Siedem żyć

Plastikowe wieści odreagowałam na łonie natury. Mężu zerwał się wcześniej z pracy, złapaliśmy Małego z przedszkola i pojechaliśmy prosto do Zosi. Tak by uniknąć piątkowych korków.. Wieczór już relaksujący, odpoczynek jak zawsze u teściowej wspaniały. W sobotę na ryneczku upolowane wygodne legginsy i kolejne auto dla synka. Choć co miesiąc obiecuję sobie, że więcej pierdułek kupować nie będę, to i tak polegnę. Bo przecież radość w oczach dziecka jest taka niesamowita.. Dziecię na dokładkę naciąga babcię na słodycze i ma kolejną osobę chętną do zabawy. Do tego pies i kot w komplecie, więc nic dziwnego, że do babci Zosi uwielbia jeździć. I właśnie z owym kotem przydarzyła się historia jak z horroru..

Zosia zabrała Małego na spacer z psem, zaczęło się już ściemniać więc przy okazji rozglądali się za Miśkiem, który jest kotem wychodzącym. Przylatują po chwili, Zosia blada, spanikowana i ze łzami w oczach. Matko, chyba mój kot leży potrącony na chodniku! Takie same kolory, taka sama wielkość. Dawajcie latarkę! Mężu leci z mamą zobaczyć zwierzaka. No i kurcze niestety ten. Załamani pakują sztywnego kociaka do reklamówki. Zosia płacze, Mężu blady i prawie sztywny jak ten kot. Dochodzą w okolicę ogrodu, a tam..

Siedzi sobie nasz Misiek w najlepsze i myje futro! O matko i córko. Ryk jeszcze większy. Misiek pod pachę i szlaban dożywotni na wychodzenie 😉 Jak weszli z nim do domu to i ja się popłakałam. A Zosia długo nie mogła się uspokoić.. Nie mówiąc o Mężu, który nieszczęśnika w reklamówce, pod osłoną nocy, musiał odtransportować na poprzednie miejsce, współczując właścicielom straty.. lecz nie chcąc być posądzonym o pozbawienie kota jednego z żyć. Uff.. Działo się. Ale grunt, że zakończenie szczęśliwe.

53 myśli w temacie “Siedem żyć

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 19:10

      Ulga nieziemska.. ja mientka nie tylko jesienią 🙂 zwłaszcza w temacie dzieci i zwierząt..

      Polubienie

  1. annapisze19 22 października 2019 / 12:27

    Myszko kochana, hurtem przeczytałam ostatnie wpisy, jakoś mi nie pokazało się, że nowe są i dopiero dziś zobaczyłam. Kuchnię masz pięknie odnowioną i wysprzątaną, dziecko w przedszkolu, weekend na łonie natury. No, ale przeżyć związanych z Miśkiem nie zazdroszczę. Dobrze, że się odnalazł, ale tamtego kotusia żal… Biedne te stworzonka nie zdające sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Zresztą i dla ludzi niebezpieczne potwory grasują po ulicach i drogach, wciąż myślę o młodym człowieku, który został zabity na pasach i zdążył odepchnąć żonę i dziecko w wózku…

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 22 października 2019 / 12:44

      O matko, uratował życie bliskim, a sam zginął 😦 Jeżdżą ci kierowcy za szybko, zbyt niebezpiecznie.. nie patrzą na pasy, na ludzi, na zwierzęta.. Kotka też żal, choć mieszane to były odczucia, kiedy człek cieszy się jednocześnie, że to nie jego kociak potrącony.
      Z kuchni jestem prawie zadowolona, kiedyś meble się wymieni, choć na razie zamiast na to wolę wydać na wakacje i spędzić czas z rodziną. Meble nie zając 😉

      Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 21 października 2019 / 23:35

      Zdecydowanie tak 🙂 I oby każdego dnia kociak wracał do domu, bo inaczej Zosia się załamie, a i my razem z nią byśmy to mocno przeżyli. Mieliśmy już próbkę.

      Polubienie

  2. pielegnacyjny-zakatek.pl 21 października 2019 / 20:47

    Co za historia! Też bym się najadła strachu w takiej sytuacji. Uwielbiam wszystkie kociaki, więc tego, co niestety miał wypadek, bardzo szkoda… Dobrze, że Waszemu kotkowi nic się nie stało.

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 21 października 2019 / 20:53

      Historia jak dreszczowiec.. Szkoda tamtego kota, niestety podszedł zbyt blisko jezdni 😦 Misiek chyba jednak trzyma się rejonu ogródka i to dobrze wróży na przyszłość..

      Polubienie

      • pielegnacyjny-zakatek.pl 21 października 2019 / 20:59

        Oj szkoda takich kociaków. Mój kiedyś został właśnie potrącony przez samochód i już z tego nie wyszedł… 😦
        Dobrze, że ten wasz kot trzyma się bardziej rejonu ogrodu.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 21 października 2019 / 21:03

        Przykro, że tak straciłaś kotka 😦 Szkoda zwierzaków, bo nie mają pojęcia jak niebezpieczne są ulice, a auta pędzą czasem jak szalone i nie ma opcji by zdążyły zahamować. Niestety tak wiele zwierząt ginie pod kołami..

