Słodko-gorzkie

Hmm, można powiedzieć, że trochę oddechu złapaliśmy..by na koniec weekendu go stracić. Ale cóż, takie właśnie jest życie. Słodko-gorzkie i pełne zwrotów akcji. Śnieg tak jak spadł, tak szybko znikał. A spacer w pośniegowym błocie, spod którego wystawały psie miny, raczej mnie zestresował. Cały czas pilnowałam, żeby Mały nie trafił na śniegową kulkę z niespodzianką. I do tego wizja czyszczenia jego traperów skutecznie zaganiała mnie do domu. Nawet napotkany bałwan raczej straszył niż cieszył oko..

 

 

 

brr 

 


U Moniki byłam na chwilę, pogadałyśmy w przelocie choć widać, że stęskniona za rozmową bardzo. Nic dziwnego, skoro od trzech tygodni w domu z chorymi dziećmi. Dopiero teraz Igor wrócił do przedszkola i może trochę odsapnąć. A my musimy się wreszcie umówić na dłuższe spotkanie, bo w dziesięć minut nie opowie się ostatnich spraw. W domu buszuję po sieci, szukam ozdób i dodatków. I wreszcie zamawiamy kilka drobiazgów, ale najważniejszego – karniszy – nie. Po kolejnej wizycie w Castoramie mam jeszcze większy mętlik w głowie. Czy mają być białe, szare czy niklowe. Które będą najlepiej wyglądały i tworzyły całość z zasłonami, kolorem ścian i dodatkami. Na razie pytanie pozostawiam w zawieszeniu, bo rodzinny dramat przesłonił wszystko..

 

Niedzielę spędziliśmy u Dziadków, przy pysznym obiedzie, ze słodkościami na deser i w towarzystwie Brata z Anią. Miłe popołudnie, rozmowy i czas dla rodziny..

Tymczasem u drugiej Babci smutek i rozpacz. Tomek pożegnał się z życiem właśnie wczoraj późnym wieczorem, na skutek udaru, wysokiego ciśnienia i cukrzycy. Zosia spędziła z nim 22 lata, miała w nim wsparcie, a my świadomość, że nie jest sama. Na razie Mąż pojechał pomóc jej przy załatwianiu pogrzebowych spraw. Ale otrząsnąć się nie możemy, że jeszcze tak niedawno świętowaliśmy z nim początek nowego roku. Był szampan, była muzyka, a chwilę potem nie ma człowieka. Zostaje szok i niedowierzanie. Nie był mi bliski, nie znałam go dobrze i widywaliśmy się rzadko, ale był ważny dla Zosi i mego Męża. A ich smutek jest i moim smutkiem. Przykre bardzo i przerażające, jak kruche jest ludzkie życie.. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s