekażę rodzicom 🙂 A Tobie jeszcze większych zbiorów życzę, jak już się wysypu grzybów doczekasz 🙂

      Polubienie

      • Ervisha 18 września 2020 / 09:11

        Bardzo się cieszę 🙂 A jak dzisiaj spędzacie dzień? 🙂

        Polubienie

      • Mysza w sieci 18 września 2020 / 09:17

        Panowie poza domem, ja działam domowo 🙂 A jak u Ciebie?

        Polubienie

  2. annapisze19 16 września 2020 / 20:11

    Nie znam się na grzybach, jestem skazana na kupowane w sklepie i tak już musi zostać. Zawsze wolałam patrzeć w górę, na cudowne korony drzew niż pod nogi więc się nie nauczyłam. Ale nie żałuję 🙂 Natomiast pamietam smak zbieranych przez tatę, potem przyrządzanych z cebulką i jajkami… mniammm…

    Polubienie

    • Mysza w sieci 16 września 2020 / 20:22

      Też najbardziej ufam grzybom zbieranym przez rodziców. Gotują z nich pyszne sosy, zupę Leśny Dziadek (borowikową), a na święta najlepszą na świecie kapustę z grzybami 🙂 Sama zbieram tylko podgrzybki i maślaki, ale zawsze daję je do sprawdzenia tym, którzy się znają..

      Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 16 września 2020 / 13:18

      Połączenie idealne! 🙂 Nad morze też bym jeszcze chciała, ale cóż.. Poczekamy do następnego lata.

      Polubienie

  3. ms.blond 16 września 2020 / 12:55

    Ja jednak wybrałabym plażę. Jestem zdecydowanie plażowa. Na grzyby też chodzić lubię, ale chyba za bardzo boję się kleszczy.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 16 września 2020 / 13:16

      To przybijam piątkę bo i ja wolę na plażę 🙂 Kleszczy nie wiem czemu, jakoś się aż tak nie obawiam i na grzyby też chętnie pójdę. Ale jednak tam się trzeba naschylać, nakucać, a potem jeszcze zbiory oczyścić i przerobić..

      Polubienie

  4. cieniewiatru 15 września 2020 / 18:59

    I Twoja Mama miała urodziny 🙂 wszystkiego najlepszego, zdrówka przede wszystkim

    Polubienie

    • Mysza w sieci 15 września 2020 / 19:54

      Dziękuję w jej imieniu 🙂 Tak się złożyło, że świętuje w podobnym terminie, co Twoja.. Miłego wieczoru dla Ciebie i rodzinki 🌺

      Polubienie

  5. katasza 15 września 2020 / 16:16

    Ja bym wybrała spacer po plaży, bo grzybiarka ze mnie żadna i nie zamierzam tego zmieniać. 😀
    Prawda, trzeba korzystać również dlatego, bo nie wiadomo, jak długo jeszcze pogoda pozwoli. A ostatnio była piękna.
    W weekend też miałam okazję pobiegać za piłką, bratanica mała, chuda i raczej nie typ sportowca, ale kopnąć to umie. 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 15 września 2020 / 19:53

      O tak, te maluchy mają czasem moce nadprzyrodzone 😉 Też wybieram plażę, na grzyby tylko czasem dam się wyciągnąć ale bardziej by zrobić przyjemność Mężowi niż by zbierać grzyby. Choć przyznaję, że jak jakiegoś znajduję, to cieszy 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s