Kwitnie

Na razie najbardziej ożyła przyroda. My raczej bardziej przygnieceni ograniczeniami, wizją Świąt bez rodziców, bez możliwości wyjazdu do Zosi, która na ten czas ma akurat wolne i zostanie całkiem sama. To wkurza mnie najbardziej, ten wirus psuje wszystko to, co piękne i co najbardziej lubimy. Z tych nerwów dorobiłam się zimna na ustach, którego od ponad 5 lat nie miałam. Ale cóż się dziwić.. Nadal nie mogę się pogodzić z tym co się dzieje, co tak znienacka wywróciło normalny świat do góry nogami. Z tymi tysiącami ludzi, którzy odeszli z tego świata przez cholernego wirusa i którzy jeszcze odejdą. Najgorsze, że nie wiadomo jak długo to wszystko jeszcze potrwa i to zawieszenie życia na czas nieokreślony dobija chyba najbardziej..

U Męża zdecydowano o pracy zmianowej, tydzień na tydzień. Także jesteśmy w domu we troje. Z jednej strony bardzo fajnie, z drugiej od nowa układamy harmonogram dnia. Opieka nad Małym jest teraz podzielona, mam kiedy odetchnąć, ugotować w spokoju obiad i zrobić zadania z angielskiego. Mężuś poszedł też na zakupy do warzywniaka i zobaczy jak to obecnie wygląda. Do tej pory to ja targałam większość ciężarów od czego ostatnio nawet nadwyrężyłam nadgarstek. Za to przez bite dwa tygodnie udało nam się przetrwać bez sklepów. Dłużej się wytrwać nie dało..

Kwitnie też życie balkonowe, od rana siedzimy w słońcu, które coraz mocniej zaczyna grzać. Kusi wyjściem na dwór, wizją jeziora czekającego w lesie. Tymczasem policja na każdym wjeździe w te piękne plenery odstrasza i z jednej strony dobrze, inaczej wielu by zakazów nie posłuchało. Nawet za cenę mandatu. My na krótki spacer wychodzimy, blisko domu, w bezludne alejki. Mały biega wtedy jak szalony, jakby wypuścili go na wolność. Tymczasem ta wolność mocno okrojona. I tylko wiosna ma to gdzieś, rozkwita kolorami i kwiatami..

Reklama

49 myśli w temacie “Kwitnie

  1. stopociechblog 7 czerwca 2020 / 13:25

    Poradzimy sobie, nie jest wygodnie z tą koroną, a nawet tragicznie bywa, ale i z tym ludzkość da radę. Tak myślę

    Polubienie

    • Mysza w sieci 7 czerwca 2020 / 21:37

      Ludzkość jako całość na pewno. Szkoda tylko tych, którzy przez wstrętnego wirusa już są na tamtym świecie, a mogli jeszcze długo pożyć..

      Polubienie

      • stopociechblog 7 czerwca 2020 / 21:40

        Zawsze żal człowieka zwłaszcza jak odchodzi młody

        Polubienie

  2. Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 22:53

    Nie da się tego chyba uniknąć.. za dużo złych i trudnych wiadomości naraz, ciężko to ogarnąć..

    Polubienie

  3. annapisze19 9 kwietnia 2020 / 18:18

    Jeśli do ograniczeń dołączyć brak internetu to jest straszne! Dziś już mam, ale wpisu nie mogę opublikować. Mam wiosenne fotki z soboty i szkic, ale nic z tego, nie da się na razie 😦
    We trójkę łatwiej spędzić czas w domu, MK mając tatę pod ręką daje Ci trochę oddechu, chociaż tyle.
    Myszko, pierwszy raz w życiu święta bez dzieci będę spędzać przez paskudne wirusisko. Trzeba przetrzymać, nie ma rady, żeby następne święta mogły być wspólne. Zdrowia dla Waszej trójki, teraz to jest najważniejsze. Buziaki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 21:08

      Uu Aniu, bez internetu teraz ni hu hu! Oby znów zaczął szybko i bez oporów działać.. Wiem, że trzeba przetrwać, ale święta bez wszystkich bliskich jakich można zebrać razem, to zupełnie nie to samo. Nic nie poradzimy. Zdrowia i dla Was, niech mimo wszystko to będzie spokojny i dobry czas. Buziaki 🤗

      Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 21:04

      Jeśli to Cię cieszy, to good for you 🙂 Ja tam bym się najbardziej cieszyła, gdybym mogła iść na Święta do rodziców, jak co roku.. Tymczasem coś tam tradycyjnego upichcimy, zajączek schowa się gdzieś w szafie, podzielimy się jajkiem i tyle..

      Polubione przez 1 osoba

  4. okularnicawkapciach 9 kwietnia 2020 / 13:46

    dobrze,że mieszkam z rodziną, będą przy stole. Ale mój chrzestny ojciec utknął w Niemczech, cały urlop by spędził na kwarantannie i na święta zabrakłoby mu czasu… To pierwszy raz jak się nie zobaczymy w święta …. A jak się muszą czuć jego dzieci i żona? Smutne to wszystko….

