Bilety

W domu Łąki łan i Bass Astral na dobry dzień i na pocieszenie, z racji braku biletów na koncert tych drugich sympatycznych panów. Jest jedna mała szansa, że koleżanka z ćwiczeń zrezygnuje ze swego biletu, bo ani ta muzyka jej nie kręci, ani fakt stania na płycie w tłumie. Bilety kupił jej mąż, bez ustalania preferencji, ale dopiero w listopadzie okaże się jaka będzie decyzja ostateczna. No cóż, poczekam, ale bez nastawiania się. Na luzie.

Za to z racji zbliżających się urodzin moich rodziców postanowiliśmy zabrać ich w prezencie na show muzyczno – taneczne „Lord of the dance”. Lubią i tańczyć i taniec oglądać, więc mam nadzieję, że będą zadowoleni. Bilety na ten występ też rozeszły się jak świeże bułki i najlepsze miejsca zostały wyprzedane w mig. Jeszcze złapałam jakieś w miarę blisko, ale na środku nie było już szans. W ogóle zauważam, że coraz większą popularnością cieszą się wyjścia na koncerty, pokazy czy imprezy zarówno te na miejscu, jak i przyjezdne teatry. Jeszcze żeby te wyjścia nie były tak drogie, to by człek częściej korzystał. Tymczasem ukulturalniamy się, szukając tańszych opcji czy darmowych koncertów organizowanych przez miasto na różne okazje. Śledzę też wydarzenia w mieście dotyczące książek, spotkań literackich czy różnych kiermaszy. Z niecierpliwością czekam na Festiwal czytania, spotkania z aktorami i kiermasz książki przeczytanej.

Ale zanim takie atrakcje, to najpierw ćwiczenia (powrót do trzech zajęć w tygodniu nie był łatwy), zakupy, gotowanie i dziś mycie całej łazienki. Nadrabiam wakacyjne zaległości, odwiedzam rodziców, wysłałam czytnik do naprawy pogwarancyjnej i jadę poszukać wysokich, brązowych botków na jesień. W międzyczasie chrupię orzechy, też świeże, chrupiące. Robię rezerwację dla rodzinki, na kolejną wyprawę po nowe smaki – tym razem gruzińskie. I żeby tak jeszcze całkiem nie dać się jesieni oglądam ciepły i sympatyczny film „Lato w Prowansji” z Jean’em Reno, marząc, że kiedyś i tam dane nam będzie dotrzeć.. A na razie, byle do weekendu 🙂

32 myśli w temacie “Bilety

  1. annapisze19 14 września 2019 / 18:23

    Mój pierwszy koncert to Czerwone Gitary w kinie „Kosmos” w Opolu, byłam chyba w VI klasie podstawówki i wtedy zakochałam się na lata w Sewerynie Krajewskim 🙂 Cóż to było za uczucie 🙂 🙂 🙂 A na „Lord of the dance” byłam w Sali Kongresowej, uwielbiam muzykę irlandzką i to było coś fantastycznego! Mam prawie pewność, że i Rodzicom się spodoba 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 14 września 2019 / 20:02

      Bardzo się cieszę, że to napisałaś i też liczę, że będą równie zachwyceni, jak Ty 🙂 Czerwone gitary też często u nas w domu grały.. ale na ich koncert się nie załapałam 😉

      Polubione przez 1 osoba

  2. pielegnacyjny-zakatek.pl 13 września 2019 / 20:43

    Widać, że intensywny i aktywny czas miałaś. Sprzątanie i takie obowiązki pochłaniają mnóstwo czasu. Ja już sama dawno nie byłam na koncercie, a taki bilet na show muzyczno-taneczne to coś bardzo ciekawego.Nie byłam na takim wydarzeniu 🙂
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 13 września 2019 / 20:50

      Na takim też jeszcze nie byłam, ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będzie okazja, czego i Tobie życzę 🙂 Wzajemnie pozdrawiam serdecznie 🤗

      Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 13 września 2019 / 15:44

      Ten koncert i poprzednie były darmowe, miasto zaprosiło zespół i chwała mu za to 🙂

      Polubienie

  3. cieniewiatru 13 września 2019 / 11:15

    szansa jest więc trzymam kciuki 🙂
    właśnie, fajnie że ludzie chodzą w różne miejsca (nawet opera za każdym razem jest pełna), a nie zalegają tylko przed tv, odbiór bezpośredni zawsze jest inny

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 13 września 2019 / 15:11

      Niewielka, ale zawsze, dziękuję 🙂 Coraz więcej osób korzysta z dostępnej kultury i to cieszy. Nie tylko kino, teatr, opera, kabarety czy koncerty, ale i restauracje. U nas nawet w tygodniu pełne sale, na weekendy trzeba robić rezerwacje z dużym wyprzedzeniem.

