Jesienny spacer

Czapka się nie przydała, bo piękna, ciepła złota jesień panowała przez cały weekend. Pojechaliśmy do Zosi, odpocząć od pracy, domu i miasta. Czas spowolnił, relaks, zwierzaki, ogród, kasztany i las w pobliżu.. Fajnie tak..

 



kasztanek

 


Spotkałam się z Natalią i jej córką, przekazałam im wreszcie rowerek biegowy. Były zabawy w ogródku, piłka, debaty o maluchach i problemach, które my już mamy za sobą, a u nich dopiero się zaczynają. Nawykowe zaparcia, początki przedszkola, odstawianie karmienia i wszystko na raz. Co wydaje się nie do przejścia, a potem mija i pojawiają się kolejne tematy do przeżycia. Dlatego czasem warto włączyć na luz. Pospacerować po lesie, posiedzieć w ogrodzie i nacieszyć oczy słoneczną pogodą. 

 

 

 

ogrodowe

 

 

 

Od nowego tygodnia rozkręcamy tempo, początek miesiąca, opłaty, ćwiczenia, przybędzie moja Mama. Ogarnąć trzeba mieszkanko, ugotować jakiś obiad i tradycyjne pranie po podróży. Ale jeszcze trwa niedzielny wieczór, na dokładkę z dniem chłopaka w tle, więc łapię te miłe chwile spokoju..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s