Rosyjski

Po ogórkach już prawie śladu nie ma, wystarczyło jeszcze tylko na jeden słoik małosolnych. Podzieliłam się jeszcze świeżymi z Moniką, od niej dostałam pomidory działkowe i winogrona, a później kolega z pracy Męża obdarował nas cukiniami. Można powiedzieć, że zapanował u nas dobrobyt na ogrodowe pyszności 🙂 Na dokładkę, po wczorajszej wizycie na przedostatnim ozonie, wyszłam z kilkoma spodniami dla  Synka, koszulą i książkami do nauki cyferek i obietnicą dalszych do nauki liter. Syn Ani skończył 8 lat i już z nich nie korzysta, więc akurat idealnie się załapaliśmy. 

 

Ostatnie dni podobne do siebie, poranki spędzam na spacerach z Moniką i Igorem. Widujemy się codziennie, fajnie nam się rozmawia, nasze chłopaki próbują się razem bawić, choć jeszcze są na etapie wyrywania sobie łopatki czy piłki. Poznałam jej męża Wladimira, pochodzi z Mińska ale od lat mieszka u nas, tutaj skończył studia (gdzie poznał Monikę) i tutaj pracuje. Zdecydowanie jednak słychać u niego rosyjski akcent, co nie przeszkadza kiedy mówi po polsku, ale ciekawie musi brzmieć kiedy z tym akcentem mówi w języku angielski, który też zna perfekt. Jak się okazało, jego ulubioną bajką w dzieciństwie była „Masza i niedźwiedź” (o której niedawno wspominała cień_wiatru) 🙂

 

 

 

 

 


Monika ma plan, żebyśmy spotkali się wszyscy razem, ale ja już na spokojnie.. najpierw chciałabym, żebyśmy my się lepiej poznały. Rodzinę to ona ma ogromną – 9 rodzeństwa i wszyscy z żonami, mężami i dziećmi. Jak się spotykają na święta, to jest jak na weselu! Ale fajnie, że cała ekipa w kraju i często się odwiedzają. Polecała też odwiedzić Mińsk, mówiąc, że pięknie tam jest i miasto wspaniałe. Ale na razie chciałabym poodwiedzać nasze rejony, niech no tylko Mały nabierze trochę mocy do dalszych podróży. 

 

Tymczasem popołudniami przybywa do nas moja Mama, wzięła się za rehabilitację kręgosłupa i chodzi na ćwiczenia izometryczne w naszej okolicy. Odwożę ją później do domu i wraz z Synem spędzamy wtedy czas u Dziadków. Zabawy ma więc od rana do wieczora, coraz więcej słów próbuje już mówić. Ostatnio wymówił nawet wyraz „koń” i „cześć”, oczywiście w dziecięcej formie, ale i tak rośniemy z dumy 🙂 Śpi teraz nasz słodziak, po nocy w kratkę, więc ruszam obejrzeć sobie jakiś film. Jestem po ekranizacjach powieści Nicolasa Sparks’a „Dla Ciebie wszystko” i „List w butelce”. Oba filmy emocjonalne, ładne, ale ze smutnym zakończeniem, pora w takim razie na coś weselszego. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s