I po relaksie

Po kocich emocjach niedzielę spędziliśmy spokojnie.. Trochę posypiając, trochę podjadając Zosine smakołyki w postaci ciacha i pysznego obiadu pieczonego na kuchni opalanej drzewem. Do tego ogórki kiszone, własnej produkcji i pomidory malinowe, zawsze jakoś lepsze niż nasze miastowe. Najfajniejszy jednak był czas w ogrodzie. W słońcu, w jesiennej ciszy nie przerywanej nawet brzęczeniem pszczoły, czy komara. Bardzo relaksujący i jak zwykle miły dla oka..

Motyl siedzący na kwiatach wcale nie uciekał. Przenosił się tylko z miejsca na miejsce i jakby pozował do zdjęcia. rozkładając skrzydła. Po takim dniu człek naprawdę wraca naładowany dobrą energią. Ale chętnie zostałby wśród tej pozytywnej energii na dłużej..

Tymczasem już po relaksie i w domu czekają ciąg dalszy bałaganu, zakupy i pranie do nadrobienia. Po działaniach w kuchni pora wziąć się za ścianę w salonie. Dziś ma być wizyta inspektora budowlanego, który ponownie obejrzy problematyczny kawałek ściany. Niedługo najazd gości i chciałabym, żeby odpadająca farba nie zepsuła mi nastroju. Zwłaszcza po tak pięknych widokach mam potrzebę cieszenia oka i innymi przestrzeniami. A w mieszkaniu ciągle jest coś do zrobienia. Gruntowne porządki planuję na początek listopada, teraz pranie koca i kurtki, którą Mały przeczołgał przez piaskownicę. Jasne dodatki w dziecięcych ubraniach jakoś się nie sprawdzają. Choć w swoich widzę je coraz chętniej.. Poćwiczyłam, pogadałam z Edytą, uzupełniliśmy z Małym kartę naklejkową z biedronki i wreszcie można było odebrać upragnionego słodziaka. Do tej pory syn nie miał potrzeby posiadania maskotek. Ostatnio mu się odmieniło. Przytula poduszkę w kształcie samochodu, miśka pod drugą pachą, a teraz doszedł jeszcze nietoperz Nikodem do ściskania. Wszyscy w przedszkolu targają te pluszaki, to i on zapragnął mieć swojego. Dobrze, że miałam dostawy naklejek od rodziny robiącej regularne zakupy w biedronce. Oddziaływanie kolegów i otoczenia ma ogromną siłę.. oby jednak jak najczęściej ta moc szła w dobrym kierunku. No cóż.. nacieszę jeszcze oko widokiem słonecznej okolicy u Zosi i pora ruszać do działania.

67 myśli w temacie “I po relaksie

  1. Zielonapirania 24 października 2019 / 22:48

    Październik wyjątkowo piękny w tym roku, aż żal,że nadchodzi zimny listopad.
    Ja nie wiem, co dzieci widzą w tych biedronkowych pluszakach, przecież one są brzydkie. I strasznie drogie. A jak te naklejki się zbiera, to ileż trzeba tego biedronkowego jedzenia zjeść, żeby uzbierać komplet:)

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 24 października 2019 / 23:45

      Wcale nie tak dużo, jeśli prócz rodzinnej dostawy naklejek dostanie się kilka razy prezent od niezbierających, przy kasie. Jak wyszła ta edycja słodziaków myślałam że dozbieramy max 15 sztuk, na książkę. Tymczasem w połowie października miałam już 60. A że nieładne, czy ładne.. nie ma znaczenia, grunt że inne dzieci mają 😉 My listopad lubimy, jest pełen rodzinnego świętowania (i nie mam na myśli 1go) więc szybko mija. Czego i Tobie życzę 🙂

      Polubienie

  2. Caffe 23 października 2019 / 15:20

    Ja też wczoraj odbierałam słodziaka w biedronce, wybrałam tego z czerwonym pióropuszem na głowie, a Wy jakiego wybraliście? 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      • Caffe 24 października 2019 / 08:58

        A mamy w rodzinie dzieciaczki w tym wieku, więc, skoro i tak robię w biedronce zakupy, zawsze zbieram dla nich naklejki. Uwielbiam jak się potem maluchy cieszą, że im coś przybywa do kolekcji. Chociaż ta seria mniej mi się podoba. Poprzednia miała sympatyczniejsze pyszczki:)

