Burza

Tropikalne temperatury na granicy 32 stopni w cieniu w końcu musiały przyciągnąć burzową atmosferę. Gwałtowne wichry, w niektórych miejscach grad wielkości jajek i potężne ulewy. U nas skończyło się na błyskawicach, ale takich jedna za drugą, rozcinających niebo co kilka sekund i strzelających fleszem po oczach. Zobaczymy jak minie dzisiejsza noc, bo ponoć ma być ciąg dalszy..

Tymczasem po naszym plażowym weekendzie ciąg dalszy zdrowotnych zmagań, ale już bardziej asekuracyjnie. Na ćwiczenia nie chodzę, mając na uwadze pękniętą żyłę. Poszedł w ruch lioton tysiąc, żel z kasztanowcem i witamina C w mega dawce (dzięki za porady dziewczyny:)). Nie mogę się jeszcze dostać do lekarza, bo terminy zajęte do końca miesiąca, to ratuję się czym się da. Za to udało mi się pójść z Małym na coroczną kontrolę i przy tej okazji złapać naszą panią pediatrę. Doradziła inhalacje z soli fizjologicznej, krople tylko przed snem i „nie przejmować się”, bo katar u dziecka może trwać i pięć tygodni. Ha, ha.

Także dziecię wraca do przedszkola, w którym również trwa burza. Na zebraniu dowiedzieliśmy się, że grupa naszych maluchów zostanie podzielona i przyłączona do dwóch innych grup. Zbyt mała ilość starszaków wybrała się do zerówek w szkołach, a co za tym idzie przyblokowała miejsca grupom młodszym. I wydaje mi się, że po ostatnich szkolnych zawirowaniach temat będzie się powtarzał w kolejnych latach. My zresztą też zostawimy Smyka w zerówce przedszkolnej. Jeszcze będzie miał w życiu dużo zmian i stresów, niech choć dzieciństwo ma spokojne..

Następna burza, jeszcze w innym kierunku, albowiem w temacie segregacji i wywozu odpadów.. od 1 lipca zmiany i podwyżki w wyżej wymienionych. I ja to rozumiem, tylko jedno mnie dziwi. Na naszym osiedlu co krok stoją pojemniki do segregacji, praktycznie w którą stronę się nie pójdzie jest możliwość pozbycia się szkła, papierów czy plastików. A tymczasem całe osiedle (nie wiem jak inne w tej spółdzielni) płaci wyższe kwoty (od lipca będą jeszcze większe) za możliwość wrzucania wszystkiego do jednego kubła. Czyli z taką świadomością większość segregację ma gdzieś. Bo pojawia się myśl „skoro tyle płacę, niech inni segregują te pomieszane już śmieci”. I jak to się ma do ratowania naszej ziemi, która właśnie grzmotami i piorunami daje nam znaki, że to ostatni dzwonek na działanie..

 

Reklama

26 myśli w temacie “Burza

  1. whengirltravels 14 czerwca 2019 / 09:27

    Myszko, czerwiec i lipiec to dla mnie najgorsze miesiące w roku, nie tylko upały, niestabilna pogoda, ale jeszcze zawsze się coś dzieje niefajnego. A segregowanie śmieci popieram w 200% i żeby jeszcze ich tyle nie produkować. Zdrowia Skarbie dla ciebie i bliskich

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 14 czerwca 2019 / 09:42

      Dziękuję serdecznie 🙂 i w takim razie, życzę byś ten wakacyjny czas przetrwała w spokoju.. Za segregacją i ja jestem, w dzisiejszych czasach to wręcz powinien już być obowiązek..

      Polubienie

  2. optymista13 14 czerwca 2019 / 07:27

    W Chełmie, gdzie mieszkam pali jak na pustyni, więc ratuję się zimnym piwem i oglądaniem transmisji meczów siatkówki obu naszych reprezentacji. Burz jakoś nie widać! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 14 czerwca 2019 / 09:35

      Trochę deszczu by się jednak przydało pod ten barowy klimat piwno-meczowy 😉 U nas jak spadło, to przynajmniej z 32 na ludzkie 24 😉

      Polubione przez 1 osoba

  3. annapisze19 13 czerwca 2019 / 19:27

    Myślałam o Tobie oglądając w tv skutki burz i gradobicia w Szczecinie. Dobrze, że Was nie dotknęły takie akurat „przyjemności”. Dostałam sms z ostrzeżeniem ale na razie nie wygląda, żeby miało się coś u nas zmienić poza ciśnieniem, bo to czuję w głowie.
    Psiaki w dalszym ciągu głównie rozpłaszczone na kafelkach 🙂
    Schodzi choć trochę siniak, widać różnicę?

