Dary natury

Pakowanie na weekend mam już opanowane. Rach ciach, dwie zmiany ubrań, ładowarki, czytnik i gotowe. Kosmetyki w podwójnej wersji zawsze czekają w torbie, leki też. Tylko napoje na drogę i przekąski dokupujemy. Weekend u Zosi jak zawsze relaksujący. Trochę w domu, dużo w ogrodzie, spacer z hulajnogą, plac zabaw. Mały wybiegany na całego, śpi potem spokojnie i ma lepsze trawienie. Ja zachwycona ogrodowym światem, kwiatami i przede wszystkim świeżymi warzywami. Dawno nie jadłam ogórków prosto z krzaka, tak smacznej kalarepy i przepysznej fasolki z bułką tartą, którą się najeść nie mogłam. Żadne warzywa sklepowe, ani nawet z warzywniaka nie umywają się do tych, prosto z ogrodu..

Czekamy na borówkę, która pięknie owocuje ale jeszcze do granatowych kolorów jej kawałek..

I na najsłodsze winogrona, które jeszcze potrzebują słońca i czasu.. może pod koniec sierpnia będą gotowe, albo z początkiem września. Zosia za dwa miesiące kończy zawodową część życia, będziemy mogli przyjeżdżać kiedy tylko dusza zapragnie i kiedy tylko będziemy mieli chęć.. Miło 🙂

66 myśli w temacie “Dary natury

  1. optymista13 30 lipca 2020 / 06:42

    Oglądam z zazdrością, ale taką motywującą, żeby podobnie mieć u siebie… 🙂

    Polubienie

  2. whengirltravels 29 lipca 2020 / 22:06

    Oj tam, oj tam, że nie pryskane, że prosto ssss krzaczka, że bez konserwantów… W moim wieku potrzebuję juz wszystkich konserwantów, jakie mogę przyjąć 🙂 Przytulaski

    Polubienie

    • Mysza w sieci 30 lipca 2020 / 08:45

      Sądzę, że tymi konserwantami i tak już jesteśmy za bardzo zakonserwowani 😉 Raczej mało dla zdrowia, więc trzeba szukać zdrowszych! W Twojej Krainie Deszczowców masz pewnie zdrowe zapasy 🙂 Serdeczności!

      Polubione przez 1 osoba

      • whengirltravels 30 lipca 2020 / 17:09

        W KD okoliczne pola są zasilane gnojówką. Może to zdrowe, ale … hm… mamy pola tuż pod domem… Ale w sklepach wszędzie to samo. Całuski dla ciebiei MK!

        Polubienie

      • Mysza w sieci 30 lipca 2020 / 20:00

        Hm to już sobie wyobrażam zapaszki 😉 Ale cóż, jak zawsze coś za coś.. Buziaki i zdrówka dla Ciebie i rodzinki!

        Polubione przez 1 osoba

  3. annapisze19 29 lipca 2020 / 20:03

    Poziomki, ogórki, pomidory prosto z krzaka pachnące cudownie… i babciny ogródek…. cudnie było 🙂
    Dobrego wypoczynku i pogody (bez komarów) nad jeziorem. Bawcie się dobrze, buziaki!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 29 lipca 2020 / 20:42

      O tak, niesamowite smaki i wspomnienia 🙂 Jesteśmy w domu Aniu, ale dziękujemy, wczoraj był dzień nad rzeką a to już też fajna zabawa 🙂 Uściski i zdrowia dla Was!

      Polubione przez 1 osoba

  4. zamyślona 29 lipca 2020 / 00:08

    Ogórki i poziomki też mam w ogrodzie. Pomidory tylko nie udały mi się w tym roku. Chorują.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 29 lipca 2020 / 07:45

      O masz, a tak się przy nich napracowałaś.. Lipiec widać im z pogodą nie posłużył, albo jakaś zaraza je dopadła. Ogórki też się przydadzą, a poziomek zazdroszczę. Dobrego dnia Marysiu 🙂

      Polubienie

  5. okularnicawkapciach 28 lipca 2020 / 12:05

    jak ja marzę o takiej winorośli pod domem! mój dziadek miał na działce piękne i dorodne czarne winogrona, ten smak się pamięta całe życie!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 28 lipca 2020 / 22:02

      Czarne winogrona też potrafią być pyszne 🙂 Kto wie, może kiedyś spełnisz to marzenie..

      Polubienie

  6. katasza 27 lipca 2020 / 20:56

    Ech, ja prosto z ogrodu znam tylko owoce. I cukinie z pola od wujka, ale one zawsze są przerośnięte i niedobre. A winogrona na wsi też tylko kwaśne pamiętam. 😛 Zazdroszczę. 🙂
    Miałam kiedyś pomidory na balkonie i też były pyszne, ale stwierdziłam, że na balkonie to nie ma sensu…

    Polubienie

    • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 21:04

      Sens jest, tylko trzeba koło nich chodzić, no i podlewać te warzywa czy zioła, a nam właśnie przyszła dopłata do wody prawie stówka.. Coś za coś 😉 Gdy żyli moi dziadkowie, mieliśmy dostęp do wszystkich ogrodowych smakołyków.. Pamiętam jak jadłam czereśnie siedząc na drzewie, albo groszek prosto z krzaka. Teraz taki groszek to marzenie..