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 24 października 2019 / 09:22

        Potwierdzam, nawet te pluszaki dostępne teraz w Lidlu za kasę są przyjemniejsze dla oka.. Cóż jednak zrobić, jak się dziecię uprze na nietoperza, nietoperz musi być. Nawet gdyby mama wybrała sarenkę 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • Caffe 24 października 2019 / 13:43

        Bo najfajniej jest zbierać te naklejki:)) A mi się sarenka nie podobała, miała jakiś krzywy pyszczek. Może ten egzemplarz im nie wyszedł. Wzięłam dzięcioła:-)

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 24 października 2019 / 14:00

        Dzięcioł na punka wygląda z tym irokezem 😉 Ale dzieci jeszcze nie wiedzą kto to punk.. Chyba model modelowi nierówny, sarenka którą widziałam miała całkiem prosty i przyjemny pyszczek 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Caffe 24 października 2019 / 14:06

        Dokładnie jak irokez!!:))) Albo trochę jak ten czarny z angry birds….ale może to tylko mi się kojarzy:-)

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 24 października 2019 / 14:29

        Faktycznie! Ten dziobek, kolorystyka, tylko zamiast czerwonego irokeza tamten ma czerwone brwi 😉

        Polubienie

      • Caffe 25 października 2019 / 09:06

        ha ha, no na pewno. A matką jest ten sam producent zabawek:)))

        Polubione przez 1 osoba

  3. annapisze19 23 października 2019 / 09:54

    Biedronka jest najbliższym sklepem i robię tu zakupy prawie codziennie. Zbieram oczywiście naklejki, kartę mam bo się opłaca. Z tego „rzutu” Calineczka dostała dzięcioła, teraz uzbierałam naklejki właśnie na nietoperza, będzie na Mikołajki. Może jeszcze jeden słodziak do końca akcji się trafi a na pewno junior jakiś. Średnia ma kilka maskotek z poprzednich „rzutów”, jak jeszcze Krasnusi nie było na świecie. Ale nie pomyślałam, że dzieci aż do przedszkola noszą te pluszaki.
    Kwiaty jesiennie kolorowe i piękne. A motyl to model pozujący po prostu. Może motylica? Nie znam się, można je jakoś odróżnić? Buziaki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 23 października 2019 / 16:53

      Nie mam pojęcia jak się rozróżnia płeć motyli 😉 To się obłowiłaś w pluszaki dla swoich księżniczek! Na pewno były szczęśliwe i na Mikołajki też będą 🙂 Do przedszkola można zabrać maskotkę ale tylko na chwilę, każą potem schować do szafki 😉

      Polubione przez 1 osoba

      • annapisze19 23 października 2019 / 18:30

        Nawet schowana w szafce jest w świadomości malucha i czeka, a to się liczy 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 23 października 2019 / 20:47

        Liczy się, choć bardziej fakt, że zanim zabawkę do tej szafki schowa to się nią wszystkim pochwali.. a dzieci to przecież takie niesamowite chwalipięty 😉

        Polubienie

  4. katasza 23 października 2019 / 09:46

    Mnie jak na razie trafiło się tylko zbieranie naklejek na książki z Lidla, całą rodziną się udawało. 🙂 Ale ja to rzadko robię zakupy lidlowe powyżej 50 zł jednorazowo, do tego kiedyś nie przewidziałam, że mi odejmą od tej kwoty piwo i zabraknie. 😛 A z Biedronek w okolicy toleruję tylko jedną…

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 23 października 2019 / 16:50

      Książki też odebraliśmy, raz przejrzane i tyle.. jakoś mnie nie zachwyciły. A czemu tylko jedna biedronka jest ok? 🙂

      Polubienie

      • katasza 24 października 2019 / 08:07

        Książki były z tych kucharskuch dla brata, nie wiem, czy są w użyciu, na półce stoją. 🙂
        W pozostałych Biedronkach jest chaos, ciasno i mega kolejki, szczególnie w tej najbliższej. I jednak nie wszystko tam znajdę, niektóre produkty wolę lidlowe.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 24 października 2019 / 08:54

