Cud nad Odrą

Ostatnie dni pokazały, że przy dziecku wszystko może się zdarzyć i zmienić w jednej chwili. Gdy już wyszliśmy z gorączki i wreszcie nastał upragniony dzień bez leków i w spokoju.. niespodziewanie pojawiła się swędząca kropka przy nadgarstku, najpierw jedna w formie wypukłego białego bąbelka, potem druga.. Fenistil poszedł w ruch i na chwilę był spokój, ale w nocy Mały się kręcił, wiercił i znowu zafundował kilka pobudek. Rano może ze cztery plamki, by po południu przejść w stan potwornego swędzenia całych nóg (łącznie ze spodem stóp) i rąk. O dziwo brzuch i plecy czyste i bez wysypki. Białe placki zaczęły być coraz większe, dookoła pojawił się czerwony odczyn więc pędem leciałam do lekarza. Reakcja uczuleniowa. Zyrtec, wapno i fenistil. Pani doktor uspokajała moją panikę i faktycznie, po jednej dawce wszystko zniknęło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie dość że śladu zero, to Mały w formie i pełen energii. Przebadany, temperatura prawidłowa, gardło i oskrzela czyste. No cud po prostu. Zalecono częste spacery, w poniedziałek do przedszkola i tyle.

No cóż, pozostało się dostosować, a że dziś nad Odrą święto NATO w pełni, to połączyliśmy spacer ze zwiedzaniem wojskowych jednostek pływających..

Moi panowie zafascynowani ciężkim sprzętem, karabinami i szalupami ratunkowymi. A ja faktem, że wreszcie mogłam wyjść z domu i odzyskać swobodę. Ten tydzień dał mi w kość i zmęczenie materiału było już mocno odczuwalne. W sumie bardziej, niż gdybym latała po mieście załatwiając sprawy, czy sprzątając mieszkanie. Synek starał się jak mógł, żeby nie marudzić, ale chciał nieustannej uwagi, a wówczas trudno gotować obiad (nawet angażując go do pomocy) czy ogarniać podstawowe sprawy, jak choćby ścielenie łóżek czy zrobienie prania. Także dzisiejsze wyjście doładowało nam wszystkim baterie i polepszyło nastroje. Niedziela zapowiada się jeszcze sympatyczniej, więc mam ogromną nadzieję, że żadne więcej (niechciane) niespodzianki się nie pojawią..

14 myśli w temacie “Cud nad Odrą

  1. annapisze19 23 września 2019 / 08:06

    Jak myślisz, co mogło spowodować aż taką reakcję alergiczną u Małego? Zjadł coś nowego, czego do tej pory nie próbował? Albo pochłonął większą ilość czegoś, co do tej pory nie uczulało? Oj, tak to z naszymi milusińskimi jest, że co chwilę niespodzianka. Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka 🙂 🙂 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 23 września 2019 / 09:25

      Obstawiamy nowe farby akwarelowe. Nic innego nowego ani w jedzeniu ani w otoczeniu nie było. Wiem też że w taki sposób może się objawić uczulenie na proszek czy płyn do prania, więc raczej to było na chemikalia. Farby odstawione, a Mały już w przedszkolu 🙂 Dziękuję Aniu, dla Was również zdrowia, trzymam kciuki i czekam na wieści 🤗

      Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 22 września 2019 / 11:39

      Albo tylko z tymi dobrymi niespodziankami 😉 Dziękuję i wzajemnie dla Ciebie udanej niedzieli i wypoczynku 👍

      Polubienie

  2. okularnicawkapciach 22 września 2019 / 08:47

    Przy dzieciach to trudno coś zaplanować,a już szczególnie w sezonie chorób, mam nadzieję, że zapanuje u Was zdrowotny spokój 🙂
    Ach ten pan kapitan na tym mostku…. 😉

    Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 22 września 2019 / 11:27

        O tak, najgorsze jak plany są duże, zaklepywane z wyprzedzeniem, związane z kupnem drogich biletów lub podróżami na kilka dni z opłaconą zaliczką na nocleg 😉 A tu choróbsko i wszystko staje pod znakiem zapytania..

        Polubienie

    • Mysza w sieci 22 września 2019 / 11:20

      Byłoby cudownie, ale na całkowity spokój nie ma co liczyć.. już się o tym przekonaliśmy przez ostatnie dwa jesienne sezony. Jak to mówi moja koleżanka, jeszcze ze 300 przeziębień i będzie dobrze 😉 Co do kapitana.. wiadomo, za mundurem panny sznurem 🙂

      Polubienie

  3. blubraa 22 września 2019 / 00:03

    Oj tak, z dzieckiem to wieczny kalejdoskop i nie zawsze wszystkie plany da się zrealizować. Ale miejmy nadzieję, że Mały nabierze w końcu odpowiedniej odporności i nie będzie już tak często chorował, czego Wam życzę! :*

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 22 września 2019 / 00:10

      Dziękuję Ci serdecznie 🤗 niczego innego bardziej nie pragnę, te choróbska potrafią nieźle napsuć krwi Małemu i nam też.. w końcu on i my to jedność. Gdy choruje, wszystko się sypie.
      Do zobaczenia wkrótce 🙂

      Polubienie

  4. fuscila 21 września 2019 / 23:20

    Niech już się Synka Twego nic nie czepia jak najdłużej , abyście mieli więcej czasu na wspólne przyjemności!
    Serdecznie tego życzę!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 21 września 2019 / 23:29

      Dziękuję bardzo w imieniu całej naszej trójki, z synem na pierwszym planie 🙂 Marzę o tym, choć w tym jesienno-zimowym terminie nie jest lekko spełnić to marzenie..

      Polubienie

    • Mysza w sieci 21 września 2019 / 23:26

      Jakoś tak samo wychodzi 🙂 choć fajniej by było gdyby te atrakcje nie zahaczały o pogotowie czy tym podobne 😉 Dla Was również wszystkiego naj, zwłaszcza tego zdrówka bo jak ono jest, wszystko inne się ułoży..

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s