Pod chmurką

A właściwie bez chmur i w upale spędziliśmy cały weekend, temperatury zdecydowanie letnie, więc pod gołym niebem można było siedzieć. Słońce praży, nic tylko wyciągać koc i leniuchować na trawie. Sobota na festynie minęła momentalnie, grochówa i grill zapewniły obiad, chłopaki obejrzeli sprzęt ciężki, a Mały wraz z Frankiem oblegali piaskownicę. Tam jedli, pili i podkradali się wszystkim do foremek. Tak to już jest, że cudze fajniejsze 😉 Nasz piaskowy ludek mógłby spędzać cały czas na robieniu babek i rozsypywaniu piasku we wszystkie kierunki. Zabawa przednia, chociaż po dwóch godzinach wolałabym, żeby trochę pobiegał, bo i ja bym się z chęcią rozprostowała..

 

 

 

 

festyny c.d.


 


Na niedzielny piknik rodzinny pojechaliśmy z moją Mamą, gdyż Tatko udzielał się przy kładzeniu tapety i przez dwa dni był wyłączony z tradycyjnych spacerów czy innych atrakcji. Na scenie najbardziej podobał mi się występ tańczących dzieciaków, do tego stopnia, że łezka wzruszenia mi się w oku zakręciła. Oczywiście na myśl, że wśród tańczących mogłabym obejrzeć naszą pociechę. Chciałabym, żeby lubił tańczyć, tak dla siebie.. Taniec daje tyle radości, uwalnia od stresu, dodaje mocy. A jeszcze jak chłopak umie zatańczyć w parze, to już w ogóle klasa. Dlatego coraz bardziej myślę o rytmice dla Smyka, tak jeszcze poczekamy z pół roku i pomyślimy gdzie by go zapisać. Może załapie bakcyla muzycznego i będzie reprezentował jednak jeden z lepszych stylów tanecznych 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniedziałkowy dzień to już tradycyjnie pranie i zakupy, trochę odpoczynku na drzemce Syna, a potem wyjście na spacer. Tym razem w tropiki i 27 stopni C. Dzieciaki biegały na bosaka, napoje chłodzące w każdym wózku, Oliwka nawet nie miała chęci na hulajnogę, a Kasia i Monika zagadywały upał opowieściami z weekendu. Fajnie, że ten tydzień taki krótki, bo przy takiej pogodzie to tylko nad wodę śmigać. I żeby nie było – ani trochę nie narzekam na wysokie temperatury, przydałoby się tylko już trochę opalić i nie straszyć białymi odnogami 😉 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s