        Też tak mam, u nas Lidl jest bardziej poukładany, czysty i ma lepszy asortyment.. ale też często wyższe ceny. Dlatego do Biedronki czasem zaglądam, mimo kolejek i bałaganu w koszach. Co by nie mówić ceny w dzisiejszych czasach mają duże znaczenie, tym bardziej, że wszystko tak szybko drożeje.. Te książki kucharskie też porozdawałam po rodzinie, rzadko eksperymentuję z nowościami w kuchni, a jak mam chęć to wystarczy zajrzeć na kucharskie blogi czy filmowe przepisy z YouTuba 😉

        Polubienie

    • Mysza w sieci 23 października 2019 / 06:56

      Zapewne tak, bo czuł się jak u siebie w domu 😉 Kadłubowi się nie przyglądałam, zaślepił mnie kolorowymi skrzydłami.. może to taka zmyłka..

      Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 20:37

      Niektórzy zapewne też, zdarzają się również kradzieże naklejek lub stanie przed kasą i polowanie na te, których ktoś nie potrzebuje, normalnie szaleństwo 😉 Ja tam na spokojnie, jak się trafiło to fajnie.. ale uprzedziłam Małego, że możemy nie dać rady dozbierać. Udało się i teraz Mały bez nietoperza się nie rusza 🙂

      Polubienie

  5. cieniewiatru 22 października 2019 / 19:05

    Biedronka to w ogóle mnie wykańcza nerwowo 😉 Nam po drodze na zakupy do Biedronki nie jest, z rodziny też nikt regularnie nie kupuje więc nawet nie zaczynamy zbierania naklejek, ale coooo się nasłuchamy, że musimy zmienić przyzwyczajenia itd itp 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 20:42

      Chętnie poszłabym w Wasze ślady, nawet kosztem wykładu 😉 Ale że akurat sklep blisko i po drodze, a w przedszkolu każdy już miał słodziaka to cóż.. nie było wyjścia, poległam 😉

      Polubione przez 1 osoba

      • cieniewiatru 22 października 2019 / 21:47

        U nas w przedszkolu dzieciaki też je przynoszą więc tych wykładów z żalami trochę jest. Ale prawda jest też taka, że bez naklejek od rodziny czy znajomych to trudno w pojedynkę się wyrobić. A jeszcze jak na złość co roku te słodziaki są.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 22 października 2019 / 23:33

        Są i nawet rozumiem żale Juniorki, bo dzieci już tak mają, muszą mieć to, co mają inni 😉 i to w każdej kwestii.. Jeśli byście chcieli spełnić jej marzenie poszukaj jakiegoś dostępu w necie, niektórzy mają po kilka zabawek, sprzedają, oddają albo pozbywają się gratis nadmiaru naklejek. Wiem, bo brat teraz na etapie polowań na olx na różne rzeczy i widział takie ogłoszenia..

        Polubienie

      • cieniewiatru 23 października 2019 / 09:06

        Na szczęście pomarudzi i zapomina, może dochodzi w końcu do wniosku, że ma i tak dużo zabawek… a jak przychodzi do zabrania zabawki do przedszkola to często bierze gumową ośmiornicę bo bardzo ją lubi. Także nawet wolę nie ulegać 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 23 października 2019 / 16:33

        Słusznie, jak już raz człek się ugnie.. stracony. I to dla słodzików 😉

        Polubienie

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 19:13

      Wspaniale było i już czekam na kolejne takie chwile (oprócz tych ze sztywnym kotem) 🙂 Biedronka wie co robi, dzieci mają największą siłę przebicia i naciągania rodziców 😉 Np Lidl u nas wygrywa tym, że zrobili małe koszyki dla dzieci. Mały uwielbia tam teraz ze mną robić zakupy..

      Polubienie

      • Ervisha 23 października 2019 / 09:30

        Haha… bedra dba o siłę handlu i marketing – ostatnio dziecko praiwe się rozpłakało bo chciało kroliczka a króliczków nie było 😛

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 23 października 2019 / 16:37

        Dla malucha to dramat na całego.. Dla rodzica też 😉

        Polubienie

      • Ervisha 23 października 2019 / 18:16

        Ciekawe dla kogo większy?:D

        Polubienie

      • Mysza w sieci 23 października 2019 / 19:36

        Zdecydowanie dla dziecka 🙂 Swoją drogą nie można zapominać jak maluchy mocno przeżywają wszystkie niepowodzenia.. o wiele bardziej niż my..

