Statki i Natalia K.

Całe szczęście, że od czwartku do soboty włącznie pogoda dopisała i można było z tych plenerów skorzystać. Wprawdzie w dziecięcy dzień nie dopchaliśmy się do atrakcji w parku, takie było oblężenie! Ale Mały poszalał na dużym placu zabaw, mając przy sobie oboje rodziców. A to dla dziecka najlepsza frajda. Był i u dziadków, skakał i harcował po całym pokoju. Wujek nie zdążył dotrzeć, bo późno kończył pracę, a my zwijaliśmy się korzystać ze słońca. W piątek pojechaliśmy obejrzeć wielgachne statki, które zawitały nad Odrę.. nie udało się ich zwiedzić, bo dali za krótki termin czasowy. Ale spacer był sympatyczny i przy dźwiękach szant..

 

 

 

ship

 

 

 

Sobota natomiast od rana do wieczora wypełniona była po brzegi. Na festyn zabraliśmy Mamę, poznała się z Moniką i jej chłopakami. Dmuchane zamki okazały się jeszcze za dużym wyzwaniem dla naszych maluchów. Ale za to załapaliśmy się na darmowe lody, sorbetowe i pierwsze na patyku, które jadł nasz Syn. Potem miały być Minionki i jakieś atrakcje w centrum, a jedynie z kolorowanek można było skorzystać. Do dwupiętrowego busa, obwożącego dzieciaki po mieście znowu była duża kolejka, więc zostaliśmy przy małej ciuchci. A ja zaciągnęłam Mamę na poszukiwania bluzki, którą upolowałyśmy dla niej w pobliskim sklepie. Można powiedzieć, że nadrobiłam ostatni nietrafiony rozmiar. Przy okazji mierzenia Mama postanowiła wziąć się porządnie za odchudzanie i jak tylko będzie to w mej mocy będę ją w tym wspierać. I nie ze względów wizualnych, bo kocham ją taką, jaka jest.. ale zdrowotnych. Oczywiście i samopoczucie będzie miała lepsze, jak się lepiej będzie czuła w ubraniach.


Po obiedzie i odpoczynku pojechaliśmy na wieczorny koncert Natalii Kukulskiej! Nie widziałam jej jeszcze life, więc z chęcią chciałam to nadrobić. Tym bardziej, że mam sentyment do jej dziecięcych piosenek i tych późniejszych też. Nie sądziłam, że usłyszymy tak elektroniczne brzmienie. Niektóre aranżacje wręcz podobne do Kampa i całkiem miłe dla ucha. Po Natalii miał być jeszcze Kult, niestety przegonił nas deszcz. Ale może to i plus, bo dzięki temu dziecię poszło spać o ludzkiej porze, a my mieliśmy czas na dobry film.. O filmie w następnym odcinku, a poniżej koncertowe foto, sympatycznej pani Kukulskiej..

 

 

 

Natalia K

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s