Szalone

Plastuś przypadł Małemu do gustu, a ja dzięki temu przypomniałam sobie przygody małego ludka nie tylko w książce, ale i w bajce. W necie to jednak można znaleźć wszystko. Nawet moje „Przyjaciółki”, które już po wakacjach nadrabiam. Po przedszkolnym zebraniu trzeba było też nadrobić płatności i to wcale niemałe. Wyprawka, książki, rada rodziców, ubezpieczenie.. i oby tylko nie zamknęli wszystkiego, by dzieci z dobrodziejstw owych mogły skorzystać.

My natomiast skorzystaliśmy z opieki chrzestnej Małego i mogliśmy wybrać się do teatru. Najpierw jednak wysprzątaliśmy całe mieszkanie, upiekłam dwa ciasta i zrobiłam deser budyniowo-herbatnikowy według przepisu naszej Ani Piszącej.

Mały został pod dobrą opieką, a my w maseczki i po podpisaniu oświadczeń o wirusowym zagrożeniu, mogliśmy wraz ze znajomymi obejrzeć sztukę.

„Szalone nożyczki” to komedia kryminalna, która gdyby była odgrywana tylko przez aktorów bardzo by mnie zachwyciła. Od połowy prowadzona jednak była wraz z publicznością, widzowie mogli zadawać pytania podejrzanym, ingerować w to, co się działo na scenie. Retrospekcja zdarzeń wydłużyła całość, a niektórzy widzowie zadawali żenujące pytania przez co trochę siadły emocje. Bardziej podobała nam się pierwsza sztuka Teatru Dramatycznego z Koszalina – „Związek otwarty” – szybka akcja, dużo śmiechu i mimo iż grały tylko dwie osoby, perełka.

Za to po teatrze humor wrócił na całego, za sprawą zaproszenia na domowe party. Mężuś musiał wracać i odwieźć ciocię, a ja dotarłam na pogaduchy w ośmioosobowej ekipie. Wytańczyłam się, pojadłam smacznych sałatek, orzechów. I po intensywnej degustacji białego, półsłodkiego wina, po północy padłam w ramiona Męża. Także niedziela po tych szaleństwach przyda się wyciszona, spokojna i przeznaczona na regenerację..

44 myśli w temacie “Szalone

  1. annapisze19 9 września 2020 / 19:29

    Myszko, dzięki Tobie deser budyniowy robi furorę 🙂 Dziś zrobiłam po raz trzeci i znów jest dobry!
    Miło, że się dobrze bawiłaś, po prostu Ci się należy i już, bo szczęśliwa mama to szczęśliwy cały dom, w sensie Męża i MK 🙂 Buziaki!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 9 września 2020 / 20:42

      To dzięki Tobie robi furorę! 🙂 Bez Ciebie nie miałabym o nim pojęcia, a że smaczny jest i łatwy w wykonaniu to nic dziwnego że wychodzi dobry. A z tym szczęściem mamy to poproszę wydrukować i zawiesić w każdym domu na miejscu honorowym 🙂 Buźka!

      Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 8 września 2020 / 10:31

      Przynajmniej przy czytaniu były smakowite myśli 😉 Na zdjęciu jest jedno ciasto – to jogurtowe z jabłkami w kostkę, a drugie – ten kawałek na talerzyku to efekt końcowy budyniowego deseru z herbatnikami (produkcję w toku widać na blaszce). Ciasto jogurtowe to najprostszy przepis, który wzięłam z internetu, a herbatniki od Ani z bloga Anna Pisze http://annapisze.art/?p=3342
      Pod moim komentarzem jest przepis 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

      Polubione przez 1 osoba

  2. okularnicawkapciach 7 września 2020 / 20:23

    tak powinny wyglądać weekendy. Szaleństwa, potem odpoczynek. Dużo pyszności, fajni ludzie i rodzinne chwile!

    Polubienie

  3. whengirltravels 7 września 2020 / 10:28

    W czasach zarazy tak „kurtularnie” sobie poczynacie? Dobrze, że powooooli wszystko wraca do normy. :)))

    Polubienie

    • Mysza w sieci 7 września 2020 / 10:56

      Raz się po pół roku teatr przydarzył, szkoda byłoby nie skorzystać 🙂 Co do zarazy to spektakl w maseczkach, rząd przed nami i za nami pusty. Czuliśmy się w miarę bezpiecznie. A z koleżankami widuję się co jakiś czas już od dawna, także co mieliśmy sobie sprzedać to już poszło 😉 Buźka!

