Mamy..

Synek pojechał pierwszy raz do teatru (z czego największą atrakcję stanowiła jazda autokarem), a ja do lekarza z zawrotami głowy. Seria badań, morfologia, różne składniki i okazało się, że mam niedobór żelaza i o dziwo – niski cukier. Ja – największy łasuch w rodzinie, zwłaszcza na słodkie. Ale fakt, ostatnio odstawiłam batoniki i wszelkie cukry proste. Zamieniłam je natomiast na masę owoców dziennie, z wiosennymi warzywami w tle..

A tu takie jakieś dziwactwa w tych wynikach.. Suplementacja już włączona, do tego mam jeść regularnie i za dwa miesiące powtórzyć badania. Przy okazji złapałam skierowanie do okulisty, bo takie zawroty mogą mieć również przyczynę w oku, lub błędniku. A wraz ze skierowaniem (termin wizyty dostałam na grudzień!) znowu miałam spotkanie pod tytułem – świat jest mały. Koleżanka z którą chodziłam do liceum okazała się pracować w mojej przychodni. Pomogła mi otrzymać pieczęć – badanie pilne – i przyspieszyć termin wizyty na czerwiec. Zamurowało mnie kompletnie i stwierdziłam, że Kasia spadła mi naprawdę prosto z nieba..

Muszę się porządnie przebadać i wzmocnić odporność, łącznie z kondycją. Jechałam bowiem niedawno szczecińskim rowerem – tempo żółwie, a zadyszka jak parowóz. Mimo wszystko cieszę się, że zrobiłam pierwszy krok w kierunku ruchu na świeżym powietrzu. A ruch w ten dzień miałam niesamowity, od rana do lekarza z wynikami, potem pedałowałam do urzędu, by po chwili oddechu lecieć na występy Małego z okazji święta Mamy i Taty. Dziecię mnie ucieszyło, wzruszyło i sprawiło, że serce urosło na widok jego tańca, recytowanych wierszy i śpiewanych piosenek. Niesamowite przeżycia dla każdej mamy.. I na szczęście też dobra wiadomość po występach, u laryngologa, do którego mieliśmy termin akurat na ten dzień. Migdałki zdrowe, przegroda prawie idealna i od strony laryngologicznej jest spokój. Po takich przeżyciach, miałam już tylko w planach wieczorne wyjście na koncerty. Hania i Kasia umówione, ale zanim o muzycznych emocjach będzie..

włączam przepiękną piosenkę dla wszystkich MAM z okazji ich święta.. I lecę szykować się na obiad w restauracji z Mamą (w prezencie nie będziemy musiały obie dziś gotować) i całą rodzinką.


Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s