Nieśmiała śmiałość

Dwa przebrania na jeden dzień, biała broda, czapa Mikołaja i jasełkowy strój pastuszka przydały się na bal i na występy. Mały śpiewał kolędy, mówił wiersz i widzę, że już się nie obawia, nie krępuje stanąć przed publicznością. Pewnie do czasu.. Swoją drogą na nastoletnia nieśmiałość jest trudna do zniesienia. Tyle niepewności, chowania się po kątach i rumieńców utrudniających swobodną komunikację. Pamiętam to jak dziś. Przez nieśmiałość nie umiałam o siebie walczyć, nie umiałam wyjść przed szereg. Spocone dłonie, spuszczony wzrok i milczenie. Nie pamiętam kiedy stałam się silniejsza i pewniejsza siebie, ale szkoda że tyle lat to zajęło. Bo teraz żyje się swobodniej, a tamte lęki uważa za bezsensowne. Przejmowanie się opinią ludzi, których i tak nie ma już w pobliżu. Niepewność czy coś się dobrze powiedziało, czy nie palnęło gafy. I to udawanie, że wszystko gra, niczego się nie boję 😉 A bałam się tylu banalnych rzeczy, zupełnie niepotrzebnie..

 

Swoją drogą, występowania przed publicznością nadal nie lubię. Tak nam się wczoraj w tym temacie zgadało z Edytą, bo ona też ma z tym problem. Niektórzy wręcz się garną do występów, my kompletnie nie. Za to garniemy się do ćwiczeń i już przeżywam, że na święta będzie dłuższa przerwa od ruchu. Trzeba będzie zwiększyć ilość spacerów i więcej wychodzić z domu, żeby się przy stole nie zasiedzieć. W dniu powszednim, nawet gdy jestem w domu to za wiele nie siedzę. Dziś pranie, wymiana pościeli, gotowanie obiadu. Może do rodziców podjadę, bo w weekend chcemy zajrzeć na świąteczne kiermasze, które już dziś wieczorem startują. Chcemy poszukać lampek na choinkę i zimowych spodni dla smyka, na szelkach. Idą mrozy i idą Święta.. Za oknem słyszałam dawno zapomniany dźwięk trzepanych dywanów. Porządki, przygotowania, poszukiwania prezentów – jak choćby Marshalla z Psiego patrolu – który rozchodzi się jak świeże bułki. Zdobienie balkonów, domów, firmowe spotkania i.. jemioła, która zawitała do naszego mieszkania, przynosząc całuśny nastrój.. Fajny czas.

 

 

 

 

jemnioła

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s