Tak i nie tak

Nie dość, że Mały rozpoczął przedszkole bez oporów, bez żadnych łez i wręcz w podskokach, to jeszcze przed wyjściem chciał zostawać i bawić się dłużej 🙂 Czyli zdecydowanie dzień pierwszy na tak. Dziś też poszedł chętnie i nawet na powitanie przytulił zaskoczoną panią Magdę. Trochę jeszcze nie wiem, jak go ubierać, żeby się nie zagrzał na sali. Kiedy na zewnątrz, o poranku, raptem 11 stopni, a tam od strony słonecznej bardzo ciepła sala. Krótkie koszulki się przydadzą, więc dobrze, że po wczorajszym przeglądzie ubrań znalazłam trzy dodatkowe. Już wiem, że śniadanie i obiad zjada sam i z chęcią. Ale na drzemki na razie go nie zostawiam. Póki jestem w domu chcę odbierać go jak najszybciej, byśmy mogli spędzać razem dużo czasu. Jeszcze się nasiedzi w przedszkolu do 16.. 


 

Natomiast weekend był kiepski, miał być festyn, chłopaki nie zdążyli, bo pora była raczej obiadowa. A w niedzielę, każda próba wyjścia na hulajnogę kończyła się ucieczką przed deszczem. W nocy tak lało, że stukające o parapet krople nam nie pozwalały zasnąć, a Synka budziły. Trzeba będzie zgłosić do spółdzielni temat zapchanej rynny nad nami. Bo to nie jest normalne, że szyby po samą górę zachlapane i brudne. Nie mówiąc już o temacie ściany, która czeka na zmiłowanie. Oczywiście sezon jesienny i deszczowy już za progiem i jak się całkiem zacznie, to nikt osuszania z zewnątrz nie zrobi i będziemy czekać do lata. Niby w środku możemy robić, tylko po co? Jak może się okazać, że rozkują potem z zewnątrz, wewnątrz się coś naruszy i praca pójdzie na marne. Z sufitem czekamy na wolny termin u kolegi. Jak tylko uda mu się załatwić urlop, ma przyjechać i wraz z Mężem zacząć działać. Fajnie by było zdążyć przed urodzinami naszego smyka, żeby gości można było zaprosić bez widoków na beton. Z takimi oto rozmyślaniami rozpoczynamy nowy tydzień. A ja korzystając z kilku wolnych godzin ogarniam wysuszone pranie, porządki i nadrabiam filmowe braki. W tym miesiącu w planach „Tulipanowa gorączka”, ale to dopiero zobaczymy, czy uda mi się babskie wyjście na kino kobiet. Teraz na tapecie  „Turysta” z Deppem i Angeliną, oraz kostiumowa „Porządna kobieta” ze Scarlett Johansson.

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s