      Polubienie

  4. Zielonapirania 12 września 2019 / 22:00

    Widzę, ze wraz z nadejściem jesieni preferencje się zmieniły – z plenerowych rekreacji na kulturalne. Bardzo konsekwentna zmiana. Po moim wydłużonym lecie mam plan rozejrzeć się także, za wydarzeniami kulturalnymi, żeby jakoś przeżyć czas pluch i zimna.
    Udanych rozrywek:)

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 12 września 2019 / 22:49

      Jakoś trzeba sobie radzić 😉 I Tobie wzajemnie życzę trafienia tego, co lubisz i przy czym rośnie poziom endorfin 🙂

      Polubienie

  5. fuscila 12 września 2019 / 15:19

    Jak ten świat się zmienia! Ja chodziłam w młodości na koncerty w niewielkich, dusznych salach, a teraz hale, stadiony!:-))))
    Życzę aby się udało! 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    • Mysza w sieci 12 września 2019 / 16:39

      Też i na takich koncertach bywałam, mój pierwszy większy to The Cure w katowickim Spodku, a potem Depeche Mode w Warszawie na stadionie 🙂 Tylko się cieszyć, że nasze chłopaki tak wysoko się pną w karierze muzycznej i tworzą muzykę, która powoli staje się znana nie tylko w Polsce 🙂 Dziękuję za życzenie, jak się uda będę skakać pod sceną, jak nie.. poczekam na kolejny koncert 😉

      Polubienie

      • fuscila 12 września 2019 / 16:59

        A moj pierwszy to Niebiesko Czarni na deskach Teatru w Grudziadzu, gdzie chodziłam do technikum chemicznego!
        :-)))

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 12 września 2019 / 19:33

        To Ty też chemiczka po fachu! 🙂 Masz fajne wspomnienia muzyczne, ja już z późniejszych klimatów, ale gdyby nadal grali chętnie i na nich bym poszła..

        Polubienie

      • Mysza w sieci 12 września 2019 / 19:34

        Dlatego po cichu dziękuję 😉 Jak się nie uda to trudno, ale zawsze jest nadzieja..

        Polubienie

      • Ervisha 12 września 2019 / 20:31

        Nigdy nie wiemy co Ten na górze dla nas szykuje 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 12 września 2019 / 20:50

        Myślę, że akurat moje koncerty mu nie w głowie 😉 Natomiast jeśli biletu nie trafię, to może tak ma być żebym zajęła się ważniejszymi sprawami 🙂

        Polubienie

      • Ervisha 12 września 2019 / 21:10

        Ale to spełnianie marzeń i radość dla serca.. a życie składa się z takich małych przyjemności a nie tylko obowiązków. Nie wiadomo 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 12 września 2019 / 22:44

        Może i tak, a co do małych przyjemności to życie bez nich byłoby szare. Doceniam 🙂

        Polubienie

  6. okularnicawkapciach 12 września 2019 / 13:45

    no to trzymam kciuki by na Bass Astral się udało iść, aczkolwiek zachęcam też do wycieczki do Gdańska na nasz koncert w Ergo arenie;)

    Polubienie

    • Mysza w sieci 12 września 2019 / 15:05

      Mnie tam zachęcać by nie było trzeba, gdyby tylko wyjazd był możliwy, na razie jednak podróże muszą poczekać 🙂 Kto wie, może koleżanka odpuści sobie ten koncert, jak nie to spróbuję jeszcze przed samym wejściem, czasem ktoś rezygnuje..

      Polubienie

      • okularnicawkapciach 12 września 2019 / 16:10

        na pewno, przed koncertem można kupić bilet, ktoś musi wyjechać, albo zachoruje i sprzedaje bilet:)

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 12 września 2019 / 16:41

        Dokładnie, różne bywają okoliczności, w razie czego będę polować 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s