        Polubienie

      • Ervisha 23 października 2019 / 19:41

        W szczególności te wrażliwe ale dziecko trzeba powoli przyzwyczajać i do tego – oswajać z takimi uczuciami

        Polubienie

      • Mysza w sieci 23 października 2019 / 19:55

        A to niełatwe, nasz na razie bardzo wszystko przeżywa ale nie chronimy go od rozczarowań. Tłumaczymy cierpliwie i ile się da 🙂

        Polubienie

      • Ervisha 23 października 2019 / 20:03

        I dobrze… gorzej kiedy rodzice na dziecko chuchają, pozwalają na wszystko, zgadzają się itp bo potem rośnie taki mały „potworek” co wchodzi na głowę i rządzi rodzicami… i potem co zrobić? ;/

        Polubienie

      • Mysza w sieci 23 października 2019 / 20:19

        Nie można do tego dopuścić, trzeba kochać ale nie trzymać w bańce ochronnej, bo potem dziecię nie poradzi sobie w trudnych sytuacjach..

        Polubienie

      • Ervisha 24 października 2019 / 09:42

        No tak… jedno wynika z drugiego 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 24 października 2019 / 09:43

        A wręcz dobrze, gdy się łączy.. Bo cóż to za życie be emocji.

        Polubienie

      • Mysza w sieci 24 października 2019 / 10:33

        Nie ma szans by były same dobre, ale niech tych dobrych będzie jak najwięcej 🙂

        Polubienie

  6. Bluesowa Dziewczyna 22 października 2019 / 16:50

    Witaj. Ciekawy blog. Dodaje do ulubionych i wpadać będę 😉 z tymi maskotka i to taka akcja. Ja na szczęście nie mam nikogo w rodzinie kto chce te maskotki z biedronki więc oddajemy je dla sąsiada by on wziął dziecku tego pluszaka…

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 18:51

      Hej, dziękuję i zapraszam serdecznie 🙂 My też do tej pory nie poddawaliśmy się szałowi zbierania naklejek, jak się trafiło tak samo z siebie to jakieś dwie książki z Lidla były. W następnym roku będziemy zbierali dla Bratanka, bo ilość zabawek rośnie w zastraszającym tempie i trzeba się bronić 😉 Miło, że pamiętacie o sąsiedzie, skoro człek sam nie korzysta niech choć innym się przyda 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • Bluesowa Dziewczyna 22 października 2019 / 19:04

        Ja też się jakoś nie poddaje temu zjawisku, fakt też, nie jestem już dzieckiem ani dzieci nie mam. Nikt u mnie w bliższej rodzinie nie ma, to też może dlatego jakoś się tym specjalnie nie interesuje. Hm. Zbieranie dla brata ka to może być też ciekawa lekcja tego, by umieć się podzielić czymś z innymi. 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 22 października 2019 / 20:40

        Dla Małego na pewno, a że jest jedynakiem tym bardziej mu się przyda nauka dzielenia. Choć już sam powoli widzi, że zabawek ma za dużo i mówi, że oddamy kuzynowi 🙂 Jak kiedyś będziesz miała dziecko, przyjdzie i czas na naklejki, lub inne formy dziecięcego naciągania 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • Bluesowa Dziewczyna 22 października 2019 / 21:11

        Na pewno, choć patrząc na dzisiejszych facetów i moje relacje z nimi, zastanawiam się czy aby będę w ogóle miała dziecko…

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 22 października 2019 / 21:21

        Wiele lat tak myślałam, w ogóle byłam przekonana, że gdzie ja i dziecko, przecież nie mam pojęcia w temacie, nie nadaję się. Teraz będąc mamą widzę, że tamto myślenie było kompletnie nieświadome. Nieświadome ogromu miłości, takiej bezgranicznej, takiej jakiej nie doświadcza się w związkach ale właśnie tylko z dzieckiem. Byłabym uboższa o całą gamę wzruszeń, wściekania się ale i niesamowitej radości. To jest tak cudowne, że dziękuję Bogu za to, że się nad tym moim byłym myśleniem ulitował i dał poznać smak macierzyństwa. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez dziecka i żałuję, że tak późno je mam. Bo minęło mnie wiele cudownych lat ze szkrabkiem przy boku, ale mam nadzieję że jeszcze wiele ich przed nami.

