Cudo

Pogoda cudna! Wprawdzie przeskoczenie z kozaków w trampki i pojawiające się już krótkie spodenki, może być szokujące, ale oby więcej takich zdziwień 😉 Mimo, iż zapowiadają, że jeszcze przybędą deszcze i chłodniejsze temperatury, to cieszę się tym powiewem wiosny niesamowicie..

 

 

 

 

wiosna

 

 

 

Jeszcze większą radość i zaskoczenie sprawiła nam ostatnia noc, którą to Synek przespał w całości! 8,5 godziny bez przerwy i na dokładkę w swoim łóżeczku. Fakt, że zasypia najwcześniej 22 czy 23 ale jakby tak miał spać, to ja jestem za. Nie udaje nam się go wcześniej ululać, nawet jak skracamy mu dzienną drzemkę czy budzimy go sami rano. Taki to już z niego nocny marek.. W sumie ja całe życie wolałam posiedzieć do późna, a potem pospać dłużej, niż zrywać się o świcie. Mężu ma podobnie to i dziecko po nas to przejęło..

 

 

Zaczął też wchodzić w etap stawiania na swoim. Ciężko go wyciągnąć z piaskownicy, a jak wczoraj pojechaliśmy nad wodę to do domu nie chciał wracać. Nie mówiąc o tym, że bardzo chciał wejść w butach do tej wody, przywitać się z łabędziami – na które wołał „kaka”, bo przecież to kaczki, tylko trochę większe 😉 A nad rzeką grille już rozpalone, można powiedzieć, że sezon rozpoczęty. Rowerów po drodze pełno, biegacze wyskoczyli z bloków startowych, wszelkie siłownie pod chmurką przechodzą oblężenie. Można już było rozłożyć koc, zdjąć buty i chłonąć ciepło każdą komórką spragnioną go po zimie..

 

 

 

 

wiosna już

 

 

 

A skoro wiosna w pełni, to i bociany się pojawiły – pierwszy u sąsiadów za ścianą 😉 Kinga jest w 4 miesiącu, wymęczona wprawdzie po pierwszym trymestrze, ale dochodzi już do siebie i pogadałyśmy sobie dzisiaj trochę w tym temacie. Pamiętam, że przez pierwsze dwa miesiące nawet nie wiedziałam, że jestem w ciąży. Tymczasem Mały niedługo będzie miał półtora roku.. aż się wierzyć nie chce. Całe serducho mam po brzegi wypełnione miłością.. Na wiosnę jeszcze bardziej się wszystko odczuwa, chłonie dziecięcy uśmiech i dotyk dłoni ukochanego. W końcu to pora zakochanych i tych, którzy mają nadzieję na miłość.. Lecę obejrzeć jakiś film, póki brzdąc śpi, bo mi się tu coś ckliwie zrobiło więc żebym zaraz nie uderzyła w patetyczne klimaty 😉 To jeszcze na koniec piosenka w sam raz na wiosnę (z filmu, który na dokładkę bardzo lubię i widziałam ze cztery razy)..

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s