„Służba” zdrowia i kombinacje

Od poniedziałku, każdego dnia z samego rana jeżdżę z Tatą to do szpitala, to do nfz, to do sklepu medycznego, czy na usg. Niestety w każdym z tych miejsc niepomyślne wieści.. Tata wymęczony przemieszczaniem się o kulach i brakiem pomocy od naszej „wspaniałej” służby zdrowia. Już na samym początku spaprali mu zakładanie gipsu – stażysta założył pod złym kątem i tak ciężki, że noga sama odpadała. Nikt przed założeniem tego 5 kilogramowego gipsu na chorą nogę, nie zrobił usg by stwierdzić czy ścięgno jest zerwane całkowicie, czy tylko naderwane. Tata jedzie więc prywatnie, robi usg i aferę w szpitalu. Gips zakłada „profesjonalistka” i owszem, lżejszy i o lepszym trzymaniu, ale jak się okazuje ułożenie stopy w złej pozycji – w obecnej ścięgno nie miało szansy się zrosnąć!! – stopa powinna być skierowana do dołu! 8 tygodni w gipsie i jak było zerwane tak jest nadal. Tylko stan po tym czasie jest już dramatyczny. Nie wspominam o tym jak Tata siedział po 7 godzin na korytarzu i w tym szpitalnym chaosie nikt się nim nie interesował – i jeszcze usłyszał na koniec poradę, że nie powinien siedzieć z zerwanym ścięgnem. Szlag go trafił i wysyczał, że oprócz porady, którą powinien usłyszeć 7 godzin wcześniej, ktoś mógł mu pomóc, podjechać jakimś wózkiem czy położyć na jakiejkolwiek kozetce. Cóż.

Pojechaliśmy na kontrolę, już banalna sprawa o złym poinformowaniu gdzie Tata ma się udać i moim podwójnym jeżdżeniu, bo przecież nie dałby rady przejść z początku wielkiego budynku, o trzy, dalekie bramy dalej. Po 5 godzinach czekania owszem gips został zdjęty. I? I tyle! Na darmowe usg musiałby czekać 2 tygodnie. Po prostu brak słów. Wypisano pacjenta nadal z zerwanym ścięgnem i receptą na dofinansowanie do buta ortopedycznego, po który musi jechać sam i z informacją, że ma sobie zrobić usg prywatnie. But bagatela 400 zł, usg 115 zł i po dzisiejszym wyniku Tata na granicy wybuchu i składania pozwu zadzwonił do prywatnej kliniki by zrobić to, co od początku powinno być zrobione – zeszyć zerwane ścięgno! Jutro jeszcze badanie krwi i w piątek operacja, która nie wiadomo czy coś pomoże po takim długim (cennym, a straconym) czasie. Rodzice na granicy załamania i wszyscy wystraszeni, co będzie dalej.. 


 

W zupełnie innym temacie, ale oliwy do nerwów dolała pewna pani, którą poznałam na rytmice, a która chwaliła się, jak to od państwa dostaje 500+ choć ma jedno dziecko. Ponieważ nie są ze swoim facetem małżeństwem (uznali, że tak się opłaca), z premedytacją ustalili że ona składa do niego wniosek o alimenty i jako, że nie mają wystarczających przychodów (oczywiście mają i to dużo dużo więcej) to te 500 jej się „należy”. Dodam, że jej konkubent pracuje bez umowy – cytuję – „na czarno dostaje o wiele wyższą wypłatę, a na emeryturę nie ma przecież sensu liczyć”. Do tego ona ma dodatkowo 470 zł wychowawczego (czyli razem dostaje 970 zł, ja nie mam ani grosza i nie piszę tego z zazdrością, tylko rozgoryczeniem że można tak kombinować) jako samotna matka i jeszcze jej dziecko ma pierwszeństwo w dostaniu się do przedszkola! Na koniec dodała, że skoro państwo wszystkich oszukuje, to ona nie ma skrupułów robić tak samo.

 

Tymczasem człowiek chce żyć uczciwie, stworzyć pełną rodzinę, ze ślubem, wspólnym nazwiskiem, szczerą i normalną. Chce móc wychować dziecko, mieć pewność, że dostanie się ono do przedszkola, pokazać mu, że warto być uczciwym. Warto? Przykład Taty płacącego ponad 40 lat składki zdrowotne i wysyłanego na płatne usgi najlepiej w kosmos, żeby nie zawracał głowy państwowemu szpitalowi? Chce zarobić godne pieniądze, na umowie o pracę – by mieć jakiekolwiek zabezpieczenie zdrowotne, finansowe i być może w przyszłości emerytalne? Nic tylko się wnerwić i zgrzytać zębami.

Choć może lepiej nie, bo szkoda zębów, a dentysta też słono kosztuje. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s