        Polubienie

  3. okularnicawkapciach 21 października 2019 / 20:41

    Oj, to musiał być wielki stres…. Ale z pozytywnym zakończeniem. A to najważniejsze. I zazdroszczę weekendu na łonie natury!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 21 października 2019 / 20:47

      Musisz zmienić strefę klimatyczną 🙂 im dalej od morza tym cieplej, a i wilgoć Twym zatokom szkodzi..
      Stres był duży, choć ja z tych, co najdłużej trzymają się nadziei.. tym razem się udało, życie Miśka w stanie nienaruszonym i oby tak zostało 🙂

      Polubienie

      • okularnicawkapciach 21 października 2019 / 21:34

        Właśnie. Jak pojechałam rok wstecz z zapaleniem zatok do Krynicy górskiej i miałam antybiotyk i anginę jeszcze, to szczerze mówiąc ani dnia nie leżałam. Czułam się świetnie mimo choroby. I szybko mi przeszło. Jednak trójmiasto mi nie służy.

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 21 października 2019 / 23:34

        Dużo w tym prawdy.. My rok temu pojechaliśmy w góry, ja z choróbskiem i też na antybiotyku. Górskie powietrze szybko postawiło mnie do pionu. Mały cały tydzień buszował w śniegu, na sankach, wjeżdżał gondolą hen wysoko i ani przez chwilę nie miał kataru.. Wniosek – musisz jechać na urlop w góry 🙂

        Polubienie

  4. ms.blond 21 października 2019 / 12:15

    Ja ciągle obiecuję sobie że to już ostatnia zabawka w życiu mojego dziecka. Ale potem znowu robię to samo. Kocham te radość na widok prezentu. Tak już jest.

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 21 października 2019 / 14:17

      Mam dokładnie tak samo 🙂 poza tym kiedy, jak nie teraz kupować takie drobiazgi.. potem będą ich cieszyć już inne rzeczy i ta radość nie będzie taka bezgraniczna i dziecięca 🙂 A taka jest niesamowita i też ją uwielbiam..

      Polubienie

    • Mysza w sieci 20 października 2019 / 22:05

      Koszmarne, ale najważniejsze że nasz kot cały i zdrowy 🙂 Tym bardziej, że to kot po rodzicach Zosi i ona tym mocniej jest z nim związana..

      Polubione przez 1 osoba

      • blubraa 21 października 2019 / 08:55

        A dziękuję, trzymają się. Właśnie najedzone leżą i mruczą. 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 21 października 2019 / 09:04

        Ha czyli jednak dwa 🙂 Niech im się zawsze tak dobrze wiedzie 🐈

        Polubienie

  5. cieniewiatru 20 października 2019 / 21:59

    Niezły galimatias z kotem…
    A te kupowane pierdołki… za każdym razem jak potykam się o nie leżące na podłodze to wyrzekam, że więcej nic nie kupię! I już 2 czekają w samochodzie bo to przecież za dzielność na szczepieniu np się coś należy… 😉 A szczepienie zaplanowane na wtorek

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 20 października 2019 / 22:03

      Najważniejsze, że przy kocie ze szczęśliwym zakończeniem (przynajmniej dla jednego kota) 😉 Oby szczepienie doszło do skutku i oczywiście musi być nagrodzone! A co tam fajnego z drobiazgów Juniorka w nagrodę dostanie?

      Polubione przez 1 osoba

      • cieniewiatru 20 października 2019 / 22:24

        Jeszcze ważniejsze, że to szczęśliwe zakończenie miał kot Zosi.
        W nagrodę pluszowe psy ze Zwierzaków domowych. Dwa bo stwierdziłam że jak dostanie Maxa to i tak będzie wiercić dziurę o Duke”a 😜

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 20 października 2019 / 22:55

        Najważniejsze.. Choć tamtego kotka szkoda i straty dla innych ludzi. Co zrobić, ulice dla zwierzaków są niebezpieczne. Te pluszowe przynajmniej nie będą narażone 😉 Już widzę, jak Juniorka się cieszy! 🙂 W naszej kolekcji pierdułek też są Zwierzaki domowe, choć już z lekka przez Małego zapomniane..

        https://kotimyszkot.wordpress.com/2019/07/21/zwierzaki/

        Polubione przez 1 osoba

      • cieniewiatru 21 października 2019 / 08:07

        Bo to z większością tak jest, że po chwili zapomniane, ale co zrobić jak tak fajnie się cieszą 😉

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 20 października 2019 / 23:22

        Fotka na samym dole.. chciałam ją wstawić do komentarza, ale nie znalazłam takiej opcji 😉

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s