Zapach

Bilet na Juwenalia i koncertowanie kupiony, w przedsprzedaży było taniej, więc warto. Tymczasem katar nie chce mnie puścić. Zatoki mam zawalone po sam czubek i nawet jak uda mi się nos odetkać, to kompletnie straciłam węch. Jeszcze w życiu tak nie miałam. I o ile jest to fajne w przypadku brzydkich zapachów, to tych ładnych mi brakuje. Nie czuję perfum, zapachu kwiatów, owoców i warzyw, które teraz jem na potęgę. Co więcej, nic mi nie smakuje.. Wyczuwam, że coś jest słodkie czy słone i to tyle. Wraz z węchem poszedł i smak. Okropność. Mężu za to może teraz korzystać do woli i zajadać się szczypiorem i czosnkiem. Ten ostatni kupiłam w ramach ratowania się od antybiotyku. Choć poza potężnym katarem nic mi więcej nie dolega, czasem odkaszlnę, ale gorączki brak. Wzmacniam odporność probiotykami i prebiotykami, biorę witaminy, kwasy omega 3, piję herbatę z miodem, cytryną. I kurcze ta moja odporność po zimie coś szwankuje. A tu pogoda iście letnia, nad wodę się chce, na spacery czy na kijki..

 

Może powinnam wyleżeć, zapakować się w kołdrę, wziąć coś napotnego.. Tylko jak tu leżeć, kiedy tyle w domu do zrobienia, a poza przeszkodą w nosie energia dopisuje. Następne pranie za mną, duże zakupy zrobione, ale już kolejny obiad trzeba gotować. Opłaty porobić na nowy miesiąc, firanki zanieść do krawcowej, odesłać nietrafiony płaszcz – kolejny znak, by nie kupować w ciemno. Na zdjęciu wyglądał pięknie, z wcięciem w talii, z wąskimi rękawami. A przyszedł szyty prosto, z rękawem, w który dwie ręce bym zmieściła. Obraziłam się i nic więcej z ubrań przez net nie kupuję. Kropka.

Nie dość, że nic mi nie smakuje, to jeszcze ładnego płaszcza od trzech lat trafić nie mogę. Normalnie foch. Na pocieszenie wieczorny film z Mężem, spotkanie z „Jane Eyre”, kupię do domu tulipany, a później idę na regulację brwi. I może machnę pazurki na malinowo. Póki jeszcze dobrze widzę i mogę nacieszyć oczy kolorami 😉

 

 

 

pachnące

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s