Rozregulowany

Jabłka w piątek poleciały do Moniki, a już w niedzielę dostaliśmy próbne bułeczki drożdżowe zapiekane z nimi w środku. Pomiędzy dostarczyliśmy jeszcze część do Zosi, która z kolei przerobiła je na kompot. Mały za to zajada jabłka w stanie surowym, a że pyszne są to i ja się czasem skuszę.. 


Tatko jednak nie został poddany zabiegowi szycia ścięgna. Przy jego wymiarach, ciśnieniu i w związku z ryzykiem infekcji nie zdecydowano się tego podjąć. Poddano go kolejnym prześwietleniom, dostał kroplówkę i założono nowy gips. Tym razem profesjonalnie i prawidłowo, ale co się naczekał i dodatkowo nacierpiał, to jego. Jest już w domu, leży w wyrku zaopatrzony w stolik do laptopa, czyli może pracować i w miarę wygodnie spędzać czas. W weekend przyjechał do niego Brat, a my mogliśmy udać się w odwiedziny do Zosi. 

 

 

Teraźniejszy wyjazd był trochę inny od wcześniejszych, gdyż dostała pracę w domu opieki i raz wróciła po 22, a potem miała nocną zmianę. Dziecięcy sen, nad którym dzielnie cały tydzień pracowałam zniknął jak, nomen omen, sen jaki złoty.. Zasypianie o 23,15 wykańczało mnie i fizycznie i nerwowo, no bo ileż można śpiewać, lulać i bajek opowiadać? Ale wiadomo, babcia, inne miejsce, kot, pies, nowe zabawki, kuzynka przyjeżdżająca znienacka wieczorem, wyjście Męża z Damianem, kasztany i konie na spacerze nie sprzyjają wyciszeniu.

 


 

kunie

 

 

 

 

Potem odsypianie do 8,30 i niechętne drzemki po pół godzinki. Ech.. Z tym spaniem to od samego początku mamy trzy światy.. Ale nic to, byliśmy, wróciliśmy i teraz w planach przyjazd Zosi i Tomka do nas. Czyli na dłuższy czas koniec wyjazdów. Można powiedzieć, że od nowa rozpoczynamy regulowanie dziecięcego spania. Początek już wczoraj, kiedy to po powrocie z podróży, zamiast udać się do domu, podjechaliśmy do parku by pograć z Małym w piłkę. Trochę pobiegał, poszedł jeszcze ze mną na wieczorny spacer i po odbiór bułek od Moniki. A dziś rano budzik i od 7,30 na nogach. Nie ma lekko. Spacer poranny, drzemka wyczekana do ostatniej chwili i dzięki tym zabiegom maluch grzecznie śpi od 21,45. Nie chwalmy jednak dnia przed.. wschodem słońca. Spróbujemy utrzymać ten stan na kolejne dni, tyle, że od środy nowość w grafiku – idziemy na rytmikę! Pierwsze zajęcia pokazowe i bezpłatne, ciekawa jestem jak się spodobają naszemu tancerzowi, którego noga sama już tupie na dźwięk muzyki 🙂 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s