Podkład podkładowi

Niektóre kosmetyki wyglądają tak cudnie, że idealnie do zdjęć się nadają i kuszą jak słodkości.. Jednak sam wygląd to jedno, a właściwości nie każdemu pasują. Poszukiwania podkładu trwają, prócz lorealków przetestowałam też drogeryjne i w miarę na mą kieszeń dostępne produkty. Czytam intensywnie porady i oglądam tutoriale pań borykających się z podobną cerą. Zapisuję marki podkładów, korektorów i numery kolorów, żeby więcej nie trafiać na zbyt jasne. Ciemniejsze mogą się przydać na lato, jednak warto sprawdzać odcienie w sklepie, niż kupować na oko w necie. Potrzebny mi jeszcze dobry krem na dzień, zmniejszający widoczność porów i matujący, do stosowania pod podkład. Zaczyna się z tego wyłaniać klarowny obraz całości, a testowanie kosmetyków i makijaż sprawiają mi coraz większą radość.

 

 

 

podkłady

 

 

 

Tymczasem swoboda w domu okrojona, ale tydzień strajku w przedszkolu się kończy, więc od poniedziałku nadrobię ogarnianie przestrzeni. Udało mi się z Małym dwa razy dotrzeć na ćwiczenia, gdzie bardzo mu się podobało. W międzyczasie odwiedziła nas Edyta, której brakowało wspólnych pogaduch na treningach. Ona ćwiczy o poranku, my z racji wolnego nie zrywamy się tak wcześnie. Debatowałyśmy o bieżących wydarzeniach i oczywiście o kosmetycznych nowinkach, a że nabyła u mnie jeden z podkładów, cieszyła się ze spotkania podwójnie. Mały dostał serię książek wyjaśniających zawiłości tego świata, a w piątek jeszcze słodkości od Moniki, z którą też udało się umówić. Poszłyśmy na spacer, bo wreszcie wyszła po trzech tygodniach chorowania obu jej maluchów. Mamy serdecznie dość wirusów, katarów i kaszlów! Niby tydzień bez przedszkola, a u nas jeszcze brak pełnego spokoju. Ponoć po infekcji u dzieci długo oczyszczają się oskrzela i jedziemy na syropie wykrztuśnym, bo nic innego nie pozostaje. 


Wybrałam się też na spotkanie z panią dietetyk, która omawiała problemy zapotrzebowania kalorycznego, suplementacji (wit. D, C, Omega 3, resweratrol) i niezbędnej aktywności fizycznej, by jakoś się to wszystko dobrze kręciło. Kręci się zresztą coraz lepiej, mogłam podnieść obciążenia i ostatnio bez problemu robię dodatkowe rowerki czy orbitreki. Jeszcze spacer z chłopakami po parku i nawet nie czułam wyrzutów sumienia po deserze w kawiarni. Czeka nas wieczorem spotkanie u dziadków na ciacho, z okazji ich święta. Wcześniej występy Mamy chóru, na które na pewno pojadę, a później wnuczek sprezentuje zrobione laurki. I zleci ten weekend w moment, nowy tydzień rozkręci się w dużym tempie, a co przyniesie.. zobaczymy..

 

 

 

dziadków

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s