Część druga

Do domu wrócili, bałaganu narobili. Po powrocie jakoś nie ma mocy by ogarniać te wszystkie torby, torebki, ręczniki i bambetle. Tym bardziej, że na wakacje w buszu trzeba brać asekuracyjnie masę rzeczy bo mogą się przydać.. To ogarnianie utrudniał mi jeszcze ból między łopatkami. Wlazło mi to to, przez zbyt wysoką poduszkę i przez fakt, że najczęściej śpię na brzuchu z głową obróconą na bok. A do takiego układu poduszka powinna być jak najniższa, najlepiej płaska.

Poszłam rozruszać ów ból na ćwiczeniach, marząc o masażu i fachowym wygnieceniu, by odblokować spięty odcinek piersiowy. Pomogła trochę tabletka przeciwbólowa i ćwiczenia w leżeniu zaproponowane przez fizjoterapeutkę. Przy okazji pogadałam sobie z Edytą i załapałam się na kolejną turę bycia instruktorem jazdy. Tym razem na tapetę poszło duże rondo przerobionego ze zwykłego w pół-turbinowe. Co nam ta turbina nerwów napsuła to nasze. Niby ma być prościej, zjazd z ronda ułatwiony, a jakoś tak wyszło że przy zjeździe ze środka ronda zatrzymałyśmy cały ruch 😉

Pranie wreszcie wyschło, zrobiło się jednak tak chłodno i deszczowo, że trzeba było dosuszać je w domu. Przepakowaliśmy torby i weekend spędziliśmy u Zosi, ku jej dużej radości i tradycyjnym kombinowaniu, co by nam tu podać na obiad. Tymczasem aż tak nam się do tych obiadów nie spieszyło. Ryneczek też jest atrakcją, spotkanie z małą Zosią, znajomi którzy chętnie nas widzą gdy wreszcie się objawimy, spacery z psiakiem i relaks gdy stęskniona babcia zajmuje się wnukiem. A świadomość, że druga część urlopu dopiero przed nami.. dodaje skrzydeł 🙂

Reklama

31 myśli w temacie “Część druga

  1. zamyślona. 6 sierpnia 2019 / 16:01

    Lubiłam wyjazdy z Mężem i z Dziećmi, zabierałam od razu płyn do prania i sznurek do wieszania upranych rzeczy. Po powrocie tylko układałam ciuchy w szafie. Ale to były dawne czasy. Dziś bym się po prostu byczyła.

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 6 sierpnia 2019 / 18:04

      Tak właśnie robię, a potem zasuwam 😉 Masz na pewno miłe wspomnienia z rodzinnych wakacji, zwłaszcza gdy już się skończyły ciężkie czasy 🤗

      Polubienie

  2. whengirltravels 5 sierpnia 2019 / 21:57

    No dziewczyny, tyle o tym praniu i innych czynnościach domowych… A ja mam zawsze wszystko wyprane i na miejscu, zupełnie nie rozumiem, o co wam chodzi…
    Ż a r t o w a ł a m !!!

    Polubione przez 1 osoba

  3. JagaToja 5 sierpnia 2019 / 20:53

    I teraz pranie, pranie pranie…. A później oglądanie masy zdjęć i żal że następne lato dopiero za rok

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 21:08

      Wszystko prawda, na szczęście jeszcze trochę przed nami 🙂 A zimą może jakiś wypad w góry, potem majówka i jakoś przetrwamy 😉

      Polubienie

  4. Ania 5 sierpnia 2019 / 18:58

    hihi, najgorsze po wyjeździe jest rozpakowywanie manatków i pranie tego wszystkiego 😉 właśnie jestem w trakcie!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 14:15

      I cóż z tego, skoro na urlopie pranie jest ostatecznością 😉 Ja już nawet tych prań po powrocie nie liczę i tylko się zastanawiam skąd my tyle ciuchów mamy? I że też one się w szafie mieszczą? 😲

      Polubienie

      • okularnicawkapciach 5 sierpnia 2019 / 16:48

        no ja też się zastanawiam skąd ja mam tyle ciuchów? 😉 Niby prałam raz na wyjeździe, ale jednak przy upale ciuchy zmienia się dzień dnia i trochę tego się przywozi do prania…

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 20:33

        Niemałe trochę 🙂 Lubię brać na wyjazd coś z czym już nie trzeba będzie wracać.. w tym roku pozbędę się chyba portek załatwionych przez żywicę z drewnianej ławy 😉

        Polubienie

  5. Ervisha 5 sierpnia 2019 / 10:47

    Najgorsze jest pranie i sprzątenie po wyjazdach… sporo tego zawsze się nazbiera…. Fajnie ze jeszcze czekają Was przyjemności i relaks:)

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 14:09

      Najgorsze że nazbiera się też to, czego się nie nosiło bo się zawsze gdzieś w szafie pobrudzi czy pogniecie 😉 Też się cieszę, a dla Ciebie wzajemnie miłego czasu życzę 🙂

      Polubienie

      • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 14:16

        Tylko i wyłącznie, pranie ręczne mnie nie kręci 😉

        Polubienie

      • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 14:17

        Swoją drogą przypomina mi się pranie we Frani i rodzinne wykręcanie dżinsów nad wanną 😉

        Polubienie

      • Ervisha 5 sierpnia 2019 / 14:48

        Moja mama miała a potem miała nowszą ale bez opcji wirowane i suszenie wiec jakby prała ręcznie. dopiero rok moze 2 lata temu doczekała się pakowanej od góry ale z różnymi bajerami 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 20:21

        Oo to długo miała z tym praniem pod górkę.. dobrze, że już ma wygodę i ułatwienie 🙂

        Polubienie

      • Ervisha 6 sierpnia 2019 / 09:17

        Długo… po rekach kręcioło.. a teraz tata sam korzysta

        Polubione przez 1 osoba

  6. fuscila 5 sierpnia 2019 / 09:36

    Oj! Pamiętam jakim wyzwaniem było przeprowadzanie bambetli z domu na wakacje, i z powrotem! Ale jakby nie było, tego nie da się uniknąć. Szkoda tylko, że potem jakieś skrzaty nie chcą pomóc w porzadkach! ;-)))
    Turborondo? Nie spotkałam jeszcze! No, ale ja mało ruchliwa jestem!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 14:04

      Takie z żółtymi liniami, które sprawiają że prawy pas jest tylko do pierwszego zjazdu.. czyli koniec blokowania rond przez jazdę dookoła zewnętrznym pasem 😉 Masy bambetli nie da się unikniąć, ale czego się nie robi dla wakacji poza domem 🙂

      Polubienie

  7. annapisze19 5 sierpnia 2019 / 08:03

    Jeden koment. już mi uciekł 😦 Dobrze, że szczęśliwie powróciliście w domowe pielesze, niedobrze, że czas miłego wypoczynku ucieka zbyt szybko. Ale – jeśli jeszcze przed sobą macie rodzinnego urlopu dni kilka – to jest wspaniale 🙂 Tylko pogody życzyć, z resztą sobie poradzisz Myszko kochana, boś Ty wulkan energii 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 5 sierpnia 2019 / 13:57

      Czas u Zosi też ładuje mi baterie, bo nic nie muszę 🙂 A z tym wolnym już tak jest, że umyka za szybko i zawsze go za mało.. Dużo energii i dla Ciebie Aniu, trzymam kciuki za realizację marzeń 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s