I mamy luty

Idzie luty, podkuj buty.. ponoć. Choć tu ani zbyt mroźno, ani śniegu u nas nie uświadczysz. Liczę, że trochę go jeszcze poprószy, ale fajnie by było teraz, nie w marcu czy w kwietniu. Chyba do Zosi trzeba będzie się wybrać, bo tam ponoć sanki idą w ruch i Natalia z córką na górkach śmigają. Zosia mniej zadowolona, bo jednak po śniegu ciężko rowerem do pracy dojeżdżać.

A ja zostałam bez auta (rower tylko stacjonarny, na ćwiczeniach), które powędrowało do Taty, za to z telefonem w trakcie rozpracowywania i ustawiania na swoje potrzeby. Powrót do świata swobodnych połączeń bardzo mnie ucieszył. Jednak jest ze mnie towarzyski stworek i muszę mieć stały kontakt z rodziną i znajomymi. Z Hanią ustawiamy się do kina na „Zabawę zabawę”, a w późniejszym terminie z Bluberką na film „Jak pies z kotem”.

 

 

 

 

I mam nadzieję, że te seanse pozwolą zapomnieć o porażce Kogla mogla. W domu włączyliśmy mocniejsze klimaty w postaci „Oceanu ognia”  z Butlerem i „Bez litości „ z Denzelem Washington’em. Przed nami druga część tego ostatniego filmu i weekend, który zapowiada się dość intensywnie. Jeśli oczywiście zdrowie dopisze i nic nie stanie przeciwko naszym planom.  Jak choćby rury w łazience, domagające się powoli wymiany. Zrobiły się przy kolankach jakieś takie wykwity, rdza wylazła i wszystko grozi pęknięciem i zalaniem pionu. Brr, na samą myśl..

 

Prezenty dla przedszkolnej koleżanki zapakowane, opłaty na nowy miesiąc porobione, pora coś ugotować na weekend i ogarnąć trochę mieszkanie przed wizytą koleżanki. Choć mam pomysł, żeby zamiast siedzieć w domu przy ciachu (wrr) i herbacie wybrać się na basen z chłopakami. Mały uwielbia kąpiele w kółku i zjeżdżalnie, wyszalałby się razem z synem koleżanki, my miałybyśmy pogaduchy w wodzie i masaże pod rwącym strumieniem. Albo może do kina na bajkę, czy znaleźć ciekawą propozycję dla dzieci jakie oferują miastowe lokale. Takie małe marzenia na najbliższy czas.. a jak się weekend ułoży, to zobaczymy. Byle zdrowie było, wtedy można działać i szukać różnych atrakcji dla malucha. Jakoś ten luty trzeba dobrze spożytkować, nawet bez śniegu ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s