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 21:01

      Niestety, rozdzielenie z rodziną chyba najtrudniejsze.. Święta wiadomo są dla ducha, ale i dla spotkań z bliskimi, z uświetnieniem tego czasu, który chce się przeżywać razem. Mam nadzieję, że następne Święta będą już wspólne, z chrzestnym. Oby..

      Polubienie

  5. ms.blond 9 kwietnia 2020 / 09:43

    Ja chyba ostatecznie pogodziłam się z faktem że morza w tym roku raczej nie zobaczę i nasze plany wyjazdowe trzeba jednak pożegnać.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 10:24

      Jakoś jeszcze nie mogę, jeszcze mam nadzieję.. może choć w sierpniu mała szansa na kawałek wakacji..

      Polubienie

      • ms.blond 9 kwietnia 2020 / 10:29

        Wolę być mile zaskoczona niż totalnie rozczarowana. Plany mialam fajne, na pierwsze wspólne wakacje z synem niemęża na które w końcu zezwolił jego mama.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 10:33

        Też bym chciała być mile zaskoczona ale tak już mam, że tej nadziei nie tracę.. może głupio ale nic na to nie poradzę, tak już mam. Szkoda by było takich wspólnych planów, kto wie, może jeszcze coś się uda uratować..

        Polubienie

      • ms.blond 9 kwietnia 2020 / 10:46

        Ja bym tak chciała mieć w sobie wieczny optymizm. Ja jestem totalna realistka. To czasem męczace. Ale jak ma sie w domu niepoprawnego optymistę to ktoś taki jak ja czasem studzi emocje. Balans.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 11:41

        Równowaga się przydaje, u nas tą drugą stroną jest Mąż 🙂 Ja w sumie też nie taka wieczna, bo czasem bardzo się podłamuję, ale jakoś mam zaszczepioną energię od Taty, który od zawsze szukał i znajdował rozwiązania z nawet najtrudniejszych sytuacji. Szkoda tylko że na wirusa nic poradzić nie możemy..

        Polubienie

      • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 12:45

        Realizm ułatwia życie, dzięki niemu mniej rozczarowań i łatwiej ogarnąć codzienność. Ale odrobina wiary w pozytywną stronę i uśmiechu przyciągają więcej dobrych spraw. Przynajmniej taką mam nadzieję 😉

        Polubienie

      • ms.blond 9 kwietnia 2020 / 13:33

        Ja zawsze dążę do rozwiazań. Jestem człowiekiem czynu i staram się przeć naprzód. Co nie zmienia faktu, że raczej widzę szklankę do połowy pustą niż do połowy pełną. Tak naprawdę nie lubię w sobie tej cechy, chociaż dzieki temu latwiej odnaleźć się w trudnych warunkach.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 9 kwietnia 2020 / 20:57

        To na pewno, a szukanie rozwiązań zawsze pomoże w trudnych sytuacjach. Też mam w sobie taką cechę, ale szklanka jednak do połowy pełna 🙂 I w każdej chwili staram się szukać tego, co na plus..

        Polubienie

      • ms.blond 10 kwietnia 2020 / 05:51

        Ja ro jestem mistrzem czarnych scenariuszy. A co za tym idzie zamartwiania sie na zapas.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 10 kwietnia 2020 / 13:33

        Tego akurat nie zazdroszczę, niełatwo chyba mieć takie ciężkie myśli.. Ale jakoś sobie z nimi radzisz, bo jesteś dobrą mamą, pracownicą i ogarniasz wiele trudności. Cieszyć się też potrafisz, nie raz czytałam 🙂

        Polubienie

  6. fuscila 8 kwietnia 2020 / 14:01

    Jeśli coś zakwita, tak pięknie jak magnolia, to zaraz nachodzi człeka nadzieja! Będzie dobrze! Musi!
    Zdrowia dla nas Wszystkich!

    Polubione przez 2 ludzi

    • Mysza w sieci 8 kwietnia 2020 / 15:01

      Nie można jej tracić.. Magnolia o tym przypomina 🙂 Dziękujemy i dla Ciebie również zdrowia!

      Polubienie

  7. katasza 8 kwietnia 2020 / 12:55

    No właśnie najgorsze, że nie wiadomo, ile jeszcze. Na dłuższą metę nie da się ludzi trzymać w domach, w końcu wszyscy będą to mieli gdzieś…

    Polubienie

    • Mysza w sieci 8 kwietnia 2020 / 13:10

      Naprawdę widzę, że już tak się dzieje.. a tu jeszcze Święta nie nadeszły. Dla nas to będzie smutny czas, z Zosią nie możemy nawet przez ekran się zobaczyć, zostanie tylko składanie życzeń przez telefon. Wiem, że tak trzeba i że nie bez powodu wprowadzane są te obostrzenia, ale trudno to wszystko przełknąć..

      Polubienie

  8. cieniewiatru 8 kwietnia 2020 / 12:33

    Ta niepewność ile jeszcze jest dołująca. Gdyby było jasne tyle i tyle i na pewno koniec to nawet jakby się czlowiek musiał jeszcze bardziej spiąć to chyba było by mi łatwiej.
    Trzymajcie się

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 8 kwietnia 2020 / 13:07

      Byłoby o wiele łatwiej, już taka świadomość pozwoliłaby na odliczanie i życie nadzieją do tego terminu. Trzymajcie się i Wy 🤗

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s