Na chudo i po angielsku

Nie ma to, jak w Tłusty Czwartek wylądować na głodówce. O chlebie i wodzie. Tylko na śniadanie. A to z racji terminu badania, jaki mi w grudniu przydzielono. I to nic, że podbrzusze pobolewało mnie przed świętami. Wzięłam się za częstsze picie, poszła w ruch pokrzywa, fitolizyna i bóle minęły. Ale termin usg pozostał 😉 I to na wieczór. Nic to, warto zrobić i tak, skoro już jestem zapisana.

Tymczasem po powrocie od Zosi tempo działań wzmożone i trochę ograniczone, z racji ferii i naszej decyzji o zostawieniu Małego w domu. Po pierwsze po dwutygodniowej chorobie, po drugie w przedszkolu teraz garstka dzieci i brak przyjaciół. A Mały bez Stasia i Dominika nie czuje się w nowej grupie zbyt komfortowo. Niech się nacieszy swobodą i wolnością, póki może. W szkole już nie będzie tak różowo z braniem sobie wolnego, kiedy się chce. Chodzimy więc razem na zakupy, wstawiamy kolejne pranie, gotujemy obiady – a lubi to moje dziecię bardzo. Bawimy się w złoczyńców i bohaterów, oglądamy czasem bajkę, czytamy książki, chodzimy na spacery (krótkie ze względu na wichury) i na ten przykład organizujemy napady na pociąg. Nie ma lekko, czasem trzeba być złoczyńcą 😉

I wszystko byłoby fajnie, gdybym jeszcze mogła się więcej pouczyć, bo angielski wzywa i zadania domowe też by się przydało przygotować. Uczę się więc po nocach, słucham porad fantastycznego pana Sarneckiego , powtarzam czasowniki nieregularne łapiąc linię melodyjną fonetycznej wymowy. I na szczęście wpadłam już trochę w ten rytm, bo ostatni test z czasów przeszłych poszedł mi na 86%. Przede mną Present Perfect, który może i łatwo ogarnąć od strony tworzenia, natomiast trudniej z wyłapaniem kiedy go zastosować. Ale już wiem, że nie ma co się przejmować błędną konstrukcją zdania, czy użyciem nie tego czasu, co trzeba. Najważniejsze by być zrozumianym, wtedy, kiedy to potrzebne 🙂

fot. gdzieś z czeluści internetu

39 myśli w temacie “Na chudo i po angielsku

    • Mysza w sieci 24 lutego 2020 / 19:37

      Dokładnie, a od zawsze najtrudniej mi się było przełamać, by mówić w ogóle. A tu naprawdę nie trzeba tak wiele, six pack pokazuje, że podstawowe czasy da się łatwiej ogarnąć. Odczarowany jest też ten strach przed niepoprawnym mówieniem i naprawdę dodaje mi to pewności. Małymi krokami i do przodu 🙂 Ty prócz angielskiego jeszcze po chińsku umiesz! A to już najwyższy poziom wtajemniczenia 😉

      Polubienie

  1. fuscila 23 lutego 2020 / 18:41

    Nie ma co żałować! Za rok powtórka będzie, to sobie odbijesz! ;-)))
    Kibicuję Ci mocno w angielskim, bom sama w tej materii nic nie zdziałalam, chociaż próbowałam, ach jak próbowałam!!!
    Pozdrawianki! :-))))

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 23 lutego 2020 / 19:10

      Też od lat próbuję i próbuję i ciągle mam wrażenie, że za mało.. Kibicowanie więc się przyda, ku większej mobilizacji, dziękuję 🙂 A za rok pewnie i tak na jednym pączku się zakończy, więc nie ma co się spieszyć. Pozdrawiam i ja serdecznie! 🙂

      Polubienie

      • Mysza w sieci 21 lutego 2020 / 20:40

        A to współczuję..trzymaj się więc i za tydzień. Jak mus to mus, byle do wakacji 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • cieniewiatru 21 lutego 2020 / 21:24

        No niestety mus, a do wakacji już bliżej jak dalej więc i to zleci 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 22 lutego 2020 / 01:16

        I nie ma się tak co do tych wakacji spieszyć, bo potem szybko mijają 😉 Ale nic to, dasz radę, jak mus to mus..

        Polubienie

  2. Alis 20 lutego 2020 / 23:42

    posyłam dobre i zyczliwe myśli… wsparcie po prostu. 😀

    Polubione przez 1 osoba

  3. annapisze19 20 lutego 2020 / 18:36

    Biedna Myszka! Ale odbijesz sobie, mam nadzieję, po badaniu. Ja pozwoliłam sobie na 4 sztuki. Dobrze, że więcej nie ma, bo nie powstrzymałabym się…

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 21:13

      Aż 4! Rajuśku ile to kalorii 😉 Dałam radę Aniu, później jednego ku tradycji spałaszowałam, lubię pączki ale na myśl o efektach po.. przez resztę roku, unikam..

