Wrócili

Do domu wrócili, pranie porobili i rybki nakarmili. Kwiaty na balkonie się rozszalały, w sumie dobrze, że popadało, dzięki temu przetrwały. Ale w sierpniu poproszę jednak mniejszą ilość nadmorskich opadów, bo chciałabym żebyśmy mogli jeszcze się wybrać na kilka dni w te moje ulubione rejony.. Gdyby finanse dopisywały, a Mały potrafił dłużej już wytrwać w podróży można by pojechać w cieplejsze kraje. Jakaś Grecja, czy Hiszpania..

 

 

 

 


 

 

 

Ale cóż, jak się nie ma.. to się cieszy, że w ogóle mamy jakiś wyjazd poza domowe pielesze. Czas razem z Małym jest bezcenny, jego radość na plaży i wbieganie do wody, z której ledwo można go wyciągnąć 🙂 Teraz do Dziadków poopowiadać im o przeżyciach i obejrzeć zdjęcia, przebierając te, które później pójdą do wywołania. Brat po Alpach ruszył w nasze góry, zdobywa teraz Rysy i wraz z nimi próbuje chyba odbudować dawny związek. Czy się uda, czas pokaże, ale czasem łatwiej zdobyć górskie szczyty niż rozbudzić na nowo uczucia. Zobaczymy co im los przeznaczył.. 

Nam na razie odpoczynek, robienie zakupów, tankowanie auta i za jakiś czas, jeśli się pogoda unormuje – wyjazd nad jezioro. A nad owym jeziorem planujemy popróbować odstawianie pieluszek. Przyznam, że wygodne dla nas jest ich stosowanie, ale Mały coraz częściej daje sygnały, że coś się kroi i należy skorzystać z okazji 😉 Kąpielówki już czekają, zapisujemy nowe słowa i można powiedzieć – małe zdania. Ostatnio często słyszymy „ja sie tu”, „ja sie tam”, „ja sie to”, kontakt dźwiękowy również się polepsza. Wiemy kiedy Synek chce jeść, pić, czy iść na spacer. Energii ma masę, biega, włazi na kanapę, ciągle chce by mu poświęcać uwagę. Wczoraj zrobił na przykład dzień bez drzemki, plusem tego był pierwszy od dawna wieczór, który zaczął nam się chwilę po 21.. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby tak czasem wcześniej zasypiał. Tym bardziej, że my też potrzebujemy czasu dla siebie, można by na ten przykład poświętować rocznicę oświadczyn (każda okazja dobra), a później rocznicę ślubu moich Rodziców. Mimo, że ślubowali sobie w lipcu – czyli bez literki „r” w nazwie miesiąca – są szczęśliwym małżeństwem już wiele, wiele lat 🙂

Miłego weekendu!

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s