        Polubione przez 1 osoba

      • Bluesowa Dziewczyna 22 października 2019 / 21:36

        Tak, zgadzam sie, to cudowne uczucie mieć takie dziecko. I to poczucie, że już nigdy nie będziesz sama, że masz jakiegoś swojego człowieka na tym świecie, że ktoś Cię kocha. Tylko widzisz, u mnie jest ten problem natury jeszcze wcześniejszej niż dziecko. Nie zastanawiałam się w sumie jaką bym była matką bo i nie mam takich planów z kim zrobić. Ot, do dziecka potrzebny jest mężczyzna, jego ojciec, a o to u mnie bardzo ciężko… Mój pierwszy partner w życiu nie chciał mieć dzieci, a drugi, który tak pięknie mówił mi o rodzinie i o dzieciach, okazał się mieć jeszcze dwie inne kobiety… I to z jedną z nich chciał tę rodzinę i dzieci… Teraz, nie mam nikogo i raczej przez najbliższy czas tak pozostanie więc o dziecku nawet nie myślę jako o przyszłości.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 22 października 2019 / 21:46

        U mnie historia też była pogmatwana i zbyt wiele lat straciłam na nieudany i nieszczęśliwy związek, ale zmiana w życiu czasem nadchodzi tak szybko, że się jej nawet nie spodziewasz. Jeszcze więc wszystko u Ciebie może się zmienić i mam nadzieję, że kiedyś się zmieni na plus 🙂 Bądź dobrej myśli, podświadomość ma wielką moc..

        Polubienie

  7. ms.blond 22 października 2019 / 16:50

    Dzieci są najlepszym nośnikiem reklamy. Moje dziecko też chce słodziaki. I powiem szczerze, że gdyby nie pospolite ruszenie w rodzinie to maskotek by nie było. Brat, teściowa i koleżanki teściowej plus moje koleżanki z pracy. Dla mojego jednego dziecka😂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 16:57

      U nas też maskotka tylko dzięki rodzinie, sami byśmy tego nie uzbierali tym bardziej że nie robię zakupów tylko w tym sklepie 😉 Najlepszy motyw, że na olx ludzie oddają nadmiarowe naklejki za darmo, a i te maskotki też potem krążą.. Jeszcze Lidl zrobił Biedronce pod górkę i dał maskotki do sprzedaży za 10 zł. Ale cóż, jak się dziecię uparło na nietoperza, to musi być nietoperz 😉

      Polubienie

  8. blubraa 22 października 2019 / 16:17

    Oj tak, w każdym markecie jakaś akcja. Zgapiają od siebie i w zasadzie czasem bywa tak, że w Biedronce, Lidlu, Netto i Kauflandzie trwają akcje w tym samym czasie. A Ty weź, biedny człowieku, jeździj do każdego marketu i rób te zakupy za minimum 40-60 zł, żeby dostać jedną naklejkę… Dobrze, że są babcie, ciocie i koleżanki z pracy – wtedy wspólnymi siłami się udaje. Moja mama też naklejki (najczęściej z Biedronki i Lidla, bo tam najczęściej robimy zakupy) oddaje swoim koleżankom z pracy, a ja nie robię aż takich zakupów, by dostawać naklejki. I nie mam kart lojalnościowych, niestety.

    A jesień u Zosi widzę jest piękna! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 16:53

      Było cieplej niż u nas i więcej słońca, to się jeszcze na te letnie kolory załapaliśmy 🙂 A to zbieractwo naklejkowe to zbrodnia w biały dzień 😉 Choć na szczęście nie zbieraliśmy specjalnie, podeszłam do tego na spokojnie, jak się uda to się uda a jak nie to też dobrze.

      Polubienie

      • blubraa 22 października 2019 / 21:54

        Masz rację – byle nie dać się zwariować. 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 22 października 2019 / 23:36

        My jak my, bez problemu się nie damy.. Tylko wytłumacz to maluchom 😉

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s