Mało miasteczkowy

Wakacyjny czas Małego rozpoczęliśmy na spokojnie, u Zosi. Wśród podlewania kwiatów i wyjadania ogórków prosto z ogrodu. Życie w takim miasteczku toczy się wolniej. Bez knajpek do wyboru, bez kina na miejscu i z dwoma placami zabaw zamiast ośmiu na jednym osiedlu. Dwie pizzerie, zero dyskotek, za to spokój, cisza i blisko na spacery do lasu. Wprawdzie na dłuższą metę w takim miejscu bym nie wytrzymała (miastowa jestem na wskroś), ale na weekend czy parę dni dłużej to niezła odskocznia i wyciszenie. Plusem dla Małego jest tam też kontakt ze zwierzakami. Teściowa ma psa i kota, które po oswojeniu się z dzieckiem dadzą się mu wyściskać, wygłaskać i połapać za ogon. Niedaleko mieszka też koleżanka z córką o rok młodszą od naszego smyka. Mała Zosia u swoich dziadków posiada króliki, kilka kotów i dwa psy, będące od miesiąca rodzicami tego oto pluszowego malucha 🙂

Psinka nie posiada jeszcze stałego imienia, trwają debaty i próby, więc jakby ktoś, coś, jakiś pomysł?.. to może się przyjmie.

Plusem też życia w niskiej zabudowie jest częsta możliwość wychodzenia, na spacer czy na działkę. Bo chęć wyjścia nie znika wraz z dojechaniem windą na ósme czy dziesiąte piętro, ewentualnie jak u nas wdrapania się prawie na szóste gdyby doliczyć garaż podziemny i schody prowadzące do bloku. Minusem natomiast jest brak anonimowości, wyjście do jednego z trzech sklepów i ekspresowy obieg informacji docierającej jeszcze w ten sam dzień. A że synowa przyjechała, a co wnuczek kupił, a który sąsiad zrobił to czy tamto. W moim mieście anonimowość cenię. W bloku znamy się z kilkoma sąsiadami, można nawet pójść, zapukać i byłoby z kim pogadać o innych sąsiadach. Ale że atrakcji więcej to ani czasu na to nie ma ani chęci zawracania sobie głowy innymi. Natomiast jeśli ktoś, jak i ja lubi towarzystwo, to czy przy okazji zabaw dziecka w piaskownicy, czy wspólnych ćwiczeń może zapoznać sąsiadów i z pobliskich bloków.

Tak czy inaczej jestem jak najbardziej za łonem natury, za spędzeniem czasu poza czterema ścianami. Za wyjazdami na biwaki, nad jeziora, w góry czy nad morze. Ale też nie przeszkadzają mi miastowe tłumy, parawany, sklepiki jeden za drugim, ruch, muzyka i wakacje w centrum największych kurortów.

Tymczasem na razie relaks, książka („Szczęście na wagę” Agnieszki Olejnik), koty i psiaki, którymi i ja się nacieszę, wygłaszczę je za wszystkie czasy bez psa i naładuję baterie spokoju..

21 myśli w temacie “Mało miasteczkowy

  1. annapisze19 17 lipca 2019 / 20:10

    Słodziak, oby miał dobre życie i nigdy nie stracił domu i opiekunów. Psiemu bohaterowi w nowej dyrdymałce, którą piszę, dałam na imię Zadzior, jest jeszcze Zorka i Zadra 🙂
    Myszko, czasem z czasem 🙂 zmieniają się upodobania. Dawniej lubiłam szum, gwar miasta, każde wolne okienko w zajęciach spędzałam w samym centrum, wśród ludzi a teraz – już spokój, cisza, spowolnienie jest mi do życia potrzebne. Chociaż, gdy pojadę na Ursynów – znów tęsknię i chciałabym domek pod mój blok przenieść 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 17 lipca 2019 / 20:44

      Zadzior! świetne imię dla zadziornego psiaka 🙂 Podrzucę koleżance, choć z tego co słyszę to chyba będzie Tolek.. Z tymi przenosinami całkowicie Cię rozumiem, a z potrzebą ciszy i spokoju kiedyś i u mnie może tak być.. Buziaki i miłego pisania 🤗

      Polubione przez 1 osoba

  2. ms.blond 16 lipca 2019 / 19:16

    Też jestem mieszczuchem z krwi i kości. Mimo to lubię spokój i ciszę pozamiejską. Tak gdzie jeszcze słychać śpiew ptaków o poranku i gdzie od czasu do czasu można zobaczyć jakiegoś zajączka czy wiewiórkę. Lubię bliskość natury, chodzenie boso po trawie i spokój wsi. Wtedy odpoczywam.