      Polubione przez 1 osoba

      • annapisze19 20 lutego 2020 / 21:26

        Duuużo! Ale co tam, raz się żyje więc i przyjemności się trochę należy 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 21:35

        A pewnie pewnie 🙂 Trzeba sobie czasami życie umilać, choćby pączkami i zwłaszcza w ich święto 😉

        Polubienie

  4. okularnicawkapciach 20 lutego 2020 / 16:45

    ja miałam usg brzucha dzień przed sylwestrem, bo ja chciałam,a raczej musiałam na cito, i dostałam godzinę 20. Ostatni raz zjadłam o 12 posiłek. Nie lubię takich przerw, oj ja nie lubię! Ale dasz radę!
    Mamusiu kochana, jak ja chcę bawić się kolejką!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 21:10

      Przyjeżdżaj, specjalnie dla Ciebie rozłożymy! Mały będzie przeszczęśliwy 🙂 A z tym USG to nie mam pojęcia, czemu dają tak późne godziny. Weź wytrwaj na głodniaka. I do tego lekarz już o tej porze zmęczony. Dzień przed sylwestrem mogłabym mieć, przynajmniej bym się odchudziła do sylwestrowej kiecki 😉

      Polubienie

      • okularnicawkapciach 20 lutego 2020 / 21:20

        Nie pytaj co ja zjadłam jak tylko wyszłam z gabinetu😁 byłam jak odkurzacz! Najlepiej byłoby mieć takie badania o 7 rano!

        Polubienie

      • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 21:33

        Na 7 to bym się nie wyrobiła. Ale fakt, jeszcze nie zdążyłabym zgłodnieć.. Już sobie ten odkurzacz w akcji wyobrażam 😉 Sama rzuciłam się na jedzenie, miała być zupa, a wyszła wege-bułka, na szczęście z dużą ilością surówki no i ten nieszczęsny pączek, którego lepiej byłoby zjeść rano, a nie na wieczór!

        Polubienie

  5. krejzor 20 lutego 2020 / 12:58

    Też mam chudy czwartek: „pijawki i djeta ścisła” ☺Co robić, nie te lata nie to zdrowie 😕 Zawsze możesz sobie powiedzieć: pączki cóż, średnio zdrowe 😏

    Polubione przez 1 osoba

      • krejzor 20 lutego 2020 / 16:28

        Ale to tylko taka pocieszanka jak, akurat nie możesz 😀
        Mówię Ci, jak ten biedny Pan Kotek 😆

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 21:04

        Jakoś pocieszać się trzeba 😉 Choć u mnie pączek pod wieczór zjedzony, następny za rok.. Zdrówka życzę..

        Polubienie

  6. katasza 20 lutego 2020 / 10:51

    Ja zawsze mam ochotę bojkotować tłusty czwartek, bo przecież mogę zjeść słodycze kiedykolwiek! 😛
    Lubię i chciałabym zawsze mówić poprawnie, ale lepiej powiedzieć źle niż w ogóle. Wcześniej po hiszpańsku zawsze używałam tego czasu przeszłego, którego formę akurat pamiętałam – pewnie brzmiało głupio, ale rozumieli. 😀

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 12:06

      A to jest najważniejsze 🙂 W końcu co nam po tym, zanim sobie w głowie ułożymy poprawne zdanie gdy pomoc przeleci przed nosem. Lepiej mówić coś co choć trochę ma sens, mimo że nie idealnie, ale pomoc osiągnąć. A co do tłustego czwartku to nie ma co bojkotować, masz chęć na pączka to jesz, a nie to nie. Słodkości w inne dni też mile widziane 😉

      Polubienie

      • katasza 21 lutego 2020 / 10:57

        Dokładnie. Gdyby czekać, aż się będzie idealnie mówić, to długo by się trzeba nie odzywać, a najlepiej się uczyć w działaniu. Poza tym po angielsku większość ludzi, obcokrajowców też, jakoś super nie mówi, ja zresztą też nie. 😉
        Gdyby nie tłusty czwartek, to by mi nie przyszło do głowy zjeść pączka, a tak to zawsze ktoś podsunie. 😛

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 21 lutego 2020 / 14:24

        Właśnie tak to działa z tymi pączkami 😉 też w ogóle o nich nie myślę, ale ich święto się po prostu nie da.. Z angielskim też racja, w Grecji, Hiszpanii czy Bułgarii tubylcy mówią tak jak i my, niektórzy tylko w temacie hotelowym inni w dziale sprzedaży. Jakoś idzie się dogadać 🙂

        Polubienie

  7. ms.blond 20 lutego 2020 / 10:07

    Ależ Ci się trafił termin badania. Ale po koniecznie leć do cukierni po paczka. Raz w roku trzeba 👍

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 11:23

      Faktycznie tego pączka to tylko raz w roku zajadam i więcej niż jednej sztuki nie potrzebuję. Kupię wcześniej bo po 17 to już resztki będą.. Byle wytrwać i nie rzucić się na niego za wcześnie 😉

      Polubienie

  8. Ervisha 20 lutego 2020 / 09:43

    Dzisiaj trafiła mi sie w oczy grafika „pamiętaj aby dzień tłusty święcić” xD Pączek po badaniu xD

    A wiesz jak jest pączek po angielsku? 😀

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 20 lutego 2020 / 10:39

      To akurat wiem, z filmów amerykańskich o policjantach 😉 O pączkach słyszałam, że jednego dziś trzeba zjeść, na szczęście!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s