Milowy

Po czterech dniach z chorowitkami dokoła (łącznie ze sobą), nareszcie wyrwałam się na zakupy i na ćwiczenia. To pierwsze w ilości hurtowej, aż się kasjer za głowę złapał. Cóż zrobić, kiedy w czasie chorowania i bez zaopatrzenia, wszystko zostało pochłonięte. To drugie ledwo.. czułam się tak, jakbym trening zaczynała od nowa. Nie zmieniłam ustawień, ale przy końcówce ciągnęłam już ostatkiem sił. Mam nadzieję, że teraz powrócę do trybu ćwiczeń co drugi dzień, bo w takim czułam się najlepiej. 

Wykupiłam pół apteki, w temacie witamin, wzmacniania odporności, probiotyków i kropli do nosa. Najbardziej ucierpieli moi panowie, bo nie obyło się bez gorączki. Mnie ominęła, za to katar jeszcze trzyma. Pokutuje nienoszenie czapki zimą, ehh.

Siedząc za to teraz w domu i w czapkach i w kurtkach porządki porobiłam. Mały znowu miał czas przymierzania, co akurat nie jest najmilszym zajęciem. Za to zabawy i oglądanie bajek może uskuteczniać non stop. Co też na wolnym czyni i trzeba chować przed nim pilota, bo już sobie włącza co chce.  Prasowanie porobiłam, opłaty za zajęcia syna też (choć na razie nie uczęszcza). Krupnik ugotowany, wątróbka drobiowa z cebulką i surówka z kiszonej kapusty czekają na porę obiadową. A wieczorem podjadę wreszcie do rodziców z nadzieją, że już nikt więcej się nie pochoruje. Przed nimi bowiem kolejny weekend nad jeziorem, tym razem połączony z urodzinami Mamy. Pora ruszyć w miasto znaleźć jakiś prezent. Dla niej najlepiej praktyczny, bo takie lubi inne uważając za niepotrzebny wydatek. Dla mnie teraz najlepszym prezentem wiadomo co by było.. Polecany przez fotografa sprzęt jednak jeszcze przekracza nasze finanse. Kto wie, może gdy wrócę do pracy, to wspólnymi siłami z rodzinką doczekam się swojego EOS’a i dobrego obiektywu.. byłby to kamień milowy w historii mych aparatów 😉

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s