Together

Coś na to opalanie nie ma czasu, zakupy, pranie, sprzątanie, wizyta u rodziców i na dokładkę trzeba było zamówić i zakupić ostatnią dawkę szczepionki przeciw pneumokokom. Dawka za nami i oczywiście już po tym dwie noce w kratkę, a dziś pojawił się na dokładkę katar. Coś tak czuję, że po szczepionce przeciw menigokokom też może być osłabienie lub gorączka. A jeszcze czeka nas przeciw ospie, ale to dopiero gdy Syn będzie szedł na rytmikę lub do przedszkola.

W nocy nurofen poszedł w ruch, bo Mały kompletnie nie mógł zasnąć, widać było, że cierpi. Na szczęście dziś już pełen energii kopał z Tatą piłkę od rana i domagał się wyjścia na „rower dla wygodnych” 😉 Jeszcze nie trzeba kręcić nogami, choć opcja jest, za to Tata steruje i można się przemieszczać od piaskownicy, do piaskownicy. 

 

Niedawno pojawiła się nowa piaskownica w okolicy, Hania napisała, że wybiera się do niej z dziećmi Karatiny i żebym do nich dołączyła. Minusem było duże zacienienie w tej części osiedla i przenosiłyśmy się w nasłonecznione miejsce. Katarina do nas dojechała, ściągnęłyśmy Sylwię z synkiem i wszystkie razem z ferajną dzieci wylądowałyśmy w końcu u Hani w domu. Tematy jednak ciężkie, rozwód siostry Kasi i trudne relacje z facetem u Sylwii. Związek już wieloletni, maluszek na świecie, a oni dogadać się nie mogą. Lubimy ich oboje, para pełna energii tylko coś ta energia idzie im w złą stronę. Zbyt częste kłótnie, zwłaszcza teraz przy dziecku. Nieporozumienia, brak spokojnych wyjaśnień i naprawdę zaczyna to wyglądać groźnie. Byłoby bardzo szkoda gdyby się rozstali, o czym coraz częściej mówią.. ale czasem, choćby człowiek stawał na rzęsach, to nie da rady ciągnąć na siłę związku. Wiem coś o tym.. Bycie razem to jednak ciągłe dbanie o siebie nawzajem, to troska, próba zrozumienia drugiej strony. Umiejętne dzielenie obowiązków w domu, ale i wspólne przeżywanie radości, wychodzenie razem na imprezy, choć oczywiście nie musi to być zawsze, ale jednak powinno być częściej razem niż osobno. Ten czas dla rodziny i partnera jest ogromnie ważny.. Kiedy patrzę na moich rodziców, to widać, że łączące ich uczucie, szacunek do siebie, dbanie o wspólne dobro sprawiły, że przeżyli w małżeństwie tak wiele lat. Razem na imprezach, na wakacjach, wspólna pasja tańczenia i tęsknota kiedy jednak czasem są w różnych miejscach. Różnią się od siebie bardzo, Tata pełen energii i pomysłów, Mama bardziej stonowana, spokojna. Może właśnie dzięki temu znajdują złoty środek. On dodaje jej zapału, ona go stopuje, kiedy zbytnio się rozkręci 😉 

 

U nas chyba jest podobnie, tylko ja jestem bardziej podobna do mojego Taty, a Mężu jest tą stroną spokojniejszą. Na szczęście też lubi podróże, wyjazdy i nasze wspólne wyjścia. Może mi bardziej potrzeba towarzystwa i ciągnie mnie do ludzi, ale nie ma w tym chyba nic przeszkadzającego dobrej relacji. Mam nadzieję, że będziemy umieli dbać o związek, wychować Syna na dobrego człowieka, przekazać mu to wszystko, co w życiu ważne i że będziemy w tym cały czas razem..

 

„we can make it so much better together”

 

 

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s