Wrześniowe lato

Cóż to za upały, to aż wierzyć się nie chce.. nad morze nie było co się pchać, bo korki takie, że podróż i trzy godziny zajmowała. Tatko na ryby nie pojechał, bo trafiło go jakieś brzydkie zapalenie w stopie i zaległ w domu. Plus, że choć nad pobliskie jezioro dał radę dotrzeć i Mama mogła trochę tej letniej pogody jeszcze zażyć. Brat z Zakopanego trafił do Czech i na Słowację, a my wybraliśmy się do Zosi podziwiać kwiaty w ogrodzie i zaglądać do małych kociaków. Nieufne one jednak były i chowały się pod kanapą tudzież za piecem, więc zdjęcia nie udało się zrobić. Udało się za to wybrać nad pobliską wodę

 

 

 

 

nad jeziorem

 

 

 

poleniuchować na kocu, upolować na rynku letnią tunikę, pooglądać trochę telewizji (przy tym natłoku reklam powinnam napisać, że właśnie na nie głównie można było trafić) i spotkać się z Natalią, jej mężem i półroczną córką Zosią. Natalia, tak jak i Damian są znajomymi mego Męża praktycznie od dziecka. Myśleliśmy, że się wyprowadziła, kontakt nam się urwał.. tymczasem pomieszkała trochę z dala od domu rodzinnego i po urodzeniu dziecka do niego wróciła. Co mnie niezmiernie cieszy, bo teraz będziemy mogli i ją odwiedzać przy okazji wizyt u Zosi, a Synek będzie miał tam koleżankę do zabawy. 

 

 

Po powrocie nie chciało się aż w domu siedzieć, pogoda tak piękna, że tylko łapać i kumulować na zaś.. Złapaliśmy więc piłkę i do parku z Małym, bam robić. Wszystkie piłki i balony to „bam”, łącznie z wywracaniem się, rzucaniem i spadaniem. Po tym lataniu naszło mnie na wieczorne gotowanie, żeby nie tracić czasu w poniedziałkowy poranek. Spotkania z Moniką i Igorem są tak sympatyczne, że choć roboty full w domu, to przekładam co się da i wychodzę na pogaduchy z nią i zabawy z naszymi synami. A że jutro ich nie ma, to umówiłam się z Sylwią i Hanią na babskie tête-à-tête, natomiast w kolejny dzień jadę z Małym do mojej Mamy, by świętować jej urodziny.

Tydzień rozkręcił się więc sympatycznie i oby taki już pozostał, czego i Wam życzę 🙂 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s