Smakowicie

Nie ma to, jak zjeść śniadanie podane do łóżka.. Rzadkość w moim menu, przez co tym bardziej doceniana. Pomijam fakt, że zdarzyło się to po nieprzespanej nocy. W której to dziecię nasze kaszlało co godzinę lub dwie. Tak naprawdę pospałam od 24 do 3,45 co i tak uważam za sukces. Później chłopaki dali mi dwie godzinki odespać nad ranem i uraczyli jajecznicą z kiełbasą. Będąc w temacie kulinarnym przyznaję, że w piątek straciłam moce i miałam w domu tylko żurek – gotowany z Małym do spółki. Wychodząc z nim na spacer (z synem, nie z żurkiem) postanowiłam zajrzeć do pobliskiego baru, zjeść drugie danie i zakupić Mężowi na wynos (porcja na trzy posiłki). Zapomniałam tylko o sobotnim wyjściu na rodzinny obiad, co wyszło (nomen omen) na plus. Gdyż albowiem mam zapewniony obiad na dzisiejszą domową niedzielę.

Tymczasem sobotnia rozpusta, z okazji imienin Mamy, w czeskiej restauracji. Małej, ciasnej, ale z pysznymi daniami. Część rodzinki smakowała placki ziemniaczane, policzki wieprzowe z buraczkami i tartym jabłkiem, kawałki schabu zapiekane w bramborowym placku. Mały tradycyjnie frytki z drobiem, a my pokusiliśmy się na polędwiczki z surówką i knedlikami. Wszystko wyglądało smakowicie, ale do prawdziwych czeskich knedlików, próbowanych w Pradze, się nie umywało..

28 myśli w temacie “Smakowicie

  1. wilma47 19 marca 2019 / 22:11

    Uśmiechnęłam się pod nosem, kiedy przeczytałam, ze miałaś w nocy pobudki, bo dziecię kaszlało.
    Też miałam okazję sobie te czasy przypomnieć, bo nocowała u nas kaszląca wnuczka.
    Oj, ciężko jest po takiej nocy rano otworzyć oczy.
    ps. co jest takiego we frytkach, ze dla każdego dziecka są one niezwykle atrakcyjne?;).

    Polubienie

    • Mysza w sieci 19 marca 2019 / 23:27

      Chyba to, że nie dostają ich na co dzień 😉 Nie tylko ciężko się dobudzić ale i być potem na chodzie, kiedy energiczne (i wyspane mimo kaszlu) dziecię domaga się zabaw, pełnych posiłków i uwagi na sto procent.. Zdrówka dla wnuczki i snu w dużej ilości dla Ciebie życzę 🙂

      Polubienie

  2. fuscila 19 marca 2019 / 18:02

    Też kiedyś miałam tak dobrze! Ale to sie juz ne wrati, niestety!
    Pozdrawianki!

    Polubienie

    • Mysza w sieci 19 marca 2019 / 18:21

      A szkoda.. chociaż samemu też można sobie zrobić śniadanie i wskoczyć z nim do wyrka na konsumpcję 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubienie

      • fuscila 20 marca 2019 / 08:42

        A to, to ja co dzień prawie tak mam. Wprawdzie budzę się około 6, trochę czytam, a potem włączam śniadaniówkę tefałenu, do której konieczne przecież jest śniadanie! Ale to nigdy już nie będzie takie jak ktoś poda!

        Polubione przez 1 osoba

      • Mysza w sieci 20 marca 2019 / 10:25

        Śniadanie na śniadaniówce musi być 🙂 ale fakt gdy ktoś zrobi to smakuje o wiele lepiej.. U mnie brak czasu na śniadanka w łóżku, poza tym staram się wdrażać wspólne posiłki, żeby dziecię miało zdrowy model rodziny choć w weekendy 😉 W tygodniu rzadko udaje się jeść razem..