      Polubienie

      • katasza 28 lipca 2020 / 08:57

        Ja się już nie zdecyduję, balkonowe zbiory są za skromne, kilka pomidorków miałam. Truskawki na balkonie tak samo, były pyszne, ale zebrałam ich przez cały sezon kilkanaście sztuk, to tak jakby wcale.
        Mój brat ma ogródek, ale nie chciał noczego jadalnego (chciał samą trawę, ale okazało się, że ładna trawa dużo pracy wymaga), nawet chciał wycinać drzewa owocowe. Ale zostały i dzięki temu potem rozdaje malutkie brzoskwinie. 🙂
        Z wydarzonych owoców to ze wsi najlepiej wspominam poziomki. ❤

        Polubienie

      • Mysza w sieci 28 lipca 2020 / 15:57

        Tęsknię za poziomkami 🙂 może właśnie je posadzić. Nawet dla tych kilkunastu sztuk.. A z trawą faktycznie nie ma lekko, widzę jak i u Zosi i u rodziców wzrost idzie opornie..

        Polubienie

      • katasza 28 lipca 2020 / 16:37

        Poziomki rzadko widuję, więc może warto. 🙂

        Polubienie

      • katasza 29 lipca 2020 / 11:26

        Ja owoców gdzieś do kupienia całe lata nie widziałam, pozostają wspomnieniem z dzieciństwa. Ale rozejrzę się za sadzonkami, może znajdę.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 29 lipca 2020 / 15:31

        No właśnie te sadzonki gdzieś złapać i można spróbować..

        Polubienie

      • Mysza w sieci 30 lipca 2020 / 08:42

        Ale jak się uda kupić poziomkową szczepkę to wyhodujemy 🙂

        Polubienie

  7. blubraa 27 lipca 2020 / 19:18

    Zgadza się! Nic tak nie smakuje, jak warzywa i owoce prosto z krzaka! Nawet ja uwielbiam, a ja mało jadam warzyw. To lato pod tym względem jest zbawieniem – najadam się na cały rok. 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 19:28

      Korzystaj ile wlezie 🙂 Macie tam duży teren to i jest gdzie sadzić.. U nas dostęp tylko, gdy do Zosi pojedziemy. A tak ceny w mieście odstraszają.. Pozdrawiamy 👋

      Polubienie

  8. wilma47 27 lipca 2020 / 16:35

    Takich winogron szkoda na wino;).
    Znam smak i walory zdrowotne swoich warzyw i nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy mając jakikolwiek ogródek, nie uprawiają warzyw, tylko wolą kupować…
    Dobrze jest mieć taką Zosię z takim wspaniałym miejscem do wypoczynku.
    Pozdrawiam:).

    Polubienie

    • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 18:22

      O tak.. Zosia jest nieocenionym skarbem, o takiej teściowej niejedna żona marzy 🙂 Jej ogródek też dla nas jak marzenie, bo w mieście brak zdrowych warzyw.. A winogrona bardziej od wina lubimy 🙂 W następnym roku może na balkonie posadzę jakieś truskawki, szczypior czy zioła, przyda się cokolwiek własnego i niesypanego.. Pozdrowionka wzajemne 🙂

      Polubienie

    • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 15:28

      Nie zdąży być 😉 Grona znikają w mig! Nigdzie nie jedliśmy tak słodkiej odmiany winogron..

      Polubienie

      • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 16:21

        Też tak myślę 😉 Winogrona zjada się ekspresowo, wino wymaga za dużo roboty 😉

        Polubienie

      • Caffe 27 lipca 2020 / 18:24

        Jak pyszne winogrona to nie dziwię się, że znikają.:-)

        Polubienie

      • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 18:41

        Są wspaniałe, słodkie i z takim posmakiem jakiego nigdzie nie spotkałam 🙂 Nie wiem jaka to odmiana..

        Polubienie

  9. cieniewiatru 27 lipca 2020 / 13:43

    tak, to własne ma ten najprawdziwszy smak
    u nas właśnie pierwsze 2 słoiki z naszych ogórków na małosolne nastawione 🙂
    dobrego tygodnia 🙂

    Polubienie

    • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 14:00

      Też pierwsze małosolne jedliśmy, ale ja to jednak kiszone bardziej. A najbardziej świeże 🙂 Korzystajcie z darów i smacznego! Wzajemnie tygodnia dobrego 🙂

      Polubienie

      • cieniewiatru 27 lipca 2020 / 14:14

        ja właśnie za małosolnymi przepadam 😉
        dzięki, właśnie na taki fajny kawałek tego tygodnia liczymy 😉

        Polubienie

      • cieniewiatru 27 lipca 2020 / 16:46

        👍ok przyda się, bo z naszą pogodą różnie bywa nawet jak zapowiadają dobrą 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 27 lipca 2020 / 18:23

        Nie no ja na ten sierpień liczę! W końcu musi być trochę książkowych wakacji 😉

        Polubienie

  10. Marga Eska 27 lipca 2020 / 13:41

    jak ja tej Zosi zazdraszczam…ale na zdrowie i Jej i Wam z nia …buziam :***

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s