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 13 czerwca 2019 / 20:33

      Jakoś tak u nas przeszło bokiem, choć groźnie huczało, może obrzeża bardziej ucierpiały. Nawet nie miałam kiedy popatrzeć na wiadomości. Oby i Was ominęły takie „atrakcje”. Psiakom się nie dziwię, przy 32 kafelki wydają się najchłodniejszym miejscem 🙂 A siniak trwa, zajmuje tę samą powierzchnię ale zmienia kolor, trochę się rozjaśnił i przybiera żółte odcienie 🤔

      Polubienie

  4. Alis 13 czerwca 2019 / 11:24

    u nas płacimy mnie za segregację, ale różnie z tym bywa

    Polubione przez 1 osoba

  5. cieniewiatru 13 czerwca 2019 / 10:18

    Katar 5 tygodni – o rany julek! pomyślalam w pierwszej chwili, ale jak się zastanowiłam ile czasu Juniorka potrafi mieć coś w nosie to doszłam do wniosku, że to prawda 🤤
    Ze śmieciami ciekawa sprawa bo generalnie jak mówią, że ma się płacić więcej to powinna się włączać oszczędnościowa…

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 13 czerwca 2019 / 14:25

      U nas trwa już tydzień i oby w drugim już się skończył.. Pamiętam, jak u Juniorki walczyliście z tak długim katarem, niech już takie stany nie wracają, zdrówka dla niej 🙂
      A z tymi odpadami zobaczymy jak to będzie w praktyce, muszę jeszcze z Zosią pogadać bo z tym nowym rozporządzeniem wchodzi obowiązek posiadania dodatkowego pojemnika w kolorze brązowym, chyba na odpady organiczne. I pewnie pojemnik trzeba będzie kupić we własnym zakresie. Pytanie ile osób z domków jednorodzinnych, czy kilkugodzinnych w ogóle o tym wie..

      Polubienie

      • cieniewiatru 13 czerwca 2019 / 21:44

        I dla Was zdrówka. Trochę oddechu od tych wszystkich infekcji się w końcu należy

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 13 czerwca 2019 / 22:44

        Dziękujemy 🙂 Liczę choć na lipiec i sierpień w tym temacie..

        Polubienie

    • Mysza w sieci 13 czerwca 2019 / 13:57

      Oj tak, tu też mimo burzy nadal duchota.. popadało raptem 5 minut, więcej grzmotów i huku niż to warte 😉

      Polubienie

      • Ervisha 14 czerwca 2019 / 08:42

        A bo tak jest najczęściej… ludzie dostają te ostrzeżenia a tylko straszy… niestety nie wszyscy mają tyle szczęścia… niektórym zrywa dachy 😦

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 14 czerwca 2019 / 09:40

        Niestety, chciałoby się by natura była dla nas zawsze przychylna.. Tymczasem niektórzy nie są dla niej..

        Polubienie

      • Ervisha 14 czerwca 2019 / 09:44

        Oj nawet nie mów Myszko… to jest straszne i to po cześci przez człowieka są te kataklizmy bo została zachwiana równowaga w przyrodzie

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 14 czerwca 2019 / 09:54

        To jest właśnie duża wina człowieka, niszczymy tą naturę od lat, aż w końcu zaczyna się buntować.

        Polubienie

  6. Zielonapirania 12 czerwca 2019 / 23:29

    U nas cisza i spokój, choć deszcz znów potrzebny, bo mi ogórki na działce wyschną:)
    Ta pęknięta żyła brzmi groźnie, dobrze, że nie boli. Zdrówka!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 12 czerwca 2019 / 23:34

      Właśnie też mnie martwi i straszy widokiem. Trzeba zbadać przyczynę i zapobiec powrotom takich efektów, tylko jak to zrobić skoro nawet do lekarza nie mogę się dostać.. Burza przewala się właśnie nad naszym osiedlem, grzmoty takie że aż strach. A nigdy wcześniej się burzy nie bałam 🙂

      Polubienie

  7. Caffe 12 czerwca 2019 / 22:42

    No słyszałam, że tam dzisiaj u Was miały być burze i porywisty wiatr, ale to chyba wszystko w takim klimacie tropikalnym, ciepłe. Trzymajcie się dzielnie bo to chyba nie koniec. A ja idę czytać pozostałe notki, bo nie było mnie na blogach kilka dni w zasadzie i nic nie wiem co tam się u Ciebie zadziało. Bardzo boli?

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 12 czerwca 2019 / 23:20

      Nic a nic nie boli, tak jakby pękło, rozlało się i tyle.. trwa proces gojenia 🙂 To na plus, ale trzeba poznać przyczynę.. Właśnie tak coś zamilkłaś i dobrze, że już jesteś 🙂 U nas teraz błyska i grzmi, wyłączyliśmy wszystkie światła, okna pozamykane, zaraz lunie.. W Warszawie cisza?

      Polubienie

      • Caffe 13 czerwca 2019 / 08:43

        Mam ostatnio bardzo pracowite dni, a po prazy dodatkowe zajęcia, więc do domu wracam późno stąd moje milczenie. Tak niestety będzie jeszcze przez kilka dni. W dodatku weekend zapowiada się w Lublinie, więc i wtedy nie nadrobię:)
        Dobrze, że ten uraz chociaż nie boli. Skoro jesteś przez niego unieruchomiona trochę, to przynajmniej nie cierpisz. Zdrowiej szybko!

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 13 czerwca 2019 / 13:42

        Dziękuję Ci bardzo, mam nadzieję że to faktycznie będzie szybko, bo w tym upale krótkie spodenki by się przydały i zdrowie jak najbardziej też 😉 Tobie w takim razie powodzenia w tym zapracowaniu i obyś odetchnęła na weekend 🤗

        Polubione przez 1 osoba

      • Caffe 13 czerwca 2019 / 13:43

        No mam nadzieję, że się uda. Ja nawet na komentarze odpowiadam z dużym opóźnieniem:”:-)

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s