        Polubienie

    • Mysza w sieci 17 marca 2019 / 21:18

      Dziękuję w jej imieniu 🙂 A Mężuś kochany, takie śniadania zdarzały się częściej gdy byliśmy jeszcze bez dziecka… Teraz to jak święto 🙂

      Polubienie

      • Ervisha 18 marca 2019 / 13:59

        Teraz nie ma czasu bo musi przygotować śniadanie dla dziecka? A nie mógłby przy okazji i dla żony? 😀 Niemniej cudownie kiedy pomyśli – to rozczulające ❤

        Polubienie

      • Mysza w sieci 18 marca 2019 / 14:23

        W soboty ja szykuję dla wszystkich, w niedziele on 🙂 Jedynie w łóżku rzadko już jadam, bo maluch wyciąga mnie z niego o poranku do działania.. chyba że noc nieprzespana i da potem odespać 😉

        Polubienie

  3. Caffe 17 marca 2019 / 18:42

    NA pewno było pycha. Niestety w czeskiej Pradze nie byłam, ciągle jest ona na mojej liście do zwiedzenia:)

    Polubione przez 1 osoba

      • Caffe 17 marca 2019 / 20:43

        Teraz jest tak, że jak mamy dłuższy urlop, to staramy się pojechać gdzieś dalej. Ale jak się trafi taki urlop tylko kilkudniowy, wtedy wybierzemy Pragę, albo Budapeszt, bo tam też nie byliśmy:)

        Polubione przez 1 osoba

  4. cieniewiatru 17 marca 2019 / 15:32

    Mój Mąż też na śniadanie smażył jajecznicę z kiełbasą.
    Praga… hm… muszę kiedyś tam wrócić.
    Oby tej nocy kaszel dał Małemu spokój.

    Polubienie

    • Mysza w sieci 17 marca 2019 / 15:45

      U nas to niedzielna tradycja i jedynie danie, które gotuje w domu Mąż 😉 Też bym chętnie jeszcze raz pojechała do Pragi, byłam ze cztery razy, łącznie z wyjazdem na koncert Dave’a Gahana. Ale miasto jest tak urokliwe, że chętnie się do niego wraca.. Dziękuję Ci, o dziwo Mały mimo kaszlu się nie obudził, mnie by się przydał spokój w nocy 😉

      Polubienie

  5. whengirltravels 17 marca 2019 / 14:41

    Mmmmm, czeskie jedzonko… mieszkałam kiedyś przy czeskiej granicy i czasem jeździliśmy do Jeseników na obiadki…. ooooo, dobrze, że już nie jeździmy, bo bym się w drzwiach nie mieściła…

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 17 marca 2019 / 15:47

      Fakt, mają dużo smacznych potraw, a i porcji nigdy nie żałują 🙂 Ty to chyba w wielu miejscach mieszkałaś? My też, ale raczej podróżniczo..

      Polubienie

      • whengirltravels 19 marca 2019 / 11:27

        Właśnie, te porcje! Marzenie obżartucha (czyli mnie). I tak, w paru miejscach… fajnie to ujęłaś 🙂
        W kilku krajach, na dwóch kontynentach, chyba z 30 adresów takich, co wydawały się, ze już na stałe, a ja ciągle nie znalazłam dla siebie miejsca pod słońcem. Może z Krainą Deszczowców wreszcie się uda. Ściskam wirtualnie 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

      • Mysza w sieci 19 marca 2019 / 18:21

        Mam nadzieję, jeśli oczywiście jest to Twoim marzeniem 🙂

        Polubienie

  6. zielonapirania 17 marca 2019 / 14:20

    Najgorsze knedliki jadłam na Słowacji. Tak sie zniechecilam do tej potrawy, ze omijam z daleka:) Uzmyslowilam sobie, ze tez mamy w miescie Czeska Piwnice, ciekawe co daja oprocz piwa:)
    Miłej niedzieli

    Polubione przez 1 osoba

    • Mysza w sieci 17 marca 2019 / 15:53

      Trzeba by sprawdzić 🙂 U nas w Szczecinie prócz restauracji jest też Cesky film – połączenie pubu z salą kinową, jeszcze nie mieliśmy okazji przetestować. Jak Mały podrośnie, nie omieszkam 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s