      Polubienie

    • Mysza w sieci 7 września 2020 / 08:29

      Mnie też nie, bardziej zawiodła wciągana w sztukę publiczność (zwłaszcza 2 persony), której pytania były czasami żenujące.

      Polubienie

  4. katasza 6 września 2020 / 19:59

    Fajnie tak sobie wyjść dla odmiany, i teatr, i impreza. 🙂
    Mam nadzieję, że sytuacja szkolno-przedszkolna będzie stabilna, szkoda by było dzieci.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 września 2020 / 20:04

      Też na to liczę, ale różne są przewidywania.. To wyjście było niesamowitą odskocznią. A za teatrem, kinem czy koncertami już bardzo się stęskniłam.. Późniejsza impreza była spontaniczna, dziewczynom też już brakuje spotkań i tańców. Ja nawet nie wiedziałam, jak bardzo i nawet 4 m2 podłogi wystarczyło na pląsy 😉 Zresztą nie powierzchnia była najważniejsza, tylko dobra muzyka i dobre towarzystwo 🙂

      Polubienie

  5. cieniewiatru 6 września 2020 / 16:12

    gdzieś mi te „Szalone nożyczki” się o uszy, a raczej oczy 😉 obiły
    ale przynajmniej wspólne wyjście było
    nasze jeszcze przed pandemią rezerwowane bilety na musical przepadły bo cisza w eterze

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 września 2020 / 19:19

      Może z czasem coś się wyklaruje, powoli wracają sztuki i koncerty choć czas wcale nie jest lepszy niż był w marcu czy kwietniu.. A „Szalone nożyczki” grane są ponoć od dawna, w różnych teatrach stacjonarnych i objazdowych. Być może i w telewizji były..

      Polubienie

      • cieniewiatru 7 września 2020 / 08:13

        Chyba miały być wystawiane wiosną u nas, ale nie wiem czy to doszło do skutku.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 7 września 2020 / 08:30

        Jak kiedyś będą i się wybierzecie, to daj znać jak się podobało 🙂

        Polubienie

  6. Agnieszka P. 6 września 2020 / 16:07

    Ubóstwiam „Szalone nożyczki”!!! Byłam na nich w teatrze 3 razy, a w czasie ogólnopolskiej kwarantanny obejrzałam online transmitowane na żywo z teatru. Publiczność internetowa też uczestniczyła w spektaklu interaktywnie poprzez pisanie na czacie. Super doświadczenie. Sztuka, która nigdy się nie znudzi!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 6 września 2020 / 19:16

      Dla każdego coś innego 🙂 Mnie się bardzo podobała gra aktorska, pomysł i cała część która działa się na scenie. Interakcja z publicznością momentami była trochę żenująca (niektórzy naprawdę za mocno wczuli się w rolę) i jak dla mnie trwała za długo. Gdyby nie to, sztukę zaliczyłabym do świetnych 🙂

      Polubienie

  7. Ervisha 6 września 2020 / 14:04

    Ciasto na pewno smaczne… skojarzyło mi się z moją napoleonką 😉

    Polubienie

    • Mysza w sieci 6 września 2020 / 21:02

      Ciasto było jogurtowe z jabłkami a ten deser podobny do napoleonki to właśnie herbatnikowy 🙂 Wizualnie podobny ale domyślam się, że wymaga mniejszego nakładu pracy niż napoleonka, która zapewne wychodzi Ci wyśmienita 🙂

      Polubienie

      • Ervisha 7 września 2020 / 15:03

        Takie lekki i na pewno smaczne 😉

        Polubienie

      • Ervisha 9 września 2020 / 14:13

        Na Wasze kubeczki smakowe i wszystkim smakowalo:)

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 września 2020 / 14:21

        Czy wszystkim to nie wiem, ale dziś koleżanka potwierdziła że ciasto które do nich zaniosłam zostało zjedzone do ostatniego okruszka 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s