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 16 lipca 2019 / 20:11

      Dokładnie, coś w tym jest że mieszczuchom tej natury i wyciszenia potrzeba bo nie mają jej na co dzień.. Ale, przynajmniej na razie, z radością do miasta wracam 🙂

      Polubienie

  3. Maria Bartosiewicz 16 lipca 2019 / 18:33

    Śliczny piesio. Dziś znowu próbuję wstawić u Ciebie swój komentarz. Zobaczymy, jak mi pójdzie. Ściskam Cię mocno.

    Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 17 lipca 2019 / 15:55

        Czasem tak, na trochę 😉 i choć już wróciliśmy to dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie 🙂

        Polubienie

  4. whengirltravels 16 lipca 2019 / 14:32

    Cudaczek z niebieskimi oczami, oby miał dobre zycie. Co do życia w małych miastach, to kiedyś mieszkałam w niedużym i wydawało mi się, że kiedyś wyjadę i nigdy nie wrócę, nawet Paryż był dla mnie za mały. Teraz tylko czekam, żeby być w maleńkiej wioseczce nad rzeczką, a od wielkich miast trzymam się jak najdalej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 16 lipca 2019 / 14:51

      Będzie miał wspaniałe życie w kochającej rodzinie i przy swoich rodzicach 🙂 A z tymi wioskami to chyba z czasem się zmienia. Może i mnie kiedyś będzie ciągnęło w odludne i ciche miejsca..

      Polubione przez 1 osoba

      • whengirltravels 17 lipca 2019 / 10:45

        Myszko, właśnie tak jest. Ale mam znajomą, która spędziła ponad 20 lat na wsi (zabitej dechami) i za nic nie chce miasta opuścić 🙂 Mówą, że na starość człowiek chce być bliżej natury, albo coś, ale ty już lepiej zostań w mieście i się nie starzej!!!

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 17 lipca 2019 / 11:09

        Przed tym się nie ucieknie.. ale coś tak czuję, że bez względu na przyrost lat zostanę w mieście bo je po prostu lubię 🙂 A przyrodę będę odwiedzać, choćby co weekend 😉

        Polubienie

  5. Ervisha 16 lipca 2019 / 10:30

    Jaki słodziak z tego pieska 😀

    U mnie w mieście są jakieś knajpki i restauracje ale większość to ma średnie opinie i drogo a co do łona natury to trzeba by jechać dalej, gdzie tego jest więcej 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 16 lipca 2019 / 12:56

      Słodziak i na razie nie gryzie 😉 Jak opinie średnie to nie ma co chodzić, zresztą po co kiedy w domu szykujesz takie smakołyki że restauracje mogą się schować 👌🙂

      Polubienie

      • Ervisha 16 lipca 2019 / 16:51

        Czasem człowiek chce zjeść coś czego sam nie przygotował – w jakimś miejscu.. jak to mówi moja mama „aby się odchamić” 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  6. cieniewiatru 15 lipca 2019 / 21:25

    W porównaniu do nas to i tak wypas 😉 u nas jedyny sklep i bar (czyli miejsce spotkań lokalnych pijaczków) zamknęli rok temu 😉 Plac zabaw jest jeden, ale zazwyczaj nikogo tam nie ma. Jest urokliwa okrągła kapliczka na wzgórzu. I widoki. I to w zasadzie wszystko 😉To jest dopiero minimalizm 😉
    Pozdrawiamy i korzystajcie z wolniejszego tempa 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 15 lipca 2019 / 21:34

      Nie mam pojęcia jak Wy tam żyjecie 😉 Poza miasto chętnie wyjeżdżam, dla relaksu właśnie.. ale jeszcze chętniej wracam do moich kawiarenek, do kina niejednego, do galerii, sklepów, swobody w komunikacji nawet gdy auto nawali i przede wszystkim do możliwości wyboru. Choć wierzę, że można polubić ten spokój, poczucie odosobnienia i ciszę, jeśli tylko czuje się taką potrzebę. U mnie owa jeszcze nie występuje i raczej się nie zanosi 😉

      Polubione przez 1 osoba

      • cieniewiatru 15 lipca 2019 / 22:13

        Bo to zawsze jest takie coś za coś. A i ja, choć zawsze mieszkałam jedynie w podmiejskich miejscowościach, bywa że czuję się tu jak w klatce. Ale z drugiej strony my do centrum miasta mamy jakieś 30 minut jazdy autem, a ludzie miewają duużo dalej i to wtedy jest dopiero życie 😉
        Cudna psinka 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 15 lipca 2019 / 23:15

        Cudna.. niespodzianka. Koleżanka przygarnęła znajdę panienkę, mieli już psa i owa para sprezentowała im synka 😉 Dla mnie te 30 minut to za dużo, nie nadaję się na małomiasteczkową 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s