Ślubny plener

Niedzielna pogoda okazała się na tyle łaskawa, że pojechaliśmy do parku i przy okazji spaceru zrobiłam zdjęcia w miejscu, gdzie mieliśmy ślubną sesję zdjęciową 🙂 Z sentymentem oglądam ten mostek, rzekę i bujne zielenie dookoła..

 

 

 

 

plener

 

 

 

 

Pięknie się tam czułam w ślubnej sukni, Mężu w garniturze, elegancki.. oboje trochę stremowani, ale patrzący sobie w oczy z radością i czułością. Miejsce idealne dla zakochanych! Teraz już Mały drepta razem z nami, zbiega z wielkiej dla niego góry i równie szybko podchodzi pod jeszcze większą (w przeciwieństwie do zasapanych rodziców) 😉 Spotkaliśmy się z Darkiem, w parkowej restauracji, mi udało się trochę z nim pogadać, chłopaki urzędowali na placu zabaw tuż obok. Ciekawe było urządzenie, które podają teraz przy zamówieniu – kwadratowy pager, który rozbłyska światłami, gdy można już je odebrać. Pierwszy raz spotkałam się z takim ustrojstwem, ale fakt wygodne to to, bo nie trzeba pilnować kolejki ani nasłuchiwać, czy już klienta wołają. 

 

 

 

 

cuś

 

 

 

 

Łapiemy słońce każdego dnia, jeśli tylko się pojawia.. W następny dzień nawet wybraliśmy się z kocem poleniuchować nad wodą, ale dość szybko trzeba było się zwijać. Ciemne chmury i chłodny wiatr w moment wygoniły wszystkich z plaży.. Dobrze, że jeszcze codzienny plac zabaw jest możliwy, choć też czasem piasek mokry i trzeba dzieciom tłumaczyć, że dziś to tylko spacer. Igorki spędzają z nami każde przedpołudnie, Monika częstuje to ciastem, to bakaliowymi ciastkami, które sama piecze (przy okazji mnie też na to namawia podsyłając przepisy). Dostaliśmy kolejne cukinie od znajomego, mogłam się więc i z nią podzielić. W planach obie mamy placki cukiniowe, bo ileż można mieć zamrożonej cukinii do dziecięcych potraw. Mama też jeszcze się załapie na te ogrodowe cudo. Przychodzi dziś po ćwiczeniach i wraz z Małym zabieramy się do dziadków, by Mężu miał czas na akwarystyczne porządki.

A jutro spotkanie z Beatką, która przybyła do kraju pozałatwiać kilka spraw. Fajnie będzie się znów zobaczyć i posłuchać relacji z ich wakacyjnego wypadu do Barcelony.. Na nas Barcelona jeszcze trochę musi poczekać 😉 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s