Radość i smutek

Śniegu ni widu, ni słychu.. ale na urodziny pojechaliśmy. Gorączka minęła, a resztki kataru i kaszlu nie przeszkadzały Małemu w energicznym szaleństwie. Na dokładkę z niespodzianką, bo będąc od rana na łączach z mamą Tadzia załatwiliśmy, że i on mógł się z nami wybrać. Był zaproszony, ale że mieli wyjechać, Paula odmówiła rodzicom jubilatki. Tymczasem wyjazd się przesunął i Tadziu mógł poświętować. Niespodzianka polegała na tym, że Mały nic nie wiedział. Tadziu został zapakowany do naszego auta, a synek poinformowany, że w samochodzie czeka na niego dużo radości. I faktycznie radość była wielka, tym bardziej, że poszliśmy jeszcze z Tadziem do moich rodziców na pogaduchy i zabawy z dziadkami 🙂

Chłopaki całą drogę nawijali do siebie, bawili się, a w kulkowie wariowali bite dwie godziny. Z małymi przerwami na sok, bo na jedzenie szkoda było czasu. Zaproszono 26 przedszkolaków (nawet nie chcę wiedzieć ile to kosztowało), plus zaprzyjaźnione dzieci, więc ponad 30tka ich skakała, zjeżdżała i biegała – nie do zdarcia. 


A cała ferajna rodziców, podzielona na grupy debatowała na temat strajku w przedszkolach i szkołach. Który to strajk ma trwać od poniedziałku do końca przyszłego tygodnia. I dla niektórych stanowi ogromny problem, bo nie każdy ma możliwość zapewnić dziecku opiekę babci, cioci, czy wziąć zwolnienie w pracy. Nasłuchałam się o różnych sytuacjach, gdzie np matka po tygodniu nieobecności w firmie traci klientów, a mąż dopiero co zaczął pracę 2 stycznia i kto mu teraz da wolne. Oczywiście nauczycielki wspieramy, ale mam nadzieję, że na tygodniu się skończy. U nas wolne to nie problem, jeszcze na dokładkę dziecię się spokojnie dokuruje, ale wierzę, że dla niektórych zamknięte przedszkola są dużym utrudnieniem. Była nawet wersja zapisywania dziecka do sal zabaw w marketach na kilka godzin, rzucona żartem, ale bez uśmiechu..

 

Z Blubrą za to i z uśmiechem zrobiłyśmy nalot do galerii w przyjemniejszym celu. Pogadania i skorzystania z zimowych wyprzedaży. W drogerii, za sprawą Margi, skusiłyśmy się na świetny tusz do rzęs z serii age perfect. A potem już tylko obserwowałam, jak Gosia wpada do sklepu, wybiera torebkę, do kasy i załatwione. Potem do księgarni i sklepu z akcesoriami ozdobnymi po różne rarytasy, rach ciach i wybrane. U mnie podejmowanie decyzji zakupowych wymaga dłuższej ilości czasu i przejrzenia kilku ofert sklepowych. Muszę popracować nad swoim zdecydowaniem i pewnością podjętej decyzji 😉

Nad tematem myślałam w wannie podczas późniejszego, domowego SPA.. było ciepło, z pianką, goleniem, maseczką z glinki, pedicure’m, manicure’m i pachnącymi balsamami na zakończenie..

Jeszcze przelew na WOŚP i taki weekend to ja w pełni popieram. 

 

Update:

Jednak nie w pełni popieram 😦 Atak który wydarzył się w Gdańsku podczas tak wspaniałej akcji, jest potwornym koszmarem. Dopiero co cieszyliśmy się, z dużej sumy zebranych na WOŚP pieniędzy, pomocy dla dzieci, dobroci i zjednoczenia.. a tu łzy i rozpacz z powodu śmierci prezydenta Gdańska. I nie ważne, czy był to atak polityczny, czy szaleńca, który niby nie wie, co czyni. To straszna tragedia, rozpacz dla rodziny, a dla mnie nad ludzkością, bestialstwem i tym, co się dzieje z naszym krajem 😦 Wszystko się we mnie buntuje i krzyczy.. opamiętajcie się z tą nienawiścią, z tymi podziałami, medialnymi nagonkami i podjudzaniem. Proszę.. Życie jest takie krótkie, może być takie piękne, zwłaszcza kiedy sobie pomagamy i stoimy po dobrej stronie. A tą stroną powinna być miłość, dobroć i okazywanie serca.. Nic więcej nie trzeba..

 

 

proszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s